Na blogu Zbigniewa Kuźmiuka pojawiają się różni tacy, którzy powodują, że nie chcę czytać komentarzy, i zawsze sobie to odpuszczam. Dzis, ze względu na wagę sprawy poruszonej w notce (stan finansowy systemu ubezpieczeń społecznych) zeszłam pod kreskę, jak to określa bodajże chyba Ziemkiewiczi, i oczywiści pożałowałam. Zwyczajowy zestaw ślinotokowy, niezbyt nawet urozmaicony - ale jeden komentarz uderzył mnie swoją słusznością:
@POLFIC
Czy od pozamykania różnych tam winnych, których trzeba zamknąć jeśli są naprawdę winni, przybędzie kasy w FUS (a nie w więziennictwie)?
WUJEK M09:34
Jest to, oczywiście, jak najbardziej możliwe, zapewniam, że polskie prawo daje takie możliwości. Co innego sądownictwo; i tu jest pole do popisu dla PiS, o ile dojdzie do władzy. Jednak same przepisy jak najbardziej pozwalają na odebranie przestępcom pieniędzy z przestępstwa. A odpowiednia kwalifikacja czynu to, oczywiście, kwestia sądu.
Jest oczywiste, że suto opłacany przez społeczeństwo poseł, senator czy minister, który doprowadza bezbronnych ludzi do katastrofy finansowej, powinien za to odpowiedzieć. Najchętniej, oczywiście, winni wydzieliby odpowiedzialność moralną (premier Tusk: biorę tę odpowiedzialność na siebie ... podobnie, jak Jaruzelski), ale to zbyt proste. Więzienie oczywiście jest słuszne, ale najsprawiedliwsze jest odebranie winowajcom majątku, którego dorobili się, podejmując niekorzystne dla nas decyzje.
I to powinien być program-minimum dla PiS - również dla odstraszenie innych "pomysłowych Dobromirów", co to najpierw przehulają budżetowe, czyli nasze, pieniądze, a potem jeszcze podwyższą wiek emerytalny i zajumają forsę z OFE.
A wszystko po to, by żyło się lepiej różnym "tłustym misiom".
http://zbigniewkuzmiuk.salon24.pl/604889,na-koniec-rzadow-tuska-wychodzi-szydlo-z-worka



Komentarze
Pokaż komentarze (34)