1 obserwujący
13 notek
10k odsłon
  1476   1

Premier Morawiecki przekonuje, że zjedzą ciastko i je dla nas zachowają.

Rządzący Polską przekonują, że Unia może uważać, że łamią oni traktaty unijne, a to i tak nie spowoduje Polexitu.

Mylą się i to grubo. Ale po kolei.

Po pierwsze jaki jest dowód, że polska władza łamie traktaty unijne? Sama ona przecież argumentuje, że wcale nie, ale rzecz w tym, że o tym nie decyduje, a nawet związany z nią ściśle polski Trybunał Konstytucyjny.

Czołowy ideolog obozy rządzącego Polską, prof.Paruch dopiero co wczoraj stwierdził w Polsacie, że wyrok TK stanowi nie niezgodności prawa unijnego z Konstytucją, ale o niezgodności wyroków TSUE z traktatami unijnymi!? Ale przecież zgodziliśmy się w traktatach unijnych, że co jest zgodne albo nie z traktatami unijnymi interpretuje właśnie Trybunał Sprawiedliwości UE i to dla każdego kraju unijnego, w tym Polski, absolutnie wiążąco!!!

Ponadto gdzie w naszej Konstytucji jest uprawnienie dla TK do badania zgodności wyroków TSUE nawet z polską Konstytucją, a tym bardziej z traktatami unijnymi? 

Krótko o tym, że TSUE ma prawo robić co robi. 

-Bo strzeże traktatów, czyli je interpretuje, a jest w nich zasada państwa prawnego, który TSUE ma prawo interpretować jako instytucjonalną niezależność władzy sądowniczej od pozostałych ( bo taka była od początku w EWG, Wspólnocie i Unii) i badać w każdym z krajów czy jest ona zapewniona. 

-Bo sfera sprawiedliwości jest zgodnie z art. 4 TFUE dzielona między Unię i kraje członkowskie w zakresie kompetencji, a w niej np. zobowiązaliśmy się do uznawania wzajemnie wyroków sądowych i nawet do dążenia do ujednolicenia systemów prawnych, a nie są te rzeczy  możliwe, gdy wymiary sprawiedliwości kierują się odmienną podstawową zasadą działania. 

-Bo wszystkie dotychczas ustawy w Polsce w zakresie sądownictwa przechodziły opiniowanie w zakresie zgodności z prawem unijnym, co po prostu oznacza, że zawsze uważaliśmy, że TSUE ma kompetencje w zakresie polskiego wymiaru sprawiedliwości. 

-Bo orzeczenie TK w sprawie KRS łatwo obalić, gdyż legalizowałoby też ustalenie przez Sejm wyboru sędziów do KRS wyłącznie przez np. posła Suskiego. A sam TK jest od 2017 nielegalny i dodatkowo przy tym sławetnym antyunijnym wyroku zmienił treść wniosku, do czego także nie miał prawa.

TSUE jedynie nie ma prawa ustalać nam organizacji sądownictwa, mogąc jednak zdyskwalifikować istniejący, by na to miejsce rządzący  Polską ustalili nowy, dowolny, ale spełniający zasadę niezawisłości od władzy wykonawczej i ustawodawczej, co zresztą jest warunkiem ujętym i w naszej Konstytucji w art. 173. Inaczej ten nowy system także zostanie przez TSUE zdelegalizowany. Zupełnie zresztą tak samo w Polsce działa TK, ale od 2004 roku stracił na to monopol w naszym kraju. 

Formalnie TK w swym wyroku zastosował myk, że artykuł traktatu unijnego taki to a taki interpretowany tak i tak jest niezgodny z polską Konstytucją. Nawet gdyby TK miał do tego prawo ( a jak wykazałam nie ma), Unii mało co będzie to obchodziło i co najwyżej nam oświadczy, byśmy sobie zmienili Konstytucję, co już raz zresztą zrobiliśmy w 2006,  gdy nasz TK orzekł, że Europejski Nakaz Aresztowania jest niezgodny z polską Konstytucją. 

A jak jej nie zmienimy to będzie Polexit i odmowę dostosowania polskiego prawa do unijnego Bruksela potraktuje jako notyfikację wyjścia, co w razie potrzeby TSUE przyklepie ( chyba nikt nie ma wątpliwości, że nie!?), a zegar zacznie odmierzać dwuletni czas, podobnie jak w przypadku Brytyjczyków. 

Co się stanie z naszą gospodarką, eksportem, kursem złotego, inflacją itp. to niech nikt się nie łudzi, że tylko to co stało się i dzieje na Wyspach.

Przez te dwa lata oczywiście złotówki nie zobaczymy z Brukseli, a jak będziemy podskakiwać z naszą składką, to nam szybciej po prostu zamkną granice i TSUE też to przyklepie. 

Morawiecki może zaklinać rzeczywistość w najbardziej płomiennych przemówieniach, ale ten durny wyrok, który sam sobie zamówił, prowadzi wprost albo do Polexitu albo do całkowitej rejterady obozu rządzącego Polską w kwestii sądownictwa. 

Unia bowiem z pewnością nie pozwoli sobie, by o tym jak należy interpretować unijne traktaty decydowano na aleja Szucha, a tym bardziej na Nowogrodzkiej w Warszawie. 














Lubię to! Skomentuj187 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka