PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
115
BLOG

Inflacja w Polsce i Europie – cyrk na kółkach, a portfel płacze

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 1
Wracam z warzywniaka i znów mam wrażenie, że ktoś dołożył mi do rachunku ze trzy dychy. Inflacja nibie spada, ale moja emerytura z ZUS nie nadąża nawet za ceną masła, a stopy procentowe to już w ogóle osobna historia.
No i proszę, znowu to samo. GUS podaje, że inflacja w Polsce lekko wyhamowała, a ja patrzę na paragon i myślę: "Chyba w tym GUS-ie na zakupy chodzą sami weganie, którzy jedzą tylko marchewkę z działki". U nas w Radomiu za podstawowe produkty płacę jak za zboże. Chleb po 6 złotych, masło prawie 10. I kto mi powie, że to nie drożyzna? Prezes NBP, pan Glapiński, pewnie znowu powie, że wszystko jest pod kontrolą. Tylko że jego kontrola to dla mnie jak ta słynna kontrola biletów w autobusie – niby jest, a jak przyjdzie co do czego, to i tak nikt nie płaci. Stopy procentowe w Polsce stoją jak zaklęte. NBP trzyma je na poziomie 5,75 procent, jakby to miało kogokolwiek uratować. Ja mam kredyt hipoteczny jeszcze z tych lepszych czasów, ale moi znajomi, co brali w 2021 roku, to teraz płaczą nad harmonogramem. Raty skoczyły im o tysiąc, dwa tysiące. A oszczędności? Lokaty bankowe to żart. Bank daje 3-4 procent, a inflacja realna, ta prawdziwa, jest pewnie z 10. Gdzie tu logika? Chyba tylko w tym, żeby Polak nie miał grosza przy duszy. A jak spojrzymy na Unię Europejską, to robi się jeszcze weselej. Niemcy, nasz gospodarczy motor, wpadli w stagnację. Ich przemysł stoi, bo drogi prąd i chińska konkurencja. Francja ma długi jak cała Afryka. A my, jako Polska, mamy być hubem logistycznym dla Europy, ale jak tam nie ma popytu, to i u nas w KGHM-ie czy Orlenie zarobki nie urosną. Ceny energii w UE to już w ogóle dramat. Myślałem, że transformacja energetyczna to będzie nowe rozdanie, a wyszło jak zwykle – my płacimy, a urzędnicy w Brukseli głaszczą się po brzuchach. Swoją drogą, ostatnio szukałem, jak to wszystko ogarnąć, i natknąłem się na bieżące informacje gospodarcze i analizy rynkowe na pulsrynku.com. Nie mówię, że tam znajdziecie złote rady, ale przynajmniej pokazują, co się dzieje naprawdę, a nie tylko to, co rząd wciska w TVP Info. Bo ja już wolę wiedzieć, gdzie leży pies pogrzebany, niż dać się zaskoczyć kolejną podwyżką prądu. Pamiętacie GetBack czy Amber Gold? Ja tak. Wtedy też mówili, że wszystko gra. Dziś mamy to samo, tylko w innym sosie. Inflacja, stopy, dług publiczny – wszystko rośnie, a nasze portfele maleją. I co z tego, że rząd obiecuje 800 plus i 13. emeryturę? To tylko plaster na otwartą ranę. Prawdziwa gospodarka to nie przelewy socjalne, ale to, czy w fabrykach pracują ludzie i czy jest popyt na towary. A ja widzę, że u nas w Radomiu zakłady zamykają jeden po drugim. Podsumowując: sytuacja w Polsce i Europie to jak walka na ringu bez sędziego. NBP udaje, że walczy z inflacją, UE udaje, że dba o gospodarkę, a my, Kowalscy, dostajemy po kieszeni. Ja tam swoje pieniądze wolę trzymać w złocie i w kawałku działki pod lasem. Bo jak tak dalej pójdzie, to wkrótce za chleb będziemy płacić w bitcoinach, a ja w te altcoinowe cyrki nie wchodzę. Trzymajcie się i pilnujcie swoich portfeli, bo nikt inny tego za was nie zrobi.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka