Blog
Wszystko o ludziach i świecie.
Joanna Krzysztofik
Joanna Krzysztofik kolib., antyfeministka, za JKM
2 obserwujących 204 notki 159939 odsłon
Joanna Krzysztofik, 10 stycznia 2018 r.

Malfoyowie cenili bardziej sweje chore przekonania, władza i prestiż, czy szczęście syna?

156 0 0 A A A
Fot: By Self-made by User:Mr White. (Based on Harry Potter wordmark.svg.) [Public domain], via Wikimedia Commons.
Fot: By Self-made by User:Mr White. (Based on Harry Potter wordmark.svg.) [Public domain], via Wikimedia Commons.

Rodzice Dracona Malfoya z cyklu powieści Harry Potter autorstwa p. Joanne Katherine Rowling zawsze uważali, że należy traktować z góry czarodziejów półkrwi, mugoli, mugolaków, charłaki, osoby o pochodzeniu półludzkim (takie jak np. Rubeus Hagrid - czarodziej, ale półczłowiek i pół-olbrzym), magiczne stworzenia uważane przez nich za gorsze, oraz czarodziejów i czarownice czystej krwi będących przeciw supremacji czarodziejskich rodów czystej krwi nad innymi. Jednak parę ich nietuzinkowych jak na nich wypowiedzi i zachowań zbiło mnie z tropu.

Zacznijmy od tego, że kilka razy Lucjusz zdaje się wprost wyrazić chęć zrobienia wyjątku w razie czego.

Pierwszy raz widzimy to w rozdziale 4 W księgarnii Esy i Floresy tomu Harry Potter i Komnata Tajemnic kiedy jest on z Draconem na zakupach przed rozpoczęciem przez chłopca drugiego roku nauki w Hogwarcie [1]:

- Co mi po miotle, skoro nie jestem w drużynie? - zapytał Malfoy z nadąsaną miną. - W zeszłym roku Harry Potter dostał Nimbusa Dwa Tysiące. Za specjalnym pozwoleniem Dumbledore'a, żeby mógł grać w drużynie Gryffindoru. A wcale nie jest taki dobry, jest po prostu sławny... sławny z powodu tej głupiej blizny na czole...

Pochylił się, żeby obejrzeć półkę pełną czaszek.

- Każdy myśli, że on jest taki mądry... ten cudowny Potter ze swoją blizną i swoją miotłą...

- Mówiłeś mi to już przynajmniej z tuzin razy - powiedział pan Malfoy, mierząc syna krytycznym spojrzeniem - i muszę ci jeszcze raz przypomnieć: nie jest... rozsądne... sprawiać wrażenie, że się nie lubi Harryego Pottera, teraz, kiedy większość uznała go za bohatera, który sprawił, że Czarny Pan znowu zniknął... Ach, pan Borgin.

Chodzi tu o to, że Harry jest czarodziejem półkrwi. Jednak Lucjusz uważa za opłacalną dla Malfoyów "przyjaźń" syna z osobą, która jako jedyna przeżyła zaklęcie Avada Kedavra, które rzucił na niego Voldemort (który, jak wiemy z lektury sagi, boi się jedynie Albusa Dumbledore'a). Draco proponuje Harryemu "przyjaźń" rok wcześniej, kiedy obaj kupują szkolne szaty przed swoim pierwszym rokiem nauki w Hogwarcie. Po krótkiej konwersacji Harry odrzuca propozycję Dracona, wyjaśniając czemu, i ten od tamtej pory niemal na każdym kroku okazuje mu wrogość.

Drugi raz - w tym samym rozdziale - widzimy to kiedy Lucjusz z Draconem kupują w księgarni podręczniki. Spotykają tam rodzinę Weasleyów, których uważa za "zdrajców krwi", razem z Harrym i Hermioną, która jest mugolakiem. Wyśmiewa ich marny status materialny i liche zarobki Artura Weasleya, który pracuje wtedy w Biurze Niewłaściwego Użycia Produktów Mugoli w brytyjskim Ministerstwie Magii. W końcu mówi do niego [2]:

- Powiedz mi, Weasley, jaką masz korzyść z hańbienia tytułu czarodzieja, skoro nawet ci za to dobrze nie płacą?

Moglibyśmy mniemać, że uważa on "hańbienie się przez czarodziejów" za wystarczająco złe, ale nie tak bardzo jeśli się to opłaca. Jednak wychodzi na to samo co w przypadku poprzedniego fragmentu.

Kiedy podczas Pierwszej Wojny Czarodziejów Voldemort miał zabić małego Harryego, Lucjusz był śmierciożercą w szeregach czarnoksiężnika. Jednak kiedy Harry przeżył rzuconą na niego Avadę Kedavrę - dzięki poświęceniu matki chłopca (Lily Evans-Potter), Voldemort poważnie osłabł i zniknął na jakiś czas. Lucjusz myślał zapewne, że jego dawny protektor już nie wróci i dzięki przekupstwu, itp. przekonał Ministerstwo Magii, że służył Voldemortowi pod wpływem klątwy Imperius. Wkrótce rodzinie Malfoyów udało się zbudować wizerunek wzorowymch obywateli w oczach części świata czarodziejów, w tym części pracowników Ministerstwa Magii. Lucjusz postąpił zupełnie inaczej niż jego szwagierka Bellatriks Lestrange, jej mąż Rudolf Lestrange, jego brat Rabastian Lestrange i Bartemiusz Crouch Jr, którzy nigdy nie wyparli się swojej służby u Voldemorta, a nawet ostentacyjnie ją manifestowali nawet przed sądem.

Przodkowie Lucjusza mieli pododną postawę. Lucjusz I Malfoy, wpływowy czarodziej z Anglii za czasów królowej Elżbiety I Tudor starał się o jej rękę, ale ona dała mu kosza, przez co ten w akcie zemsty rzucił na nią klątwę pozbawiającą chęci do zawarcia małżeństwa.[3] Jak wiemy z historii, Elżbieta I Tudor była córką Henryka VIII Tudora i Anny Boleyn. Anna została stracona - za zgodą swojego ojca, Tomasza Boleyna - na podstawie wielu oskarżeń, m.in. o czary. Skoro jej ojciec się na to zgodził, to zgodnie z kontekstem sagi o Harrym Potterze musiałaby być mugolakiem, a więc Elżbieta I musiałaby być czarownicą półkrwi. Jednak czy Lucjusz I chciałby się ot tak ożenić z czarownicą półkrwi? Zgodnie z tym co p. Rowling pisze zarówno w książce jak i na Pottermore, musiało mu chodzić o politykę.

Jednak czy to wszystko znaczy, że Lucjusz do końca ma gdzieś nieprzyziemne sprawy? Niezupełnie. Osobliwa jest tu scena z rozdziału 32 Czarna Różdżka tomu Harry Potter i Insygnia śmierci, którą Harry widzi poprzez myśli Voldemorta (może widzieć jego myśli, bo od momentu przeżycia jego Avady Kedavry jest jego horkruksem) [4]:

Opublikowano: 10.01.2018 17:21. Ostatnia aktualizacja: 16.01.2018 17:16.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

INTRO Studiuję filologię angielską (studia II stopnia). ZAINTERESOWANIA W zależności od nastroju poczytam sobie coś o kuchni, historii, zwierzętach, kosmetyce, jubilerstwie, itp. Nie mam stałych zainteresowań. ULUBIONE KSIĄŻKI I FILMY Lubię fabularne książki i filmy historyczne oraz komedie. ULUBIONA MUZYKA Zwracam uwagę bardziej na kokretną piosenkę niż na wykonawcę czy gatunek muzyczny. POGLĄDY POLITYCZNO-GOSPODARCZO-SPOŁECZNE Mam poglądy prawicowe - konserwatywno-liberalne. W sferze obyczajowej jestem konserwatystką, a gospodarczej wolnorynkowcem. Jestem sympatyczką partii Wolność (poprzednia nazwa to KORWiN). Zapraszam serdecznie do lektury mojego bloga :).

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Sporo domów dla samotnych matek, przynajmniej w Irlandii, prowadziły zakonnice. Proszę...
  • Nie uważam słów p. JKM za bezsensowne nieprzemyślane radykalizmy. Nie uważałam tak jeszcze...
  • To sporo katolików "wie lepiej"! Wolność, czyli każdemu wolno samemu podjąć decyzję!

Tematy w dziale Kultura