11 obserwujących
571 notek
675k odsłon
  1723   0

W obronie Kornela Morawieckiego

Wczorajsza awantura w Sejmie wywołana głosowaniem nad kandydaturą nowego sędziego TK, a później cała powiem krótko nieprzyjemna heca z Kornelem Morawieckim pokazuje tylko i wyłącznie o brudnej i chamskiej stronie polskiej polityki. Martwi przede wszystkim to, że te słowa należy odnieść do posłów Ruchu Kukiz 15, którzy przez ostatnie miesiące odcinając się od partyjnych gierek i układów i je krytykując oraz broniąc wolności poglądów i swobody w swoich własnych szeregach, teraz stali się poniekąd członkami tego zawiłego procesu. Z drugiej strony śmieszą działania Platformy, którzy właśnie zawiadomili prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa. Niestety w tym momencie należy przypomnieć, że za kadencji PO-PSL także dochodziło do tego typu procederów, ale wtedy sprawy dotyczyły kwestii związanych z rządem Tuska czy Kopacz także nie można było podnosić na to ręki. Dlatego mówienie teraz o tym, że to jest dopiero precedens (słowa Schetyny) jest po prostu bzdurą. Niemniej jednak chciałem pochylić się nad osobą Kornela Morawieckiego, który jest w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin opluwany niemal przez całą opozycję. I chciałbym stanąć w jego obronie.

Przede wszystkim co byśmy nie mówili o Morawieckim, to jeden z najbardziej zasłużonych działaczy opozycyjnych w PRL. Osoba oddana Polsce i jej sprawom. Z pewnością tego, czego nie można mu zarzucić to lawirowanie pomiędzy różnymi poglądami. Zawsze głosował zgodnie z własnym sumieniem i chciał mieć ku temu pełną swobodę. Dlatego też sądzę wystartował w wyborach z list Pawla Kukiza, który taką swobodę zapewniał (osoby o różnych poglądach w jego szeregach). Dlatego trzeba i ja jako osoba młodego pokolenia to robię, aby stanąć w obronie Kornela Morawieckiego. A szczególnie potępić zachowanie Pawła Kukiza, które według doniesień prasowych mogło mieć miejsce, a mowa o jego niecenzuralnych słowach wobec Marszałka Seniora. Takie zachowanie, a także wejście do brudnej polityki stawia pod znakiem zapytania sens istnienia tego tworu, który od samego początku był bardzo chwiejny i oparty na kruchych podstawach. Nie znaczy to, że nie ma tam wartościowych twarzy, bo z pewnością są. Ale sam Kukiz na pewno na tym straci. Ale w tym samym miejscu nie można obrażać i atakować człowieka, który swoją postawą uczynił więcej niż niekiedy cała, dzisiejsza opozycja.

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka