Nie mam "TV Republika" i mieć nie zamierzam. Odkąd prowadzący "Kuchnię polską" wzgardził moimi dobrymi radami*, napisanymi z dobraserca, obraziłam się na ten program śmiertelnie i bojkotuję go prawie zawsze. Ponieważ jednak moja słabość do programów kulinarnych jest silnejsza, czasem zaglądam na stronę internetową tego dziwnego dzieła medialnego - i sam zestaw zaproszonych gości, nudnych i przewidywalnych, odstrasza od głębszej eksploracji tych zakątków telewizji. Czasem jednak trafi się perełka w postaci Jerzego Polaczka czy wicepremiera Piechocińskiego, i wtedy daję się skusić. Wiem, wiem - szmata, nie charakter!
Ostatnio jednak zobaczyłam coś, co w zupełnie innym stawia Telewizję Republika. Nie mnie - ja od początku nie mam złudzeń co do tej inicjatywy - istnieją jednak osoby, które to medium uważa za opozycyjne, patriotyczne, a nawet ... pro-pisowskie. No więc proszę słuchać uważnie:
Grzegorz Chlasta to obecnie dziennikarz Radia dla Ciebie, dla kiedyś prowadził audycję "Popołudnie Tok FM" - rzecz jasna, w Tok FM. Dziennikarz to może nie aż tak znany, jak Olejnik, Żakowska, Paradowska czy Wielowieyska czy nawet Kolenda-Zaleska, ale jego rola w mediach jest dokładnie taka sama: podtrzymywać (albo budzić, jeśli się da) nienawiść do PiS. Tylko i wyłącznie. Jeśli ktoś nie zna tej audycji, to zawsze może sobie odsłuchać archiwalnych nagrań - nie przesadzam nawet na pół milimetra. Judzenie, jątrzenie, wkodowywanie, że PiS to samo zło, nieszczęście i obciach. Nie ma tam informacji nawet na miliment, proszę mi wierzyć. Kopanie pod PiS-em 60 razy na minutę: oto właśnie Grzegorz Chlasta.
Jeśli tak wiele nieszczęsnych osób w Polsce, podatnych na manipulacje medialne, przez kilka pierwszych lat rządów PO wierzyło, że rządzi PiS, to zawdzięczali to Chlaście i jemu podobnym. Nie jest to aż taka gwiazda, jak sławniejsi (i zapewne - lepiej opłacani) - koledzy z "zaprzyjaźnionych" mediów, ale bodaj to takim pracowitym, nieznającym skrupułów "dziennikarzom", jak on, PO zawdzięcza tak długie trwanie - a PiS takim jak on wyrobnikom mediów może podziękować za obecny stan umysłów Polaków. Za tę naszą wojnę Tutsi-Hutu.
Chlasta jest takim specyficznym człowieczkiem .... Zanim go zobaczyłam, byłam pewna, że jest to z lekka upośledzony umysłowo młody stażysta - tak mylący jest jego głos. Jak to ujął Marceli Proust - jego spieszczony głos sugeruje, że rozwój umysłowy i psychiczny zatrzymał się na poziomie dziecka. Potęguje to wrażenie śmiech, a właściwie chichot, może nawet chichocik - niemający w sobie nic męskiego. Jednak jeśli chodzi o robotę propagandową, to prawdziwy mistrz. Reżimowe gwiazdy niech się przy nim chowają!
W czasie, gdy jeszcze musiałam dość regularnie słuchać "Popołudnia Tok FM" (bo wypadała w czasie, gdy wracałam z mężem z pracy), chyba nie zdarzyło się choć raz, żeby Chlasta poruszył jakiś ważny temat. W końcu - podobno to dziennikarz, więc możnaby się tego spodzeiwć, prawda? Nie, skądże. Chlasta był od ROBIENIA PiSie. Nawet taki temat, jak podpisanie przez rząd Tuska ważnej umowy międzynarodowej, było przez niego sprowadzane do "a Kaczyński się spóźnił". Dla Chlasty ważniejsze było, że MATKA trzeciligowego PiS-owca spotkała się z matką Chodorkowskiego, niż rosnący dług Polski. Z posiedzenia Sejmu Chlasta był w stanie wyłapać nie tematy dyskusji, tylko to, że zastępca Kaczyńskiego zimno spojrzał na rzecznika rządu ...
Czy kojarzą Państwo Wojciecha Mazowieckiego? Raczej trudno go posądzić o BEZSTRONNOŚĆ, prawda? ... No więc niniejszym informuję Państwa, że przypominam sobie audycję Chlasty, do której został zaproszony W.M. właśnie pospołu z Łukaszem Warzechą. Po kilkunastu minutach wałkowatnia tematu, jaki ten PiS jest brzydki, koślawy, szkodliwy i przynosi nam obciach, gdy Chlasta rzucił kolejny temat z gatunku "PiS rządzi", nawet Mazowiecki tego nie wytrzymał. Maoziecki! Z wrodzoną sobie (i odziedziczoną po ojcu) energią zaprotestował, że "no nie, przepraszam. Ostatecznie PiS nie rządzi, porozmawiajmy wreszcie o sprawach ważnych!". Przyłączył się do tego protestu Warzecha, a Chlasta zachichotał po swojemu, jak eunuch, i pociągnął temat, w który obaj BUNTOWNICY weszli jak w masło. (No przecież pisałam, że dla reżimu Chlasta to skarb. Skarb!).
Jeśli ktoś jeszcze do tej pory nie zajarzył, to podkreślę: Grzegorz Chlasta to najbardziej dyspozycyjny, antypisowski, propeowski, politruk. Nie ma zasad moralnych (wręcz uważam, że jest amoralny), o standaradach dziennikarskich wyuczył się na pamięć, by móc wszystkie olać.Po prostu - Chlasta, jaki jest, każdy widzi. (Nie wiem - może ma dzieci? ... Jeśli tak, to kalkuluje w ten sposób: trudno, ja jestem zeświniony, moje dzieci noszą na sobie moje znamię, ale wnuki będą się obracać w towarzystwie wnuków Marty Kaczyńskiej).
I to-to Gmyz zaprasza do "Kuchni polskiej" w "Telewizji Republika" ...
Przyznaję - programu nie oglądałam. Może redaktor Gmyz nakrzyczał na Chlastę, może nawet na niego napluł.
Nie o to chodzi. W tv obowiązuje zasada: źle czy dobrze, byle po nazwisku". W "Kuchni Gmyza" nazwisko Chlasty padało bez błędu - łącznie z tytułem książki napisanej przez Chlastę - co zresztą było ukrytym (ale niezbyt dokładnie) powodem zaproszenia Chlasty do Republiki.
Promocji Chlasty ... czyli - promocja Tok FM. Promocja Platformy Obywatelskiej.
Tak, Panie Kowalski, Pani Wiśniewska. Płacąc za dostęp do TV Republika, wspieracie PO i Tuskia.
Na pewno o to Wam chodziło? ....
I temu oto ... ooops, już miałam napisać: człowiekowi ... Telewizja Republika
* http://odchudzanie.salon24.pl/509728,cezary-gmyz-obiera-ryby-i-truskawki-d


Komentarze
Pokaż komentarze (16)