Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
66
BLOG

Kolej liberalna, kolej solidarna

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Gospodarka Obserwuj notkę 0

I śmieszno i straszno było wczoraj w Sejmie. Jeszcze z pięć takich debat (czyli 10 wystąpień miłomściwie panującego nam ministra od infrastruktury) i zacznę wierzyć, że resort „właściwy do spraw” nie ma nic wspólnego z tym jak się sprawy toczą. A przynajmniej zacznę się zastanawiać, czy nie ma czegoś na rzeczy.

 

Pomiędzy wystąpieniami ministra też było ciekawie. Poza sporem pozostaje kwestia, że obecne kłopoty wynikają z zadłużania się przewoźników u zarządcy infrastruktury. Oto jak do sprawy odnieśli się posłowie z mojego okręgu. Dla ustalenia uwagi: o tym, że sytuacja jest nabrzmiała wiadomo co najmniej od czerwca ubiegłego roku. Jawne konflikty oraz kopanie się po kostkach przez pasażerskich przewoźników relacjonowane są przez media od października.

Stanisław Żmijan (wybrany w okręgu wyborczym numer 7, z pierwszego miejsca listy Platformy Obywatelskiej - 17 606 głosów):

Pytam: Czy resort pracuje, a w moim przekonaniu powinien natychmiast podjąć pracę, nad wprowadzeniem dodatkowych regulacji z zakresu rynku przewozów pasażerskich, tak jak to dzieje się w wielu krajach Unii Europejskiej? Tam przecież także istnieją przewozy regionalne, międzyregionalne i międzynarodowe. To wszystko jest po prostu postawione na nogach. Apeluję o takie załatwienie sprawy.

Wojciech Żukowski (wybrany w okręgu wyborczym numer 7, z dziewiątego miejsca listy Prawa i Sprawiedliwości - 16 196 głosów):

Z wypowiedzi w mediach wynika, że jedną z przyczyn unieruchomienia pociągów były opóźnienia w zawieraniu umów i przekazywaniu środków przez samorządy województw. Z tych samych mediów dowiadujemy się, że trwają właśnie negocjacje dotyczące ograniczenia liczby połączeń drugiego przewoźnika dotowanego przez Ministerstwo Infrastruktury środkami przeznaczonymi przez Sejm w ustawie budżetowej. Dlaczego do dzisiaj nie uruchomiono tych środków?

 

To w temacie kolei „wewogle”. A w temacie kolei w szczególe? Tej naszej roztoczańsko-zamojskiej, co to jej od września nie ma (i w związku z tym mam nie lada dylemat)?

Poseł Żmijan temat taktownie przemilczał. Nie ma kolei - nie ma problemu. Przecież w czasie likwidowania wszystkich pociągów do i z Zamościa był przewodniczącym sejmowej Komisji Infrastruktury. Pewnie wie, że nic się nie da zrobić, więc nie wyskakuje z niemądrymi pytaniami. No po prostu nie wypada. Co innego poseł Żukowski. Jest z opozycji – może dociekać. Mieszcząc w dwuminutowym limicie wypowiedzi długą nazwę ustawy i krótką historię sukcesu przekazania samorządom Przewozów Regionalnych. Bez połączeń dalekobieżnych. Tych zlikwidowanych we wrześniu:

W dniu 25 kwietnia 2008 r. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego „Polskie Koleje Państwowe”. Jej skutkiem w wymiarze formalnym było tzw. Usamorządowienie kolei. W wymiarze finansowym nowelizacja oznaczała dodatkowe 4 mld zł, i to w czasie kryzysu gospodarczego. Zapewnienia przedstawicieli rządu, składane zarówno z tej mównicy, jak i na posiedzeniach sejmowych komisji, wieszczyły, że jest to najlepsza metoda ratowania polskich kolei. Niestety, już po 9 miesiącach okazało się, że rządowa część kolei nie jest w stanie obsłużyć Roztocza i Zamościa. Dotacja samorządowa, zwiększona o 1/3, też okazała się niewystarczająca, zlikwidowano połączenia. Trudno w takiej sytuacji nie zadać pytania, w jakim stopniu i w jaki sposób, zdaniem rządu, powinna być dofinansowana kolej pasażerska. Być może pan minister mógłby odnieść się szczególnie do dofinansowania, które pozwoliłoby przywrócić połączenia kolejowe na Roztoczu, na Zamojszczyznę i do Bełżca.

Minister obiecał odpowiedzieć na piśmie.

 

Z ostatniej chwili: w dniu dzisiejszym Ministerstwo Infrastruktury podpisało umowę uruchamiającą część środków o które pytał wczoraj poseł Żukowski. Ponieważ podpisało ją z Przewozami Regionalnymi lada dzień należy się spodziewać podpisania umowy z PKP Intercity.

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka