14 obserwujących
516 notek
574k odsłony
950 odsłon

Pożar paryski nic nie zmieni. Laicyzacja Francji i Europy będzie postępować

Wykop Skomentuj48

Wczorajszy, wstrząsający widok płonącej Katedry Notre Dame w Paryżu wprawił w szok, osłupienie wszystkich. Bez wyjątku. Zabytkowa świątynia została bardzo poważnie zniszczona. Sam pożar jednak dla wielu miał znaczenie symboliczne. Widziano w nim upadek cywilizacji chrześcijańskiej, a co poniektórzy przypisali temu zdarzeniu znamiona celowego podpalenia. Do tego ostatniego argumentu chciałem się odnieść na końcu;teraz zaś kilka słów o "rzekomym" upadku chrześcijaństwa.

Przede wszystkim należy zacząć, że cywilizacja chrześcijańska nie upadła. Oczywiście można przypisywać temu wszystkiemu kontekst symboliczny, ale póki ludzie w każdym zakątku świata wierzą w Boga, praktykują i postępują zgodnie z przykazaniami (a tych jest bardzo dużo), to owa cywilizacja istnieć będzie. Bo od tego to zależy, a pożary czy upadki Kościołów jako budowli tego nie zmienią. Trzeba to sobie jasno powiedzieć.

Po drugie: znaleźli się i tacy, którzy mówią o momencie zwrotnym, o tym, że Francja teraz może, ale i musi się nawrócić. Podobnie jak większość Europy. Powrócić do korzeni. Otóż trzeba przyznać rację tym, którzy nie za bardzo w to wierzą. Bowiem Europa laicyzuje się na potęgę i będzie laicyzować. Religia, a w szczególności chrześcijaństwo i katolicyzm wśród wielu Europejczyków są wyznaniami przestarzałymi, nie są modne. Obecne społeczeństwo w większości nowoczesne, wyzwolone uznało, że religia i wiara nie pasują do aktualnej epoki. Że nie idzie ona z duchem czasu, a jej poglądy, prawa czy przykazania zatrzymały się mentalnie w XIX w.Pokazują to chociażby tweety odnoszące się do sytuacji we Francji Szczerby czy Kapeli porównujące je do pedofilii  Kościele. I nawet gdyby ostrożnie papież Franciszek, biskupi czy wcześniej inni papieże próbowali powoli "unowocześniać" (ale bez przesady) naukę Kościoła, to i tak owe "wyzwolone" społeczeństwo uzna, że jest to za mało i musi być tak, jak ono chce. Nie po mału tylko wszystko od razu. To przeświadczenie nieprędko się zmieni chyba, że takich dramatów będzie więcej. Ale wątpię.

Po trzecie: bardzo duża liczba osób opłakiwała tragedię katedry. Modliła się. Temu zaprzeczyć nie można i oczywiście nie należy nikomu tego odbierać. Ale walące się Kościoły czy wręcz burzone nie tylko we Francji, ale i w całej Europie to codzienność. Teraz wszyscy płaczą na widok płonącej świątyni paryskiej. Ale większość traktuje ją dalej jak zabytek, jak coś, co odwiedzało setki tysięcy turystów. Podobnie to widzi prezydent Francji. Dla niego jest to biznes; ludzie przyjeżdżają, zwiedzają, zostawiają pieniądze.  Mówią o tym sytuacje, gdzie Kościoły przemianowuje się na muzea czy nawet dyskoteki. Nikt nie patrzy na to jak na symbol chrześcijaństwa;to gdzieś przemija. Jeśli natomiast patrzeć na to przez pryzmat zabytku to nikt jakoś nie załamywał rąk, gdy burzono we Francji świątynie równie zabytkowe. Więc myślenie w kontekście kulturowym także jest wybiórcze i naznaczone nutą hipokryzji.

Na koniec: tezy mówiące o podpaleniu przez kogoś (czyt. islamistę) jest trochę na wyrost aczkolwiek nie można tego wykluczyć. Terroryści bowiem mają teraz różne metody zwracania na siebie uwagi. Jednak chciałoby się rzec, że teraz nie doszło do tego, a społeczeństwo francuskie i europejskie faktycznie przybliży się do Boga. Ale na razie się na to nie zanosi.

Wykop Skomentuj48
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo