Wszystkie portale – w ślad za PAP – powtarzają, że dekrety Rady Państwa PRL o wprowadzeniu w 1981 r. stanu wojennego są niekonstytucyjne, co orzekł dzisiaj Trybunał Konstytucyjny. -Teraz wszyscy skazani w tamtym czasie mogą występować o wznawianie ich spraw i odszkodowania – dodają. Moim zdaniem nie będzie jednak wielu takich spraw, bo większość rehabilitacji już się odbyła. Tym razem sądowe tsunami nas ominie, ewentualne roszczenia nie zachwieją też budżetem państwa. PAP podkreśla, żekażdy skazany w stanie wojennym za czyn kryminalny będzie mógł wystąpić o wznowienie swej sprawy i o ewentualne odszkodowanie (co dotychczas było w zasadzie niemożliwe, jak twierdzi PAP). Jest jednak inaczej. Od 1991 r. obowiązuje – kilkakrotnie nowelizowana - specjalna ustawa rehabilitacyjna. Obejmuje ona sprawy nie tylko ludzi z tzw. podziemia niepodległościowego, ale też od 2007 r. dysydentów, działaczy „S”, a także – o czym niewielu wie - np. chłopów protestujących przeciwko kolektywizacji i obowiązkowym dostawom produktów rolnych. Kilka lat temu ustawę rozszerzono m.in. o internowanych w stanie wojennym. Prawdopodobnie większość osób, które chciały uzyskać rehabilitację, już to dawno zrobiły (przykładem jest nieżyjący już brat stryjeczny mojej mamy, który siedział w słynnym warszawskim „Toledo” za działalność w AK i powojennym podziemiu).
[Dopisane 17.03] Dzisiejsza "Rzepa" donosi, że z uznania dekretu z 1981 r. za nielegalny skorzystać mogą np. ówcześni kryminaliści.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)