Rok temu prezydent Bronisław Komorowski rozpoczął urzędowanie. Z tej okazji przypominam 18 hołdów złożonych demokracji przez Jarosława Kaczyńskiego.
6 sierpnia 2010 - Jarosław Kaczyński nieobecny na zaprzysiężeniu Komorowskiego. „Pan Komorowski jest promotorem i przyjacielem pana Palikota. Moja obecność byłaby akceptacją dla tego wszystkiego, ja tego nie akceptuje, ja to dezaprobuję z całą mocą i takie będzie moje stanowisko w trakcie całej kadencji prezydenta” - powiedział prezes PiS.
7 sierpnia 2010 - Jarosław Kaczyński domaga się odpowiedzialności karnej dla prezydenta za wypowiedź, którą sam sfałszował.
Prezydent Lech Kaczyński blokował nominacje ambasadorskie rządu Donalda Tuska, a nowych ambasadorów powoływał, gdy nie miał innego wyjścia - leciał do danego kraju i obecność ambasadora była wymogiem protokolarnym. O tym blokowaniu marszałek Komorowski powiedział 29 kwietnia 2009: „przyjdą wybory prezydenckie, albo prezydent będzie gdzieś leciał i to się wszystko zmieni”. A Jarosław Kaczyński przekręcił tę wypowiedź na: „prezydent gdzieś poleci i może będzie po wszystkim” i mówi: „Ta wypowiedź powinna być przedmiotem działań śledczych. Mam nadzieję, że będzie, jeśli nie teraz, to kiedyś”.
30 sierpnia 2010 – Jarosław Kaczyński nie podał ręki prezydentowi Komorowskiemu na zjeździe Solidarności.
10 września 2010 - Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Radosław Sikorski, Bogdan Klich i Tomasz Arabski „muszą zejść ze sceny politycznej raz na zawsze". Jego zdaniem jest to związane z odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską.
23 września 2010 - Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nie przyjdzie na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
„Po sprawie krzyża ja nie uważam pana Komorowskiego za partnera do rozmowy” - powiedział.
25 września 2010 - Jarosław Kaczyński o prezydencie Komorowskim: „To człowiek ze sfery, z którą nie utrzymuję żadnych stosunków”.
5 października 2010 – Odpowiedź Jarosława Kaczyńskiego na pytanie dziennikarza dotyczące przyszłości kościelno-rządowej Komisji Majątkowej: „Dlaczego Bronisław Komorowski nie mówił w trakcie kampanii wyborczej, że jest zdecydowanym wrogiem Kościoła ? To jest pytanie, które powinno mu się w tej chwili publicznie postawić”.
6 października 2010 – Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla portalu PiS mówi: „Komorowski został wybrany na prezydenta przez nieporozumienie, bo bardzo wiele osób, które na niego głosowały, zapateryzmu w Polsce nie chce”.
Kaczyński wytłumaczył też, jak rozumie pojęcie „zapateryzm”: „jest to dążenie do tego, żeby wszelkiego rodzaju symbole religijne zniknęły ze sfery publicznej”.
22 października 2010 – Jarosław Kaczyński przeprosiny prezydenta Bronisława Komorowskiego pod jego adresem nazywa „zwykłym zagraniem propagandowym”.
Dzień wcześniej prezydent powiedział: „Zrobimy eksperyment: ja bardzo serdecznie przepraszam. Jestem skłonny przeprosić za Janusza Palikota, jestem skłonny przeprosić za Antoniego Macierewicza, za pana Kurskiego, za Stefana Niesiołowskiego, za moje wypowiedzi (…) i zobaczymy co z tego wyniknie”.
26 października 2010 – „Mamy do czynienia z kolejną grą socjotechniczną” - tak Jarosław Kaczyński ocenił list prezydenta Bronisława Komorowskiego do szefów partii i klubów parlamentarnych, potępiający zabójstwo pracownika łódzkiego biura PiS Marka Rosiaka.
„Ma za co przepraszać. I to nie chodzi tylko o te fakty, które są powszechnie znane. Są i inne jego decyzje, które były naprawdę bardzo kosztowne jeżeli chodzi o ludzkie życie. I on powinien wyjść, stanąć przed kamerami. Być może stanąć przed wysoką izbą”.
28 października 2010 – Na pogrzebie Marka Rosiaka Jarosław Kaczyński nawet się nie przywitał z prezydentem Komorowskim.
4 listopada 2010 - Na pytanie o plakat kandydata na prezydenta Konina (w objęciach Komorowskiego) Jarosław Kaczyński zażartował: „Jeżeli chodzi o te objęcia, to pierwszy raz słyszę o tej miłości. Jak zobaczę, że są w tak bliskich stosunkach, to będziemy rozważać, o co tutaj chodzi. Czy nie dowiedzieliśmy się czegoś nowego o panu prezydencie”.
Oczywiście cała jego świta z tego doskonałego żartu śmiała się do rozpuku.
9 grudnia 2010 - Jarosław Kaczyński ocenia wizytę Komorowskiego w USA: „Jest to rutynowa wizyta, w trakcie której nic szczególnego się nie zdarzyło. Jest zapowiedź zniesienia wiz do końca kadencji, ale to jest sprawa mglista i niewątpliwie związana z kwestią układu START (…) jest to próba uzyskania poparcia przez prezydenta Obamę dla ratowania tego układu, który jest także dla Polski bardzo groźny, bo on po prostu osłabia Zachód w stosunku do Rosji”.
Pytany o słowa prezydenta Komorowskiego dotyczące zniesienia wiz (że to nie kwestia układu START, tylko tego, że jako pierwszy nie przyjechał do USA by prosić o wizy), Jarosław Kaczyński odparł: „To jest bardzo przykre, bo prezydent Komorowski ma obyczaj obrażać także zmarłych. Zapewniam, że mój brat nie przyjechał do Stanów Zjednoczonych o nic prosić, ja zresztą jako premier też tam byłem i też o nic nie prosiłem. To jest po prostu pomówienie”.
29 stycznia 2011 – Jarosław Kaczyński dla Onet.pl: „Ola Natali-Świat i Stanisław Zając też chcieli jechać pociągiem. Prawdopodobnie jeszcze dwie osoby chciały jechać pociągiem, czyli razem pięć osób, a trzy na pewno, mogłyby dzisiaj żyć, gdyby marszałek Komorowski nie był tak małostkowy. Chodziło o uroczystości katyńskie, więc przeniesienie głosowania nie powinno było być problemem. (…) Nie twierdzę, że Komorowski działał intencjonalnie, ale jego małostkowość i chorobliwie wrogie zachowanie względem PiS skończyło się w ten sposób”.
30 stycznia 2011 - W telewizji „Trwam” Jarosław Kaczyński o prezydencie Komorowskim powiedział „ten pan z wąsami”.
8 kwietnia 2011 – Jarosław Kaczyński mówi: „Jeśli zostanę premierem, nie będę robić scen i będę musiał podać rękę także Komorowskiemu. Na razie jednak sobie tego nie wyobrażam. To tak, jakby domagać się ode mnie, żebym podał rękę sąsiadowi, który codziennie mnie obrzuca wyzwiskami”.
25 maja 2011 – Dopiero wizyta w Polsce prezydenta USA Baraka Obamy zmusiła Jarosława Kaczyńskiego do przerwania bojkotu i podania ręki prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu.
24 czerwca 2011 – W rocznicę starć robotników z milicją w Radomiu w r. 1976 Jarosław Kaczyński składa kwiaty pod pomnikiem tak, aby nie spotkać się z prezydentem Komorowskim.
Jerzy Skoczylas



Komentarze
Pokaż komentarze (25)