Nie ma obowiązku dawania na WOŚP. Moim zdaniem nie trzeba zresztą do tego dodawać żadnej ideologii ani uzasadnienia, jak i usprawiedliwiać się, dlaczego nie daje się „na dzieciaki”. To wybór każdego z nas. Owsiaka można krytykować, jak i każdą inną osobę publiczną, ważne, aby nie rzucać bluzgami, ale konkretami. Po prostu może są inne dzieła, które się wspiera swoimi pieniędzmi - WOŚP nie jest tutaj lepsza ani gorsza.
No właśnie, nie byłoby dobrze, aby brak datku na Owsiaka oznaczał w ogóle brak naszej dobroczynności. Gdyby ktoś chciał sam z siebie wesprzeć potrzebujących, to może pomóc np. Fundacji Kapucyńskiej. Potrzebuje ona pomocy codziennej, a nie tylko świątecznej, bo prowadzi m.in. jadłodajnię dla bezdomnych w Warszawie na Miodowej. Z jej dziełami można zapoznać się tutaj:



Komentarze
Pokaż komentarze