Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
187
BLOG

Prowda, tyz prowda, posiedzenie sejmowej komisji

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Gospodarka Obserwuj notkę 1

Specjalne, czwartkowe posiedzenie sejmowej komisji infrastruktury poświęcone było trudnej sytuacji na rynku przewozów pasażerskich (które to już z kolei?). Wiele słów padło. W tym naiwnych. Komisja nie doszła do żadnych wniosków, ale tym razem to dobrze. Prace nad problemami pasażerskich spółek postanowiono kontynuować na posiedzeniu zamkniętym, co pozwoli na przedstawienie twardych, finansowych danych, stanowiących tajemnice przedsiębiorstw.

Bo na razie mamy do czynienia ze „slajdologią”. Jeden slajd przebija wszystko. Taki pokazujący, jakim złem są uruchamiane przez Moraczewskiego (który musi odejść) InterRegio. Pociągi, których część udało się „innemu prezesu” zatrzymać. Slajd zawiera oczywiście informacje prawdziwe. Tyle, że nie wszystkie potrzebne do właściwej oceny sytuacji.

Na podstawie takich i w taki sposób przedstawionych danych  parlamentarzyści, media i opinia publiczna powinni sobie – zdaniem PKP S.A. oraz milcząco-akceptującego to Ministerstwa Infrastruktury – wyrobić zdanie o pasażerskiej części rynku przewozów kolejowych.

Sztandarowym slajdem używanym przez PKP S.A. w walce z InterRegio jest wykres przedstawiający zmiany zadłużenia w czasie z naniesionymi informacjami o liczbie uruchamianych przez piątą kolejową kolumnę pociągów. Żeby nie naruszać niczyich praw autorskich, wrzuciłem dane z wykresu do Excela (oraz, dla pewności, do Calca) i narysowało mi takie coś:

 

Z niejakim zdziwieniem zauważyłem, ze piekielne narzędzie z piekielnego pakietu wyskalowało oś poziomą (czyli czasu) proporcjonalnie. Jest to o tyle istotne, że na obrazku, którym posługuje się w swojej kampanii (dez)informacyjnej PKP S.A., pierwszy wyraźny skok zadłużenia w bieżącym roku następuje za linią wyznaczającą 104. wrogie InterRegio.  Kolejne odcinki w roku 2009 odpowiadają mniej-więcej pojedynczym miesiącom. Za rok 2010 kolejne, równe (na osi czasu) odcinki to: 14 dni (bez zmian), 49 dni (wzrost), 11 dni (spadek) oraz 38 dni (wzrost)!

 Jaki to mamy problem? Acha: „Gwałtownie narastające zadłużenie Przewozów Regionalnych”. Tylko dlaczego mój Excel po zaznaczeniu myszą danych wyznaczył sam z siebie poziomą oś proporcjonalnie, co czyni wzrosty mniej gwałtownymi?

 

Ale to oczywiście nie wszystko. Wykres pokazuje zadłużenie wobec spółek „trupy”. Obecne oraz historyczne. To historyczne było na bieżąco spłacane dzięki transzom oddłużeniowym przekazywanym przez Ministerstwo Infrastruktury. Zatem by ocenić działalność zarządzających przewoźnikiem, należy zwiększyć jego zobowiązania o kwoty spłat zadłużenia, na które na pewno nie mieli wpływu. Oto wynik:

 

Fioletowa kreska w zestawieniu z liczbą InterRegio wygląda całkiem inaczej niż czerwona, prawda? Już trochę trudniej wykazać związek liczby InterRegio z poziomem zadłużenia w roku 2009. Patrząc na zygzaka można wręcz stwierdzić, że po uruchomieniu kolejnych InterRegio zadłużenie realnie … spadało!

Tak, wiem. Wniosek to zbyt pochopny. Dlatego go nie stawiam.

 

Ostatnia transza oddłużenia przekazana została na przełomie października i listopada, więc czerwona kreska jest „przykryta” fioletową. A ta w roku 2010 wzrasta. W dodatku  chwilę po zwiększeniu przez kolejową piątą kolumnę liczby tanich, dalekobieżnych połączeń o prawie 100%. Ale tutaj też jest haczyk. Tkwiący w niepodpisanych i/lub niezaliczkowanych umowach na podstawową, niekomercyjną część działalności samorządowego przewoźnika. Wieszające psy (z premedytacją) ministerstwo „właściwe do spraw” oczywiście woziło się z podpisaniem umowy do maja:

 

Są to grosze, ale nie byłbym sobą jakbym o tym nie wspomniał. Są jednak inne umowy (a tak naprawdę pieniądze) – te z samorządami – których też nie było wszystkich. Dzięki – oficjalnie, choć z puszczeniem „bezalkoholowego” oka – najnowszemu numerowi Rynku Kolejowego możemy odjąć od niebieskiej kreski kwoty, jakich nie dostały Przewozy Regionalne (choć powinny) od części wojewódzkich samorządów:

 

Zielone kreski to poziom zadłużenia Przewozów Regionalnych przy założeniu, że wszystkie nieprzekazane przez samorządy środki zmniejszają zadłużenie wobec spółek trupy. Jasnozielona – szacunek dolny, ciemnozielona – górny. To co blade na kolejnych obrazkach, to brak wiążących informacji o stanie realizacji umów w maju.

I taka jest prawda o „narastającym gwałtownie” zadłużeniu Przewozów Regionalnych.

Jakże inna niż wynikająca z pierwszego zamieszczonego w notce obrazka...

Prezes Wach oraz reszta zarządu PKP S.A. zdają sobie z tego sprawę. Nadzorujący ich minister Grabarczyk i wiceminister Engelhardt również. Bo jeżeli nie zdają sobie sprawy, to znaczy, że są niekompetentni.

A jeżeli kompetentni jednak są, to znaczy, że pociskają z premedytacją zakłamujące rzeczywistość „wykresiki”. Rzeczywistość przekładającą się na miliardy złotych, miliony pasażerów oraz dziesiątki tysięcy osób zatrudnionych w kolejowych spółkach.

Pociskają to opinii publicznej, mediom oraz parlamentarzystom. Bezkarnie.

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka