W oczekiwaniu na zapowiedziane, kolejne personalne, strategiczne, taktyczne oraz operacyjne decyzje mające poprawić sytuację na szlakach, dworcach i bocznicach – następna kolejowa piosenka. Tym razem dla nowego wiceministra. W ramach oderwania się od rzeczy ważnych i poważnych.
Jeżeli myślicie, że będzie:
Andrzej Massel tańczy, tańczy, tańczy, tańczy...
... to jesteście w błędzie☺.
Do innej (w dodatku jeszcze innej niż poprzednim razem) klasyki chcę sięgnąć i nieco słowa przerobić:
Robi reformy wiceminister,
przygotował już ich całą listę.
Hasło ich główne: frontem do mas.
To co jest bokiem wychodzi nam.
Tralala, tralala,
wiceminister szansę ma.
Wiceminister, wiceminister,
wiceminister szansę ma.
Wiceministra reformy nowe,
muszą być piękne, mądre, celowe.
By uszczęśliwić kraj nasz i nas,
beton wziąć musi nogi za pas.
Tralala, tralala...
Na pytanie o taboru lata,
ciężkie więzienie lub praw utrata.
Zresztą ustala się ważną rzecz,
od lat trzydziestu liczymy wstecz.
Tralala, tralala...
Z przyczyn moralnych i gospodarczych,
ta kasa co jest musi wystarczyć.
Trzech "P" do tego nie można dać,
trzech "P" to znaczy: patrz, płacz i płać.
Tralala, tralala...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)