Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
62
BLOG

Taborowy musiał odejść

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Gospodarka Obserwuj notkę 3

Ujawniona wczoraj w Usenecie, a potwierdzona dzisiaj na Rynku Kolejowym lista pociągów PKP Intercity rozpatrywanych do zawieszenia (choć w praktyce zlikwidowania) wychodzi – oficjalnie – naprzeciw oczekiwaniom Polskich Linii Kolejowych. Oficjalnie. Bo dla nikogo nie jest tajemnicą, że będąca własnością PKP S.A. spółka, części z tych połączeń najchętniej by się pozbyła bez proszenia. Zachowując oczywiście całość dotacji przypadającej jej w budżecie uchwalonym przez Sejm.

Dzięki zbiegowi okoliczności, polegającym na niepodpisanych umowach z Ministerstwem Infrastruktury, spółce trudniej jest uregulować swoje zobowiązania wobec zarządcy infrastruktury. Ale to oczywiście przypadek. Przypadkiem jest również, że na kilka tysięcy posiadanych wagonów, w ciągu ostatniego półtora roku udało się przeprowadzić tylko kilkaset napraw rewizyjnych. Choć powinny dotyczyć one ⅓  – ½  posiadanego taboru. Tego nie da się zwalić na Przewozy Regionalne i InterRegio.
I to jest druga, oprócz zbyt dużego deficytu, przyczyna planowanego odwołania połączeń. Kto wie czy nie ważniejsza. Wystarczy zauważyć, że pociągi odwoływane są:
1.      Przed wakacjami.
2.      W trakcie kampanii prezydenckiej.
3.      Na chwilę przed kampanią samorządową.
No sorry. Jakby przewoźnik miał czym jeździć, to by do końca rozkładu jazdy (grudzień) dojeździł.
O odwołanym w kwietniu Krzysztofie Celińskim już było. Odwołany razem z nim Marek Nitkowski – nie będzie to pewnie niespodzianką – przeszedł do Intercity z Przewozów Regionalnych. W tym samym pakiecie, razem z taborem i połączeniami dotowanymi przez ministra, wybierająca się na giełdę spółka otrzymała odwołanego właśnie Krzysztofa Kołodziejskiego.
Można by rzec, że winowajcy dramatycznej sytuacji, podziwianej jeszcze dwa lata temu spółki, odeszli. Obawiam się jednak, że wkrótce gdzieś przy realizowaniu odpowiedzialnych zadań restrukturyzowania, komercjalizowania i prywatyzowania polskich kolei wypłyną.
Tylko co z tego, że odeszli? Rynek tanich, dalekobieżnych połączeń kolejowych został zdemolowany. W przypadku InterRegio dzięki administracyjnemu zdestabilizowaniu oferty odbierającej zaufanie pasażerów. W przypadku Tanich Linii Kolejowych przez doprowadzenie do zapaści wizerunkowej i taborowej.
O to Wam Panie i Panowie z Chałubińskiego,  Szczęśliwickiej, Grójeckiej i Towarowej chodziło? Tak miało być? Ciekawe co na to Minister Infrastruktury i jego zastępca od kolei? To pewnie też nie ich sprawa i nie ich wina.
Zresztą nikt nie zapyta. Mainstream cieszy się z powrotu na tory InterRegio. Jak małpa blaszką.

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka