Oczywiście, nie oglądałam transmisji z pogrzebu generała Jaruzelskiego. Tym bardziej nie poszłam tam osobiście - jeszcze czego! Zresztą, wszystko to było przewidziane już dawno temu. Zero zdziwień, po prostu.
Pomimo jednak unikania mediów, jakieś tam echa pogrzebu do mnie dotarły - niestety. Przede wszystkim miałam nieprzyjemność obejrzeć część wystąpienia ex-prezydenta, O.M.C. magistra - Kwaśniewskiego. Tym razem był w dobrej formie - żadnych oznak choroby filipińskiej. No i co - można? ...
Ale ja nie o tym!
Kwaśniewski użalił się nad srogim losem zmarłego, jego trudną drogą i trudnymi wyborami, za które żadnej wdzięczności śp. nie doznał. Przeciwnie - wybuczeli go ci, którzy wszak powinni każdy cios przyjmować pokornie, z pochyloną głową, jako katolicy ...
A mnie, zupełnie nie wiedzieć czemu, przypomniała się komisja Rywina i sławny sms, który (w służbowym czasie i ze służbowego telefonu) wysłał Adama Halbera do Roberta Kwiatkowskiego. "Może byś wrócił do Piotrka Urbankowskiego. To jest świetny koleś - pracowity i lojalny, lubię go i cenię. Precz z siepactwem. Chwała nam i naszym kolegom. Chuje precz!"
Ta mafijna niemalże lojalność. To poczucie wspólnoty z kolesiami. Ten sznyt z lekka oswojonej grypsery. Ta pogarda dla "tutejszych" - katoli, polaczków, moherowych beretów ... Dla bydła, które się strzyże i doi, i które najchętniej wymieniłoby się na Murzynów - posłusznych i uległych. To oburzenie, że "lud" śmie czegoś się domagać albo - co gorsza - osądzać "elitę" ....
Tak, to jest domena beneficjentów "okrągłego stołu", w którym, niczym w ruletce, kanty zostały pięknie zalakierowane. To jest ta buta, niespotyka na Zachodzie, z którą minister Sienkiewicz kiboli nazywa "ideowymi dziećmi PiS".
Takie chwile, to jak opadnięcie maski: przez chwilę widzimy prawdziwą twarza rzekomo "odrodzonej" Polski. Twarz? Nie, źle piszę. To jest morda, pysk. Ohydna gęba, która pluje nam w twarz, jednocześnie waląc na odlew, bo ośmieliliśmy się zetrzeć plwocinę.
Prawdziwa Polska, w której bandtyta, który wziął na siebie odpowedzialność za stan wojenny, przez prezydenta "wolnej Polski" nazywany jest "Wojciechem" i wyjmowany spod osądu ludzkiego.
To, niestety, jest ciągle ICH Polska. Nie moja.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)