Myślę, że chyba jeszcze wiele osób spośród czytelników Salonu pamięta osławione zalecenie, jakim kierownictwa wiodących mediów powitały wynik wyborów w 2007 r.: do tej pory waliliśmy w rząd, to teraz, dla odmiany, nawalamy w opozycję.
Zalecenie zostało wykonane skrupulatnie. Ogłuszający i ogłupiający klangor trwał nieprzerwanie od samych wyborów aż do teraz (z tym, że ostatnio jakby troszkę ciszej). Zamiast patrzeć na ręce rządzącej Polską PO, mającej realną (a od 10.04.2010 r. - również absolutną) władzę, dziennikarze interesowali się, z kim spotyka się MATKA trzeciorzędnego posła PiS (spotkała się z matką Chodorkowskiego). Kaczyńskiego zupełnie publicznie patroszono, poddawano zdalnej psychoanalizie; działacze jego partii musieli się tłumaczyć z koloru krawata i interesów siostry wujka teścia. W tym czasie służba zdrowia, o którą ostatnio tak się zatroszczył dziennikarz tvn, że aż Arłukowicz musi odejść, popadała w stan dzisiejszy, zaś wszelkie afery, w wygodnym półmroku, kryte były pod dywanem.
Jak powiedziałam, ostatnio "zaprzyjaźnione" z rządem media troszkę odpuściły, za to mocniej na PiS-sie szczęki zacisnął redaktor Piotr Zaremba, z ... jak to tam leci? ... "Odważnego tygodnika Młodej Polski"? ....
Na portalu www.wpolityce.pl zamieścił artykuł, w którym ostro sprzeciwia się organizowaniu igrzysk zimowych w Polsce. Po rytualnym uszczypnięciu PO, redaktor wszystkie siły rzuca "na odcinek" PiS. Bo to przecież partia prospołeczna, a się nie sprzeciwia ... Skąd wiadomo, że się nie sprzeciwia? A skąd niby "niepokorni" czerpią wiedzę? ... Oczywiście, od ANONIMOWYCH rozmówców. No, i z programu PiS.
Słucham? Twierdzi Pan, że w programie PiS nie ma nic o zimowych igrzyskach w Polsce? ... Ale powinno być, to po pierwsze. Po drugie - przecież wyraźnie w tym programie stoi jak byk (tu oddaję mikrofon autorowi): "Ale choćby zprogramu PiS, w którym rozmach pewnych projektów mi się skądinąd podobał, wiem, że obowiązuje tam doktryna: musi nas być stać na wszystko. Nie będziemy wybierali priorytetów, choćby część społeczeństwa takiej mitomanii nie przetrzymała. Co tam słabi, co tam starzy, których nie stać na zoperowanie wzroku, co tam mordujący się 24 godziny na dobę rodzice z chorym potomstwem. Oczywiście deklarujemy, że im pomożemy, ale zawsze „w miarę potrzeb”. A potrzeby są w każdej dziedzinie bez mała równie palące."
No, dosłownie słabo się robi i od tej wszechmocy i głupoty, i braku serca tego cholernego PiS!
No właśnie. Co prawda w programie PiS jest napisane, że się pomoże chorym i starym, ale to tylko takie ględzenie, a tak naprawdę, to forsę dadzą na sport ... no, i już mamy winnego, że "słabi, co tam starzy, których nie stać na zoperowanie wzroku, co tam mordujący się 24 godziny na dobę rodzice z chorym potomstwem. Oczywiście deklarujemy, że im pomożemy, ale zawsze „w miarę potrzeb”. A potrzeby są w każdej dziedzinie bez mała równie palące."
Pisze Pan, drogi Czytelniku, że redaktor manipuluje? Oczywiście. Manipuluje na całego. A że warsztat ma niezły, i pisze dla "niezależnych" mediów, to tak sobie, skromnie i zupełnie bokiem, wsączył w umysły czytelników, że za całe zło w Polsce odpowiedzialny jest ten cholerny PiS. A właściwie Kaczyński, bo przecież PiS bez Kaczyńskiego nie jest groźny. Mało to nas dziennikarze i "zaprzyjaźnieni z rządem", i "niezależni", namawiali, że niechby tylko PiS pozbył się Kaczyńskiego, to hohoho!!!! Świat zawojuje!
Redaktor Zaremba jest zbyt doświadczonym człowiekiem i dziennikarzem, aby nie wiedzieć, że programy przedwyborcze mają swoją specyfikę. Że jeśli partia opozycyjna, zwłaszcza w tak nietypowejj sytuacji, jaką ma PiS - czyli "dożynania watah" (pamięta jeszcze Pan Redaktor, ilu prominentnych i inteligentnych członków PiS zginęło pod Smoleńskiem? i że partiom obcina się dotacje, podczas gdy partia rządząca "jakoś się wyżywi"?) chce wygrać wybory, to musi być ostrożna? PO obiecuje miliardy z UE i zapobieżenie wojnie, a Pan chciałby, żeby PiS wydał oficjalny komunikat, że nie popiera igrzysk w Polsce? A dlaczego, w takim razie, nie miałby się PiS od razu samorozwiącać? Przecież na jedno by wyszło! ...
Tytuł oczywiście ze starego dowcipu "Słoń a sprawa polska", a że przy okazji przypomiało mi się pewne powiedzenie (zupełnie nie związane ze sprawą, o której piszę - jak to dawniej ujmowano: "wszelkie podobieństwo do osób lub sytuacji jest zupełnie przypadkowe i niezamierzone przez autora"), to je przytoczę, zanim zapomnę. Tylko proszę pamiętać: wszelkie podobieństwo ...
To stare powiedzenie mówi, że prostytutka to zawód - k...a to charakter.
I tyle.
http://wpolityce.pl/polityka/189629-igrzyska-zimowe-w-polsce-jestem-gleboko-przeciw-i-szukam-kogos-kto-juz-dzis-zacznie-protestowac-przeciw-obledowi


Komentarze
Pokaż komentarze (11)