Właśnie u Solorza Hancock leci. I nie mogę się powstrzymać, przed szukaniem analogii. Na chwile obecną: czy nasza znana krakowska blogerka bardziej Łilem Smifem jest, czy tą drugą blondyną. Czerliz. Czy jak jej tam.
Jedno jest pewne. Nasza Renata kochana jest niedo... przezwyciężenia. I bardzo dobrze.
Salon24 bez Renaty, byłby jak Gajowy bez Przysmaku. Jak rybak bez roweru[1] byłby.
Oj Renato, Renato, nie budź się ;)
[1] Ha! Kto oraz przy jakiej okazji greps ...jak rybak bez roweru... do obiegu wprowadził?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)