Zauważyłam, że wiele osób unika tematu resztek. A przecież nawet w najlepszych domach pozostają np. resztki pieczeni, której się zrobiło za dużo. No i mięso po zrobieniu rosołu - no nikt mi nie powie, że całe to mięso użyte do zrobienia dobrego, esencjonalnego, rosołu, je się na jeden obiad! I wtedy pytanie: co z tym zrobić? ...
Pierogi, powiedzą jedni. Inni zrobią krokiery. Kokilki z resztek pieczystego to już raczej domena kuchni wysokiej, gdzie nie wyrzuca się do śmetnika zbyt wiele ... A ja powiem: chilli con carne!
W garnku z odrobiną oleju podsmażamy jedną cebulę, drobno posiekaną (pod koniec, na 2-3 sekundy, dodajemy kilka drobno pokrojonych ząbków czosnku. Jedno i drugie bez łupiny, rzecz jasna!).Wówczas do garnka wrzucamy łyżkę kminu rzymskiego (może być w ziarenkach, chyba że ktoś bardzo nie lubi), kawałeczek laski cynamonu i chwilę smażyć. Zdjąć garnek z ognia, dodać czubatą łyżkę słodkiej mielonej papryki, czubatą łyżeczkę papryki wędzonej, 1 drobno pokrojoną ostrą papryczkę, wymieszać. Wlać litr rosołu (każdy ma w lodówce lub zamrażarce, więc to żaden problem!). Dodać dwie czubate łyżki przecieru pomidorowego, czubatą łyżkę posiekanych listków oregano (lub łyżeczkę suszonego), łyżeczkę cukru i pokrojone mięso z rosołu lub pieczonego. Doprowadzić do wrzenia, gotować 10 minut, dodać puszkę czerwonej papryki z puszki (osączoną) i pieprz do smaku. Wymieszać, spróbować. Ewentualnie dodać szczyptę soli, ale nie przewiduję takiej konieczności.
Na talerzach posypać pokrojoną natką kolendry lub pietruszki ze szczypiorkiem.
Tak, wiem - fasola z puszki. Grzech niemalże śmiertelny ... Tyle, że, moim zdaniem, znacznie bardziej szkodliwe jest jedzenie z "Kroważywa" i innych modnych przybytków, gdzie warzywa sa zmienione tak bardzo, że nasze matki by ich nie potrafiły nazwać!


Komentarze
Pokaż komentarze (10)