Blog
Jan Wieczorek ArtPress
LAIM
LAIM publicystyka obywatelska
2 obserwujących 66 notek 23255 odsłon
LAIM, 11 października 2018 r.

KLER i co dalej?

Last minute Jan Wieczorek
Last minute Jan Wieczorek

W okresie gorączki filmowej związanej z wejściem na ekrany filmu „Kler” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego, mnożą się w przestrzeni medialnej recenzje na temat tego jak ten obraz odzwierciedla rzeczywistość, czy jest obrazoburczy i za mocny, czy też za słabo obnaża problematykę za sprawą zaproponowanego scenariusza.


Mimo tego, że film bije wszelkie rekordy popularności i każdy niemal chce go jak najszybciej zobaczyć mam wrażenie, iż obraz ten zostanie odebrany przez nasze społeczeństwo jedynie, jako ciekawostka na temat prowadzenia się księży i biskupów w kościele katolickim. 


Z punktu analizy kulturowej nasuwa się jednak zasadnicze pytanie, które prawdopodobnie jest kodem nadania tego filmu, jako dzieła autorskiego Wojciecha Smarzowskiego: - Polaku obejrzałeś Kler i co dalej?   


Kler, jako dzieło filmowe należy, bowiem do tego rodzaju kina, które nie służy, jako tania bezrefleksyjna prostacka rozrywka, lecz zmusza widza do myślenia, które kolejno powinno wygenerować w przyszłości pewne życiowe decyzje.


W rozmaitych recenzjach i analizach filmu, dziennikarze rozpisują się o grze aktorskiej poszczególnych bohaterów, wątkach, jakie mieli oni do zagrania, doszukują się jak w kryminale, kto był pedofilem czyniącym krzywdę swoim ofiarom, a kto może został tylko o to podejrzany… . Z pewnością jest, to wdzięczny temat do prowadzenia takich dociekań, ale istota rzeczy zostaje w znacznej mierze przez większość odbiorców tego filmu ogólnie niezauważona lub zapisana gdzieś w mózgu jako ciekawostka. 


Apel, do widza: obejrzałeś film z komunikatem, a teraz przemyśl i określ, co dalej, pozostanie w mojej opinii przez większość polskiego społeczeństwa zupełnie pominięty. 


Oczywiście można byłoby darować sobie refleksję, gdyby nie fakt, że Kler, jako obraz zadaje nam już od pierwszego cytatu pytania istotne w zakresie, czym jest w gruncie rzeczy katolicyzm, który jako model religijno-kulturowy określany jest przez większość Polaków za wykładnie i matrycę chrześcijaństwa, bo każdy Polak ma od dziecka wpajany paradygmat, co jest w Polsce uważane za kościół i kto może być określany i na jakich zasadach mianem biskupa i kapłana.  


Wszystkie te istotne pytania, które film warunkuje swoimi treściami, niestety dla większości Polaków pozostają ukryte za zasłoną stygmatu kulturowego, dlatego też na pierwszy ogląd analizy odbiorca Kleru bierze, to co widzialne i tłumaczone w myśl zasady: tłumaczyć jak chłop (reżyser) krowie (widzowi), gdzie na rowie (czyli poprzez kulturę masową) w kinie ukazać przynajmniej grzechy kleru: materializm, wszeteczeństwo, zboczenie - pedofilie, zakłamanie, pijaństwo, miłość pieniądza, zatajane dochody i nie rozliczanie się z podatków, a więc żerowanie na państwie Polskim , czyli generalnie wszystko, to, co jest swojskie w tak naprawdę całym polskim społeczeństwie, nie tylko w samym kościele, czy wśród polityków.  


Niestety za sprawą matrycy kulturowej: Polska – Katolicka, widownia podchodząc do tego obrazu nie potrafi w większości dojrzeć rzeczywistości w jakiej się bezwolnie znalazła, na akceptacje ale i też na bunt i odrzucenie. Nie oszukujmy się przeciętny widz podchodząc do tego obrazu nie przeanalizuje, czy aby stygmat kulturowy, jakim jest katolicyzm, nie jest czasem oszustwem całego społeczeństwa na masową skalę, ponieważ aby przeprowadzić takie dochodzenie trzeba, bowiem dość dobrze znać przekaz Nowego Testamentu, który w zakresie określania, co jest, a co nie jest kościołem powinien być dla każdego matrycą i mieć bez wątpienia najwięcej do powiedzenia.


Zacznijmy, więc analizę filmu Kler od strony przyjrzenia się czy aby rzeczywiście film ten opowiada o chrześcijańskim kościele wyłącznie na podstawie Nowego Testamentu. w tej pracy pomocne nam będą  listy apostoła Pawła, które w wielu miejscach określają, co jest prawdziwym chrześcijaństwem, a co nim nie jest, wystarczy tylko się nad nimi pochylić i zestawić z czymkolwiek, co zostanie nam zaproponowane.


W Liście do Galacian (5.4) przykładowo czytamy, iż niektórzy Żydzi, którzy początkowo przeszli na chrześcijaństwo, a po jakimś czasie wrócili w wyniku zwodzenia do religii starotestamentowej, gdzie głosi się zbawienie z uczynków prawa i zakonu, przepadną i nie znajdą drogi do usprawiedliwienia. 


Zapoznajmy się z treścią cytatu – „Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: że jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski.” /List do Galacian 5.4/


Widzimy więc, że w świetle nauki chrześcijańskiej wszystko, co głosi inną ewangelię niż ta, która wynika z darmowego zbawienia ludzi z łaski przez Jezusa Chrystusa, nie może być nazywane prawdziwym kościołem i określane mianem chrześcijaństwa.

Opublikowano: 11.10.2018 14:07. Ostatnia aktualizacja: 11.10.2018 15:52.
Autor: LAIM
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Autorem prezentowanych na blogu wpisów jest Jan Wieczorek, z wykształcenia kulturoznawca (Uniwersytet Wrocławski), zajmujący się analizowaniem współczesnej przestrzeni kulturowo-społecznej, jak i też promowaniem piękna Sudetów - redaktor Dzikich Sudetów i Sudeckich Horyzontów ,malarz współczesny...

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Nie jestem ani darwinistą ani katolikiem, ukazuje natomiast w tym tekście próbę pogodzenia...
  • @Józef Krzemieniecki Dziekuję bardzo , jakieś około 2 miesiące temu tak sobie myślałem,...
  • nowy film...

Tematy w dziale