6 obserwujących
19 notek
40k odsłon
  377   0

Piastowskie hełmy najważniejszymi eksponatami wystawy sztuki wikingów w Moskwie

Fot. Państwowe Muzeum Historycznym w Moskwie, domena publiczna
Fot. Państwowe Muzeum Historycznym w Moskwie, domena publiczna

W Rosji mówi się coraz częściej o wyjątkowej roli wikingów w ukształtowaniu się przed tysiącem lat Rusi Kijowskiej. Według organizatorów otwartej w czerwcu b.r. wystawy ”Wikingowie. Droga na Wschód” w Państwowym Muzeum Historycznym w Moskwie, zebrane tu eksponaty ukazują bogactwo kulturowe skandynawskich elit u naszych wschodnich sąsiadów (Rosji i Ukrainy). - Era Wikingów trwała od końca VIII do połowy XI wieku. W tej epoce „lud północy” – wikingowie nękali mieszkańców Europy Zachodniej swymi niepodziewanymi i brutalnymi najazdami. Jednak to właśnie ich obecność wraz z wpływami Cesarstwa Bizantyjskiego były katalizatorem procesów społeczno-gospodarczych, które ostatecznie doprowadziły do powstania państwa staroruskiego – mówi dyrektor muzeum Aleksiej Lewykin. Kurator wystawy Weronika Muraszewa pisze, iż: „Temat ten przez półtora wieku niósł ciężar ideologicznych sporów o to, jaką rolę we Wschodniej Europie odgrywali przybysze ze Skandynawii". Wskazuje ona, iż na początku XX wieku jeden z najwybitniejszych szwedzkich archeologów T. Arne w swojej książce „Szwecja i Wschód” nazwał średniowieczną Ruś częścią „Wielkiej Szwecji”. Według organizatorów wystawy ”Wikingowie. Droga na Wschód” zebrane tu eksponaty po raz pierwszy w Rosji ukazują bogactwo kulturowe skandynawskich elit u naszych wschodnich sąsiadów (Rosji i Ukrainy). 

Na ekspozycji, którą będzie można oglądać do 10 stycznia 2022 roku, po raz pierwszy prezentowane są niezwykłe znaleziska z ostatnich lat z wykopalisk smoleńskiej ekspedycji archeologicznej Muzeum Historycznego. Na szczególną uwagę zasługują tu znaleziska z wielkiego wikińskiego kompleksu osadniczego w Gniezdowie koło Smoleńska z 2018 roku. W opisie ekspozycji czytamy: "W Państwowym Muzeum Historycznym mamy niniepowtarzalną okazję przyrzenia się „zabitej” broni. Przed włożeniem jej do grobu wraz ze zmarłym, wikingowie miecze wyginali lub łamali, podobnie niszono tarcze, czyli symbolicznie poszczególne sztuki uzbrojenia „zabijali”. Oprócz broni w pochówkach umieszczono wszystko, czego zmarły mógł potrzebować [w drodze do Walhalli]: biżuterię, sprzęty domowe, ubrania, pogańskie amulety (np. naszyjniki z młotami Thora)".

image
Wikiński miecz z Czarnej Mogiły w Czernihowie na Ukrainie na wystawie w Moskwie. Fot. Państwowe Muzeum Historyczne w Moskwie

Rdzenni mieszkańcy Skandynawii byli nie tylko groźnymi wojownikami, ale także utalentowanymi rzemieślnikami – jubilerami, kowalami, szkutnikami i płatnerzami. Na wystawie prezentowane są odkrywane na terytorium dawnej Rusi zestawy wikińskiej biżuterii, mistrzowsko wykonane ze srebra i złoconego brązu, a także rekonstrukcje strojów wykonane przez współczesnych rzemieślników przy użyciu dawnych technologii. Głównym eksponatem w tej sekcji jest będący wikińskim darem grobowym chiński jedwabny strój damski z X wieku, który nie ma odpowiednika w europejskich kolekcjach muzealnych. Dzięki dochodom z handlu słowiańskimi niewolnikami wikingowie mieszkający w Skandynawii, na Rusi czy w Polsce tradycyjnie sprowadzali wyjątkowo dużo jedwabiu za pośrednictwem Kalifatu Abbasydzkiego, dlatego skandynawską nazwą tego arabskiego państwa stało się słowo Særkland – „Kraj Jedwabiu”. Wystawie w Moskwie towarzyszy wydana w pięknej szacie graficznej publikacja zatytułowana „Wikingowie. Droga na Wschód”. Omawia ona historię rozwoju sieci skandynawskich handlowych dróg wodnych, wiodących przez terytorium Rusi wikingów od Bałtyku w głąb lądu i dalej na południe do krajów basenu Morza Śródziemnego (Dniestr, Dniepr, Don) i arabskiego Bliskiego Wschodu (Wołga wiodąca do Morza Kaspijskiego). Książka ta adresowana jest zarówno do specjalistów, jak i wszystkich zainteresowanych niezwykłą historią elit skandynawskich w krajach słowiańskich. 

Najważniejszymi eksponatami na tej wystawie są dwa charakterystyczne hełmy stożkowe, które w Polsce dawniej często zaliczano do "typu wielkopolskiego". Głównym ośrodkiem produkcji owych szyszaków była Ruś wikingów. Jak dowiodły prace badawcze realizowane w drugiej połowie XIX wieku, z Rusi hełmy te docierały na tereny Polski, Prus Wschodnich, Serbii, Chin i na Węgry. W latach 1872–73 profesor Cesarskiego Uniwersytetu Warszawskiego, Dymitr Samokwasow (1843–1911), przekopał największy z kurhanów w Czernihowie nad Desną na Ukrainie, którym jest 10-metrowej wysokości kopiec, zwany przez lokalną ludność „Czarną Mogiłą”. Ów kurhan, podobnie jak Kopiec Krakusa, był otoczony rozległym cmentarzyskiem kurhanowym sprzed tysiąca lat.

image
Przebadanie w latach 1872-73 kurhanu Czarna Mogiła w Czernihowie w pełni potwierdziło, że jest to typowy skandynawski kopiec pogrzebowy. Już w okresie międzywojennym profesor Jakimowicz wskazywał, że kopiec ten stanowi najbliższą analogię do krakowskich kopców pogrzebowych Wandy i Krakusa. Domena publiczna.

Prace prof. Samokwasowa zakończyły się pełnym sukcesem – we wnętrzu Czarnej Mogiły odkryto elitarny pochówek ciałopalny. Zostali tam pochowani dwaj wikińscy władcy Czernihowa (ojciec i syn) wraz z bronią i przedmiotami codziennego użytku. Wewnątrz kurhanu odkryto także szczątki uśmierconych wraz z nimi niewolników i zwierząt złożonych w ofierze pogańskim bogom. Odkryta tu, wykonana z brązu figurka boga Thora, jednoznacznie potwierdziła, że pogańscy władcy Rusi byli wyznawcami bogów skandynawskich. Co ciekawe, teoria o skandynawskim pochodzeniu rusklich elit przebijała się w Rosji z dużymi oporami. Pewnie dlatego figurkę boga Thora z Czarnej Mogiły przebadano i sklasyfikowano dopiero sto lat po jej odkryciu (w latach 70-tych XX wieku). Po usunięciu tysiącletniej patyny i grubej skorupy utlenionego metalu, rosyjscy specjaliści w końcu się figurce przyjrzeli - zobaczyli oni maleńkiego człowieczka z wyłupiastymi oczami patrzącymi na badaczy. Siedział on po turecku, był przepasany szerokim pasem i jedną ręką splatał brodę. Wszystko to pozwoliło dostrzec w nim boga wikingów - Thora: długa broda kojarzyła się z piorunem, jej drżenie powodował wiatr, a atrybut ubioru skorelowany został z tak zwanym „pasem mocy”, noszonym przez syna boga Odyna, jakim był bóg Thor. Ową skandynawską figurkę z Czarnej Mogiły można również zobaczyć na wystawie w Muzeum Historycznym w Moskwie. Wśród elitarnych darów grobowych w Czarnej Mogile prócz tej figurki i "piastowskich" hełmów stożkowych były również:  fragmenty kolczug, dwa miecze, charakterystyczny skandynawski topór bojowy, szabla, ostrogi, dwie pary strzemion, dziesięć włóczni i dwa ozdobne rogi tura służące do picia. 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale