Animela Animela
886
BLOG

Pokemon: Go!

Animela Animela Technologie Obserwuj notkę 17

Jakiś czas temu media podały informację o tym, że ludzie łapiący pokemony włażą na teren muzeów, nie zważając na charakter miejsca … no i się zaczęło. Zupełnie rozsądni, wydawałoby się, ludzie, zaczęli wypisywać takie brednie, że po prostu nie można obok tego przejść do porządku dziennego. Jeden GPS, jak się okazuje, wysoko trzyma sztandar zdrowego rozsądku …

Zacznę od tego, że aby o czymś pisać, dobrze byłoby mieć na ten temat jakie-takie pojęcie. Ideałem oczywiście byłaby wiedza spora – i tu akurat zgłaszam się jako autorytet. Jestem bowiem matką syna (na szczęście już dorosłego), który jest jednym z najlepszych na świecie graczy (przynajmniej w jedną grę był, dopóki ona była modna, niekwestionowanym mistrzem). W zawodowstwo w końcu nie poszedł, ale obraca się w towarzystwie podobnych mu pasjonatów, czyli młodych ludzi, dla których syn jest prawdziwym guru. I teraz dochodzę do sedna: widział ktoś na żywe oczy prawdziwego, żywego, pasjonata gier? …

To, że syn wygląda normalnie, to chyba zaleta zdrowych genów i sporej dozy szczęścia. Inni młodzi ludzi, odwiedzający go przy różnych okazjach, już tego szczęścia nie mieli. Co powiecie na przykład na młodego człowieka, proporcjonalnie zbudowanego, ładnego, bardzo inteligentnego, który ma głowę pochyloną w stosunku do ciała, pod kątem 90 stopni? … Albo takiego, który boi się wyjść z domu, bo jednym światem, jaki zna, jest ten z gier komputerowych? … A to są przykłady, które znam na własne, żywe oczy, bo bywali w moim domu (ten drugi po wyleczeniu).

Syn był pewnie jedną z pierwszych osób w Polsce, który ściągnął Pokemon-Go, po czym poszedł na spacer na polowanie. Potraktował to na luzie – ale po powrocie opowiedział mi ze zdumieniem, że w trakcie spaceru spotkał paru znajomych, którzy w ogóle nie wychodzą z domu, jeżeli nie przyprze ich do tego jakaś poważna konieczność. Poszli w świat, w biały dzień, owiało ich świeże powietrze … a nawet porozmawiali ze znajomymi, bo przecież wszyscy lezą w te same miejsca!

GPS ma rację: akurat Pokemon Go to świetna gra. Świetna – a dla wielu może nawet przełomowa. A że jakiś idiota wejdzie na teren byłego obozu koncentracyjnego? Nikt mi nie powie, że gdyby nie pokemony, to nic takiego nigdy w życiu by się nie zdarzyło!

A tak na marginesie: o wiele wcześniej, zanim Pokemon Go stał się modny, obserwowałam osoby młodsze i starsze, idące chodnikiem i jednocześnie nie odrywające oczu od swojego smartfona. Nagminną rzeczą są np. sprzedawcy, którzy zapatrzeni w ekran w ogóle nie zwracają uwagi na klientów. Naprawdę ktoś mi będzie wmawiać, że to jest choć odrobinę lepsze od łapania pokemonów?!!!

http://gps65.salon24.pl/721264,w-poszukiwaniu-swietego-gralla

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Technologie