Przeczytałam kiedyś bardzo pouczające opowiadanie s-f - niestety nie pamiętam ani tytułu, ani autora, więc może ktoś skojarzy i mi przypomni?) Ktoś wymyślił prawo (które weszło w życie), zgodnie z którym eutanazji poddana zostaje każda osoba niepełnosprawna, gdy dojdzie do wieku 60 bodajże lat. Pomysłodawca, młoda, sprawna fizycznie osoba, nie przewidział, że może ulec wypadkowi, w wyniku którego stanie się kaleką na wózku: a jednak właśnie to go spotkało. Finał - oczywisty.
Zawsze myślę o tej fabularyzowalen sytuacji, gdy sobie przypominam wywiad Jurka Owsiaka z 2013 r. dla dziennik.pl. Oto kluczowy fragment:
"Boję się zniedołężnienia. A najbardziej dysfunkcji, jak demencja, alzheimer. Te choroby dotykają nie tylko seniorów, ale wszystkie osoby, które żyją w ich otoczeniu, często wręcz degradują całe rodziny. W takich momentach pojawia się ostrożnie podejmowany u nas temat eutanazji. Ja bym się nie bał rozpocząć dyskusji na ten temat. Osobiście dopuszczam taki sposób pomocy, bo ja to tak rozumiem – eutanazja dla mnie to pomoc starszym w cierpieniach. ".
W tym samym wywiadzie Owsiak zadeklarował, że czuje się młodo i zdrowo.
I, oczywiście, niech tak będzie do końca świata i o jeden dzień dłużej. Nie jestem wyborcą KO, by życzyć śmierci lub nieszczęścia przeciwnikowi politycznemu. Nie o to chodzi.
Chodzi o to, dlaczego Owsiak przez ponad 10 lat nie zdobył się na tę odwagę, by któryś finał przeznaczyć na walkę o eutanazję. Z otwartą przyłbicą, uczciwie. Przecież wiemy, że cała KO jest po jego stronie. Skąd mamy wiedzieć, czy szef WOśP po cichutku u swoich politycznych przyjaciół nie lobbuje za eutanazją? Co prawda to nie Owsiak, tylko chyba znany i lubiany profesor Hartman (niestety, wywiad chyba zniknął z portalu tvn24, przynajmniej nie mogę go znaleźć, więc to "chyba" jest z ostrożności procesowej) zadeklarował kiedyś, że eutanazja jest KONIECZNA ze względu na wysoki koszt, jaki generują nieuleczalnie chorzy. A przecież Owsiak zbiera na sprzęt medyczny, więc pewnie podziela ten punkt widzenia.
Proszę też przy uważnej lekturze wywiadu zwrócić uwagę na to, że Owsiak oficjalnie przyznaje, iż wykorzystuje swoją sławę do tego, aby załatwiać rodzinie sprawy np. w szpitalach: "Zanim mama trafiła do hospicjum, trzeba było coś załatwiać w szpitalach czy przychodniach. Tata mówił: idziesz pierwszy. I szedłem, spoglądałem na lekarzy zza czerwonych oprawek. Więc gdzieś mamę przyjmowali, ktoś szybciej zrobił jej rentgen. (...) Gdy się udawało, wiedziałem, że przekraczam bariery nie do przekroczenia. A co z ludźmi, którzy nie mają znanej twarzy i możliwości finansowych?".
Czyż to nie jest oczywiste wykorzystywanie sławy związanej z działalnością charytawywną do własnych celów? ... Czyli - korzyści osobistych. W dodatku: jedno świadczenie dla jego matki to jedno świadczenie mniej dla tych, którzy nie są sławni ani bogaci.
No właśnie. A jednak Juras postawił na stronę polityczną, która już w latach 2007-2015 doprowadziła służbę zdrowia do fatalnego stanu, z czego PiS dość szybko ją wyciągnął (no, zmieniło się to w 2020 roku, ale wówczas - uczciwie mówiąc - wiele państw postępowało nieracjonalnie). Pamiętają państwo przesławną poseł PO, Joannę Muchę, która napisała, że operacja biodra u osoby 80-letniej jest nieracjonalna i nie powinno się jej wykonywać? A jednak Owsiak postawił na tę ekipę. I teraz mamy ponowną zapaść służby zdrowia; w tym likwidowanie oddziałów i szpitali położniczych oraz porody na SOR - co na dłuższą metę będzie równoznaczne z eutanazją.
No więc wzywam Jurka Owsiaka do tego, że kolejny finał grał dla eutanazji.
Zgodnie z życzeniem szefa Orkiestry - niech ta dyskusja się rozpocznie otwarcie!
https://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/415484,owsiak-dla-dziennikpl-ktos-ma-pomysl-na-seniorow-opieka-medyczna-godnosc-eutanazja.html
Inne tematy w dziale Polityka