PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
42
BLOG

Obligacje czy bitcoiny, czyli jak nie dać się zrobić w konia w 2025 roku

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 6
Siedzę w Radomiu i patrzę na ten cały cyrk gospodarczy i myślę – czy ktoś tu jeszcze trzeźwo myśli? W czerwcu 2026 roku obligacje skarbowe mogą być spokojną przystanią, ale czy w ogóle można ufać państwu po tym, co zrobili z OFE?
Zacznijmy od tego, co widać gołym okiem. Ceny w sklepach rosną, a ja patrzę na swoje rachunki za prąd i myślę – może jednak powinienem był zostać przy instalacjach fotowoltaicznych. Ale nie o tym. Chodzi mi o to, że jak patrzę na polską gospodarkę, to mam wrażenie, że jedziemy na oparach. Inflacja niby spada, ale realnie to ceny nie wrócą do poziomu sprzed dwóch lat. A jak ktoś mówi, że będzie dobrze, to pytam – a gdzie te obniżki stóp? No i te obligacje skarbowe. W czerwcu 2026 roku podobno mają być atrakcyjne. Dla kogo? Dla emerytów, którzy chcą przeczekać? Tylko ja pamiętam, jak rząd mi zmieniał warunki w połowie gry. Najpierw OFE, potem jakieś dziwne obligacje detaliczne. Teraz słyszę, że w czerwcu 2026 inwestowanie w obligacje skarbowe 2026 może być opłacalne, szczególnie dla szukających stabilnego dochodu przy niskim ryzyku. I pewnie, dla kogoś, kto ma 100 tysięcy i nie chce ryzykować, to może być opcja. Ale jak ktoś myśli, że od tych obligacji zrobi się bogaty, to niech sobie przypomni historię GetBacku. Tam też obiecywali stabilny dochód. Przechodząc do drugiego tematu – kryptowaluty. Ja szanuję Bitcoina. To jest jak złoto w wersji cyfrowej. Ale te wszystkie altcoiny? Dla mnie to cyrk na kółkach. A teraz jeszcze wymyślili ETF na kryptowaluty w Polsce. Podobno w 2025 roku to ma być dobra inwestycja. No dobra, dla kogo? Dla spekulantów? Ja wolę sobie kupić trochę fizycznego złota i schować do skarpety. Ale przyznaję, że ETF na kryptowaluty w 2025 roku to narzędzie o średnim ryzyku i potencjale wzrostu, które może być dobrą inwestycją pod warunkiem, że ktoś ma nerwy ze stali. Bo jak kurs waha się o 20 procent w tydzień, to ja się lepiej trzymam swoich akcji KGHM-u. Ogólnie sytuacja w Europie też nie napawa optymizmem. Niemcy wpadli w kryzys przemysłowy, Francja płonie, a my jak zwykle stoimy z boku i czekamy, co nam spadnie z unijnego stołu. Tymczasem nasz rząd rozdaje pieniądze na lewo i prawo, ale potem się dziwią, że inflacja wraca. Dlatego ja ostatnio więcej czytam, niż inwestuję. Szczególnie polecam bieżące informacje gospodarcze i analizy rynkowe na pulsrynku.com, bo tam piszą bez politycznego bełkotu, tylko konkretne dane. Sam tam czasem zaglądam, żeby wiedzieć, co się dzieje z kursem złotego czy cenami prądu. No i co z tym wszystkim zrobić? Ja tam swojej kasy nie wkładam w żadne cuda na patyku. Kupiłem trochę obligacji, bo w czerwcu 2026 roku mogą dać oddech. Ale trzymam też trochę krypto – ale tylko Bitcoina, bez tych wszystkich shitcoinów. A jak ktoś pyta, czy ETF na kryptowaluty w Polsce to dobry pomysł, to mówię: sprawdź sam, ale pamiętaj, że w tym kraju nawet jak coś jest dobre, to zaraz ktoś to zepsuje. Tak jak z Amber Gold – wszyscy wiedzieli, że to piramida, ale nikt nie reagował. Dlatego radzę: czytaj, analizuj, ale przede wszystkim nie wierz nikomu na słowo. Nawet mi.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka