W Warszawie, ze względu na konieczność budowy Muzeum Sztuki Współczesnej, brutalnie, za pomocą prywatnej służby ochroniarskiej, zlikwidoano Kupieckie Domy Towarowe. Muzeum, oczywiście, nie ma do dziś (nawet nie zaczęła się budowa), za to hala, w której było (jak podaje Wiki) między 600 a 700 punktów została zlikwidowana. Część osób pewnie się gdzieś tam przeniosła, część pewnie poszła na jakiś zasiłek - stracili też mieszkańcy, którzy zostali pozbawieni możliwości kupowania tanio i na miejscu, na rzecz kupowania ma miejscu i drogo lub nieco taniej i daleko. Budżet miasta stracił, stracili ludzie - co tam, Polska to wielki i bogaty kraj, więc obowiązuje staropolskie "zastaw się, a postaw się".
Kto jesycye pamięta, że autostrady miały być wybudowane na EURO 2012? Podobnie, jak metro? ... Nie były. Co prawda oddano jakieś żałosne kawałki autostrad, o statusie "przejezdne", ale za metra nie ma do dziś. Natomiast od 11 września 2010 r. zamknięta jest ul. Prosta w Warszawie, co powoduje gigantyczne korki i karkołomne akrobacje, narażające kierowców na stłuczki. Niedługo będziemy świętować 4 lata zamknięcia Prostej - a to niejedyna zamknięta ulica w związku z budową metraa. Obecnie czytam o zamknięciu Żelaznej i zwężeniu Jana Pawła - Bóg jeden wie, na jak długo. Może na kolejne cztery lata ...
Myślę, że Pani Prezydent Warszawy ma szansę na trzecią kaencję: wystarczy, by na dwa dni przed wyborami samorządowymi otworzyłą zamknięte ulice, a wdzięczni Warszawiacy gremialnie polecą do urn, głosować na tę panią. Zadziała tu efekt kozy :O
Zaraz pewnie ktoś tu powie, że nieważne, że jest poślizg czasowy - grunt, że coś się budiuje. I to jest właśnie ta rzecz, której nie rozumie wierny wyznawca Platformy Obywatelskiej. Ani partia, ani minister, ani prezydent Warszawy nie budują samodzielnie metra, stadionu ani autostrad. Ich rola ogranicza się do wybrania NAJLEPSZEJ OFERTY I PODPISANIA UMÓW. Tylko tyle. Resztę robią prywatne firmy - a jak, to już zależy właśnie od tego, czy wybrano ofertę najlepszą i czy podpisano najlepszą umowę. Jeśli budowa nie mieści się w terminie, to znaczy, że albo została wybrana zła firma, albo umowa została źle sformułowana.
To jest takie proste, i od tylu już lat wielbiciele PO nie są w stanie zrozumieć tak prostej sprawy ...


Komentarze
Pokaż komentarze (123)