W pół godziny idąc ode mnie do piekarni, zebrałem 20 podpisów pod listą poparcia dla kandydatury Jarosława Kaczyńskiego. Dwie (słownie: DWIE) osoby odmówiły podpisania listy.
Za chwilę pójdę w drugą stronę wioski. I mam dziwne przeczucie, że jeszcze dzisiaj będę miał tych podpisów co najmniej dwa razy więcej. W ramach mojej - liczącej 200 mieszkańców - wioski.
Zbierajcie podpisy!
Liczba oficjalnie podanych głosów poparcia kandydatów będzie informacją, której GWniane media nie będą w stanie przekłamać.
A im głupiej skomentują - tym lepiej...



Komentarze
Pokaż komentarze (5)