12 obserwujących
612 notek
710k odsłon
  204   1

Gdzie leży granica wolności słowa? Po wypowiedzi Najsztuba trzeba ją w końcu urealnić

Wypowiedź red. P. Najsztuba dalej budzi emocje. Budzi, bo od dłuższego czasu nie było tak klarownej i jasnej deklaracji, co publicysta nie pałający miłością do rządu PIS, zrobiłby swoim przeciwnikom. Których musi bardzo mocno nienawidzić. Kiedyś w podobnym tonie wypowiadał się chociażby J. Palikot. Te dwie sprawy łączy jeden skutek: brak reakcji organów ścigania. Powód: obie zasłaniały się wolnością słowa. Identycznie rzecz ma się w sytuacji, kiedy ktoś zaczyna obrażać religię czy Kościół głosząc, że jest nietolerancyjny i wtedy też wielokrotnie mogliśmy zobaczyć brak jakiejkolwiek reakcji. Natomiast gdy szło o stronę Antykomora, ruszyła machina "sprawiedliwości", co doprowadziło do zamknięcia strony internetowej. To pokazuje jak niejasne mamy przepisy dot. wolności słowa. W zasadzie można powiedzieć  nie mamy ich w ogóle, bo w krótkich słowach mówi o nie tylko Konstytucja RP. Wielu uważa, że to wystarczy, bo to fundament demokracji. Ale jak każda rzecz tak i fundament może czasem się zepsuć i wymagać odświeżenia. 

Moim zdaniem wypowiedzi Najsztuba i akceptacja jego słów przez prowadzących audycję w TOK FM w końcu powinny położyć kres tej bezsilności, temu przekraczaniu pewnych norm, które z incydentów, mogą przekształcić się w tragedię. Jest do wyboru kilka opcji np. uchwały, rozporządzenia, ale chyba najlepszym pozostaje albo forma ustawy albo konkretny zapis w Konstytucji. W tym drugim przypadku, aby nie było niedomówień czy krzyków przeciwników, chyba najlepszym wyjściem jest wzmianka o karaniu tych, którzy wyrażają brak szacunku wobec innych poprzez chociażby słowa czy czyny. Nie należy chyba pisać o granicach tejże wolności za których przekroczenie będą kary, bo jestem przekonany, że doszło by do awantur o łamaniu podstaw państwa demokratycznego chociaż wiadomo, że najważniejszy polski dokument jest łamany wielokrotnie m.in. w punkcie mówiącym o godności osoby ludzkiej. Wiem, że to bardziej może pasowałoby do ustawy i że ciężko byłoby taki zapis uchwalić także trzeba brać pod uwagę formę ustawy. Oczywiście nie należy być "służbistą" tzn. bardzo pilnować dosłownie każdej litery, co wiązałoby się z inwigilacją każdego słowa. Nie po to większość była przecież przeciwna ustawie o ACTA. Ale na pewno trzeba to skonkretyzować i nie chodziłoby o sprawdzanie każdego wpisu, wywiadu, rozmowy. Ale takie właśnie sytuacje jak Najsztuba czy wcześniej Palikota bądź inne, które nawołują do nienawiści, powinny być skontrolowane. Można zrobić to w trybie przyśpieszonym przez odpowiednie służby, nie ingerując zupełnie w wolność słowa. Dodatkowo powinny zadziać instytucje odbierające prawo bycia dziennikarzem osobom, które dopuściłyby się takich rzeczy. Dotąd sądy właśnie w mojej opinii brakiem podstawy prawnej, kierowały się sprawy te oddalając. A na pewno nie może w naszym kraju być tak, że sami nakręcamy siebie przeciw sobie dla osiągnięcia korzyści chociażby politycznej. Temu trzeba położyć kres. STOP MOWIE NIENAWIŚCI I BRAKU POSZANOWANIA DLA DRUGIEGO CZŁOWIEKA!!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale