OKI - Independent Trader
OKI - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
54
BLOG

OKI – ile realnie zyskasz na osobistym koncie inwestycyjnym?

Independent Trader Independent Trader Inwestycje Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
OKI ma być podatkowym „prezentem” dla inwestorów, ale jego zasady są dużo mniej oczywiste, niż sugeruje hasło o 100 tys. zł bez podatku Belki. Nie każde aktywo skorzysta z pełnego zwolnienia, a w części przypadków nowe konto może okazać się mniej opłacalne niż zwykły rachunek maklerski. Sprawdzamy, jak dokładnie będzie działać OKI, kto zyska na nim najwięcej i gdzie kryją się najważniejsze pułapki.

Skąd się wziął podatek Belki?

Podatek od zysków kapitałowych wprowadził w 2002 roku rząd Leszka Millera, a jego twarzą stał się ówczesny minister finansów Marek Belka. Stąd potoczna nazwa, która przylgnęła do niego na ponad dwie dekady.

Początkowo obejmował tylko odsetki od lokat bankowych i miał być rozwiązaniem tymczasowym. Państwo potrzebowało pieniędzy na łatanie dziury budżetowej, a opodatkowanie oszczędności Polaków było najprostszym sposobem, żeby te pieniądze szybko znaleźć. Stawkę ustalono na 20%.

image

Marek Belka był wicepremierem i ministrem finansów w rządzie Leszka Millera w latach 2001–2002, premierem w latach 2004–2005, a prezesem NBP w latach 2010–2016. Źródło: PAP

Rok później, w 2004 roku, podatek rozszerzono na dochody z inwestycji giełdowych i funduszy inwestycyjnych. Stawkę obniżono wtedy do 19% i na tym poziomie pozostała do dziś. Tymczasowe rozwiązanie okazało się więc trwałe, co zresztą w polskiej praktyce podatkowej jest raczej regułą niż wyjątkiem.

Przez kolejne lata pojawiały się różne pomysły na jego modyfikację. Wprowadzono IKE i IKZE, czyli konta emerytalne ze zwolnieniem z Belki pod pewnymi warunkami. Politycy różnych opcji obiecywali jego całkowite zniesienie, ale za obietnicami nigdy nie szły konkrety. OKI to pierwsza od wielu lat realna zmiana w sposobie opodatkowania inwestycji Polaków. Nie jest to jednak pełne zwolnienie, a raczej ulga obwarowana limitami i konkretnymi warunkami, o których za chwilę.

Mechanizm aktualnego podatku jest prosty. Od każdego zysku z inwestycji fiskus zabiera 19%. Jeśli założysz lokatę na 10 000 zł i po roku bank dopisze Ci 400 zł odsetek, to na konto trafi tylko 324 zł, bo 76 zł zabierze podatek. Podobnie jest ze sprzedażą akcji. Kupujesz walory za 10 000 zł, sprzedajesz za 12 000 zł i od zysku w wysokości 2 000 zł oddajesz państwu 380 zł. Ta sama zasada dotyczy dywidend. Spółka wypłaca Ci 1 000 zł, ale na rachunek maklerski wpływa 810 zł, bo potrącono 190 zł podatku.

Jak będzie działać OKI?

OKI, czyli Osobiste Konto Inwestycyjne, to nowy rodzaj rachunku przeznaczonego do inwestowania własnych oszczędności. W jednym miejscu można trzymać między innymi akcje, obligacje, jednostki funduszy czy depozyty, a w zamian państwo oferuje preferencyjne zasady opodatkowania. Konstrukcja konta opiera się na dwóch limitach i nowej daninie, która zastępuje klasyczny podatek Belki.

Pierwszy limit to 100 tys. zł. Do takiej łącznej wartości aktywów (które kwalifikują się w przyjętych standardach, o czym przeczytasz za chwilę) Twoje inwestycje na OKI są w pełni zwolnione z podatku. Zyski, dywidendy i odsetki nie są opodatkowane wcale, dopóki mieścisz się w tym progu.

Drugi limit dotyczy tak zwanych aktywów oszczędnościowych, czyli między innymi depozytów bankowych w złotówkach i obligacji detalicznych typu TOS, COI czy EDO. Tutaj zwolnienie działa tylko do 25 tys. zł. Powyżej tego progu również trzymać te środki w OKI, ale ta część aktywów wpada już pod nową daninę. Co istotne, limitów nie da się łączyć w dowolny sposób. Łączna kwota objęta preferencją i tak nie może przekroczyć 100 tys. zł.

image

Schemat działania OKI Źródło: opracowanie własne

Jak zatem wyliczany będzie nowy podatek?

Kluczowa różnica wobec dzisiejszej Belki jest taka, że nowy podatek na OKI liczony jest od wartości aktywów ponad limit, a nie od wypracowanego zysku. Nie ma znaczenia czy portfel urósł, spadł, czy stał w miejscu. Fiskusa interesuje sama nadwyżka kapitału ponad ustawowy próg.

W 2027 roku, czyli w pierwszym roku obowiązywania OKI, będzie to sztywne 0,85%. Od 2028 roku wzór się zmienia. Stawka to wtedy 19% przemnożone przez stopę referencyjną NBP z 31 października roku poprzedniego, ale nie mniej niż 0,1%. Przykładowo, przy stopie 3,75% wychodzi około 0,71%. Przy stopie 5% będzie to 0,95%. Mechanizm ma tę cechę, że w okresach wysokich stóp podatek jest wyższy, a przy niskich stopach zbliża się do ustawowego minimum.

Warto zwrócić uwagę na jeden szczegół. Ustawa wprowadza dolny próg stawki, ale nie przewiduje górnego limitu. Środowisko inwestorów, między innymi Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, postulowało wpisanie do ustawy maksymalnej stawki na poziomie 1%, ale ta propozycja nie została przyjęta. Licząc od 2010 roku najwyższy możliwy podatek wynosił 1,28% i przypadał na 2023 rok, co było związane z pocovidową inflacją.

Czytaj dalej: OKI – ile realnie zyskasz na osobistym koncie inwestycyjnym?

Darmowa konferencja dla inwestorów - nie przegap!

Autor: Bartosz Piwko


Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka