Animela Animela
505
BLOG

Uczcie się, szmaciarze, od gałganów prawdziwych

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 9

Oczywiście, apel kieruję do dziennikarzy tzw. "prawicowych", "niezależnych" i "niepokornych", ze szczególnym uwzględnieniem gwiazdy prawicowej publicystyki - Rafała A. Ziemkiewicxa.  W najnowszym wydaniu "Polityki" przerażeni wizgją dojścia do władzy Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Janicki i Wiesław Władyka w artykule pod tytułem "Niech już rządzi PiS?" po raz kolejny stanęli na gruncie dziennikarskiej niepowinności i zamiast informować - uprawiają polityczną propagandę.

Panowie (panowie? w czasach mojej młodości zwykło się mawiać, że na pana to trzeba wygladać ...) piszą w ten sposób: "Niewiara w zwycięstwo PO w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych sprawia, że u rozczarowanych rządami Tuska uruchamiają się dwa (znane z fachowej literatury jako redukcja dysonansu poznawczego) psychospołeczne procesy. Pierwszy z nich polega na tym, że skoro Platforma ma przegrać, to znaczy, że zawiodła i muszą być tego przyczyny, a więc pojawia się tendencja do obrzydzania tej formacji.". Oczywiście, cały artykuł zbudowany jest w podobny sposób, su;gerujący, że rozczarowanie rządami PO nie powinno skłaniać nikogo do głosowania na PO.  Półprawdy, półkłamstwa, przeinaczenia, przemilczenia i zwykła manipulacja - to sedno tego tekstu.  Propagandyści posunęli się do czegoś zupełnie niewiarygodnego w krajach starej demokracji: napisali wprost, że PiS nie jest "normalną partią" (tu dygresja - według mnie to właśnie PO nie jest normalną partią - i co, będziemy się tak przekrzykiwać? ..).

Nie to jednak mnie uderzyło w tym propagandowcu rządowym, lecz fragment następujący: "Do grupy zasadniczego zohydzania PO, bardziej lub mniej świadomie, zapisują się kolejne osoby, jak choćby Andrzej Olechowski oraz Leszek Balcerowicz, kiedyś negatywny bohater wszystkich formacji prepisowskich, dzisiaj bezwzględny krytyk wielu gospodarczych decyzji rządu, a też samej PO, nieszczędzący słów i oskarżeń na poziomie Trybunału Stanu. Tak dalece, że wyklucza poparcie wyborcze dla PO. A to oznacza, że wspiera, czy tego chce czy nie, głównego rywala politycznego obozu Donalda Tuska."

Pozwolę sobie wyłuskać z tego fragmentu to, co najważniejsze: kto nie głosuje na Tuska, ten, de facto głosuje na PiS.

Jest to oczywista oczywistość, którą rozumie bardzo wielu blogerów: i Ufka, i Eska, i Toyah ... i ja, skromna blogerka. Oraz oczywiście wiele innych osób, których nie sposób tu wymienić. Są też tacy, którzy tego nie rozumieją, i deklarując niechęć do PO, równie żywo deklarują niemożność głosowania na PiS - w tym rzędzie publicysta Ziemkiewicz. Ale nie tylko on, bo wielu "prawicowych" publicystów tak ma.

Jest to jakieś dziwne ograniczenie umysłowe; dziwny defekt funkcji poznawczych. W Polsce od dawna trwa wojna domowa, zapowiedziana przez MSZ, a sformalizowana przez premiera, który oznajmił, z e swoich najlepszych żołnierzy kieruje do Sejmu - na wojnę przeciw PiS. A na wojnie, jak to na wojnie - albo jesteś po naszej stronie, albo po stronie przeciwnika. No, są jeszcze markietanki :O

Ja po prostu nie wierzę, że człowiek, który ma trochę więcej w głowie, niż przeciętny absolwent marketingu i zarządzania, może wierzyć, że uda się odsunąć od władzy PO nie głosując na PiS. Owszem, takie złudzenia mogą być udziałem osób upośledzonych umysłowo w stopniu ciężkim, ale tacy raczej rzadko bywają publicystami czy wzięymi blogerami. Co więc kieruje takim Ziemkiewiczem czy innym rzekomym "antypeowcem"? ...

Myślę, że słowo "rzekomy" dobrze tu tłumaczy sytuację.

http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1590265,1,czego-nie-widza-krytycy-platformy.read

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka