Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
79
BLOG

Dookoła Wojtek

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Polityka Obserwuj notkę 0

Wracamy do wersji finansowania zadłużenia PKP S.A. zaproponowanej przez rząd.

Cieszyć powinno zmniejszenie o 600 milionów kwoty przeznaczonej - oficjalnie - na wykup akcji PLK, a realnie na pomoc w spłacie zadłużenia. Niech się PKP trochę postara. Choćby intensyfikując proces zbywania zbędnego majątku, o którym Najwyższa Izba Kontroli napisała:

NIK negatywnie ocenia pod względem celowości działalność PKP SA w zakresie niewykonywania planów sprzedaży nieruchomości. Pomimo uregulowanego stanu prawnego 302 nieruchomości, planowanych do sprzedaży w 2007 r., nie zostało wystawionych do sprzedaży 233 (o wartości 62,03 mln zł), zaś w 2008 r., na 180 nieruchomości nie wystawiono do sprzedaży 108 (o wartości 164,02 mln zł). W latach 2007 – 2008, przychody z tego tytułu były o ok. 296 mln zł niższe od planowanych. Podkreślenia wymaga jednak fakt, że w porównaniu do założeń „Strategii dla transportu kolejowego do roku 2013” łączna wartość sprzedanych 211 nieruchomości (wraz z wartością nieruchomości przekazanych na podstawie art. 66 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa71) była o ok. 10 mln zł wyższa. Wartość sprzedaży nieruchomości w I połowie 2009 r. wyniosła natomiast 128,3 mln zł, co oznacza, że przychody w całym 2009 r. - przy utrzymywaniu się tempa z tego okresu - mogą być mniejsze o 174,5 mln złotych w porównaniu do kwot określonych w skorygowanym „Planie działalności Spółki na rok 2009” oraz o 222,4 mln zł – w porównaniu do wartości określonej w przywołanej Strategii.

No i były niższe, i to - zdaje się - o więcej niż prognoza NIK'u. Można się tego dowiedzieć z komunikatu Szczęśliwickiej o sukcesach w zbywaniu majątku w roku 2009:

Mimo kryzysu na rynku nieruchomości w 2009 roku udało się znaleźć więcej klientów na nieruchomości niż w 2008 roku. W 2009 roku PKP S.A. rozstrzygnęły 105 przetargów, o 10% więcej niż rok wcześniej. Przychody z tego tytułu wyniosły 125 mln złotych, czyli o 36% więcej niż w 2008 roku. Przychody ze sprzedaży są wykorzystywane do modernizacji dworców kolejowych oraz do koniecznej obsługi zadłużenia historycznego PKP S.A. po przedsiębiorstwie państwowym PKP. Roczne koszty obsługi tego zadłużenia wynoszą ok. 900 mln złotych.

Prawda, że inaczej się czyta po uzbrojeniu się w wiedzę z niezależnych od Szczęśliwickiej źródeł?

 

Środki odebrane przez Senat trafią zatem (jeżeli Sejm poprawek nie odrzuci) na wkład własny do infrastrukturalnych projektów PLK. Czyżby po to była awantura z zatrzymaniem InterRegio? Nawet jeżeli między innymi po to, nawet jeżeli w małej części, to mamy do czynienia z rzeczą niespotykaną. Spółka będąca własnością Skarbu Państwa, biorąc pasażerów za zakładników, bierze aktywny udział w procesie legislacyjnym.

Jak związkowcy wychodzą na tory, to na kilka godzin. InterRegio nie jeżdżą od prawie dwóch tygodni.

 

Przy okazji, zgłębiając udostępniony dzisiaj stenogram z posiedzenia sejmowych połączonych komisji, można dowiedzieć się co nieco o pogrywaniu rządu z parlamentem, zwanym dla niepoznaki tworzeniem prawa:

Poseł Wiesław Szczepański (Lewica):
Mam uprzejmą prośbę, abyście państwo na zadane przeze mnie pytania udzielili odpowiedzi na piśmie. Chciałem jeszcze powiedzieć jedną rzecz. Parę miesięcy temu, kiedy głosowaliśmy nad ustawą zwiększającą opłatę paliwową, o której mówił pan dyrektor z Ministerstwa Finansów, to niestety panie ministrze i panie dyrektorze, rząd wprowadził posłów w błąd. Zabierając głos w debacie, a potem głosując, miałem w uzasadnieniu do ustawy napisane, że pieniądze ze zwiększonej opłaty będą przeznaczone na inwestycje dla PKP Polskie Linie Kolejowe oraz na dofinansowanie dopłat do pasażerskich przewozów kolejowych.

Dzisiaj dowiaduję się, że popierając swój Klub Parlamentarny, wtedy głosowałem za tym, aby spłacić zobowiązania wynikające z długów PKP SA. Wtedy trzeba było nam powiedzieć, że te dodatkowe pieniądze wynikające z podniesienia ceny paliwa dla przedsiębiorców transportowych, zostaną przeznaczone na spłatę długów PKP SA, a nie na inwestycje w spółce PLK. I w takim przekonaniu głosowaliśmy wtedy za tą ustawą, kiedy o kilkanaście groszy podwyższaliśmy cenę oleju napędowego. A w uzasadnieniu napisaliście nam, że to jest na zwiększenie programu inwestycyjnego spółki Polskie Linie Kolejowe. Dzisiaj dowiaduję się, że to są pieniądze na spłatę długów, a nie na inwestycje.

 

Tutaj możemy przejść płynnie do drugiej zmiany zaproponowanej przez Senat. Przywraca ona rządowe założenie polegające na tym, że za dwa lata samorządy:

  • "mogą otrzymać" zamiast "otrzymają" ,
  • "do 150 milionów" zamiast "150 milionów".

Prawda, że fajny bat na samorządy, jeżeli znowu im odbije i nie posłuchają jednoznacznych sugestii?

 

O tym na czym polega niuans możemy przeczytać w przywołanym stenogramie z posiedzenia komisji w części dotyczącej wnoszenia aportów:

Poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS):
Przepraszam, chodzi oczywiście o zmianę nr 3. Proponuję, aby w art. 39a ust. 1 słowo „wniesie” zamienić na słowa „może wnieść”. Poprawka jest związana z tym, że z treści obecnego przepisu wynika możliwość stałych roszczeń. Nie jest określone słowo „niezbędne”, nie wiadomo, czego ono dotyczy i jakie nieruchomości można uznać za niezbędne. Jeżeli napiszemy, że „W 2010 r. PKP SA może wnieść”, to nieruchomości niezbędne określi uchwała walnego zgromadzenia PKP SA. Dlatego też proponuję, aby wyraz „wniesie” zastąpić wyrazami „może wnieść”.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję bardzo. Poprawka jest już złożona do pani mecenas. Czy pan minister ma uwagi?

Sekretarz stanu w MI Tadeusz Jarmuziewicz:
W pierwszej chwili raczej nie, ale muszę jeszcze przemyśleć decyzję. Poprawka nie wydaje mi się groźna.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Dziękuję.

Poseł Janusz Piechociński (PSL):
Wydaje się jednak groźna, bo stawia w bardzo niekorzystnej sytuacji usamorządowioną spółkę Przewozy Regionalne.

Sekretarz stanu w MI Tadeusz Jarmuziewicz:
Jak powiedziałem, do tej pory nie wydało mi się to groźne.

Poseł Janusz Piechociński (PSL):
Ale panie ministrze, wykazujemy gotowość, by traktować tę ustawę po równo. Otóż doświadczenia we wnoszeniu aportu niezbędnego dla działalności przedsiębiorstwa, którym jest spółka Przewozy Regionalne, w relacjach ze spółkami Grupy PKP, są dramatycznie złe. Pogarszanie tych relacji miękkimi zapisami ustawowymi tworzy szarą strefę. Jestem przeciwny temu rozwiązaniu.

Przewodniczący poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO):
Proszę bardzo, panie przewodniczący.

Poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS):
Tym przepisem wprowadzamy taką sytuację, że nie PKP SA będzie decydowała o tym, jakie nieruchomości oddaje, tylko będzie decydował minister infrastruktury na takiej zasadzie, że to jemu spółka Przewozy Regionalne będzie musiała uzasadnić, co jest dla niej niezbędne. W tym przypadku wydaje się to słusznym przepisem.

Poseł Janusz Piechociński (PSL):
Zwracam uwagę, że ten właśnie minister infrastruktury czy ktoś działający w jego imieniu, rozsyłał w czerwcu zeszłego roku listy, w których minister jednoznacznie stawiał się po jednej stronie gracza rynkowego.

W Sejmie wnioskodawcy wycofali się ostatecznie z tej poprawki. Teraz temat wraca z okazji 150 milionów dla samorządów.

 

Ciekawe co zrobi Sejm. Na pewno do czasu rozpatrzenia stanowiska Senatu trochę się wapna w żyłach na Chałubińskiego, Szczęśliwickiej i Towarowej nalasuje.

Dobrze im tak.

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka