Notka będzie w najwyższym stopniu niepoważna - czasem trzeba odpocząć od spraw trudnych i poważnych, i z uśmiechem pochylić się nad zagadnieniami naprawdę istotnymi - jak, na przykład, gotowanie.
Za pomocą systemu wabików, pozostawianych w różnych miejscach internetu, zostałam zwabiona na Facebooka, gdzie niejaki Pan Piotr Murawski (jak mi podpowiedziała uczynna Wiki - Szef Kuchni Knorra) zaprezentował przepis na kurczaka w sosie mole. Pamiętam doskonale, jak ten sam przepis (w miesięczniku "Kuchnia") przezentowała lata temu żona ambasadora Meksyku w Polsce, więc z ciekawości zajrzałam. I nie żałuję, naprawdę warto było. Przepis jak przepis, sam kuchmistrz z ujmującą skromnością przyznał, że jest to jego uproszczona wersja, więc na pewno go nie wypróbuję. Dowiedziałam się natomiast z wpisu, że Pan Piotr Murawski (przypominam - Szef Kuchni Knorr!) jest przekonany, że pomidory do Meksyku zawędrowały z ... Europy ...
No, i w sumie - czemu nie? ... Ja podpowiadam Panu Piotrowi następującą wersję historii, do opowiedzenia w następnym wpisie: gdy Kolumb szykował się na wyprawę w poszukiwaniu morskiej drogi do Indii, to postanowił zabrać z sobą najbardziej cenione w ówczesnej Europie produkty: pomidory, ziemniaki, indyka, paprykę i tytoń. tudzież kakao - oczywiście na deser. A do popicia kawę. Gdy dopłynął do brzegów domniemanych Indii, przywitały go tłumy wynędzniałych Indian, którym znany filantrop postanowił ugotować coś pożywnego. Od niechcenia wrzucił do kotła przywiezione produkty i tak powstało chilli con carne ...
Naprawdę, Szanowny Mistrzu - to jest prezent dla Pana. I nawet nie musi się Pan powoływać na źródło :)
Smacznego!
http://www.przepisy.pl/blog/meksykanskie-podroze-wsciekle-pikantne-papryczki-gorzka-czekolada-prazone-swierszcze/?utm_medium=spolecznosc&utm_source=facebook.com&utm_campaign=narracja&utm_term=kurczak&utm_content=przepis-dnia


Komentarze
Pokaż komentarze