ETF - Portfeo
ETF - Portfeo
Independent Trader Independent Trader
24
BLOG

ETF – co to jest i jak działa? Kompleksowy przewodnik dla początkujących

Independent Trader Independent Trader Ekonomia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Kiedy zaczynamy naszą przygodę z giełdą, szybko dociera do nas, że wybór odpowiednich spółek to ciężka praca. Zamiast samodzielnie analizować i wybierać akcje kilkunastu czy kilkudziesięciu firm, możemy kupić jeden fundusz, który obejmuje cały rynek, wybrany kraj, koszyk obligacji albo złoto. Tym właśnie jest ETF – narzędziem, które pozwala nam kupić setki inwestycji za pomocą jednego kliknięcia.

Nie oznacza to jednak, że każdy ETF jest banalnie prosty lub całkowicie bezpieczny. Fundusze drastycznie różnią się od siebie składem, ukrytymi kosztami i poziomem ryzyka. Zanim dodamy je do naszego portfela, musimy dokładnie wiedzieć, co kryje się pod ich maską.

Co to jest ETF?

ETF to skrót od angielskiego Exchange Traded Fund, czyli w dosłownym tłumaczeniu: fundusz notowany na giełdzie.

W praktyce możemy wyobrazić go sobie jako gotowy koszyk zakupowy. Zamiast biegać po wirtualnym supermarkecie i wrzucać do wózka pojedyncze akcje Apple, Microsoftu, Orlenu czy Tesli, kupujemy od razu zapakowany koszyk, który zawiera ułamek każdej z tych firm. Najczęściej celem ETF-u jest pasywne odwzorowanie wybranego indeksu giełdowego.

Nasz ETF może na przykład śledzić:

  • Indeks największych spółek z USA (np. słynny S&P 500).
  • Globalny rynek akcji z całego świata (np. indeks MSCI All-Country World).
  • Wyłącznie akcje stabilnych firm europejskich.
  • Spółki wypłacające dywidendę od 25 lat i należące do indeksu S&P 500, czyli arystokratów dywidendy.
  • Koszyk obligacji skarbowych lub korporacyjnych.
  • Ceny surowców (np. fizyczne złoto czy ropę).
  • Konkretny, wąski sektor gospodarki (np. sztuczną inteligencję, medycynę, zbrojeniówkę).

Kupując jedną jednostkę ETF-u, stajemy się współwłaścicielami ułamka ogromnego majątku. Zyskujemy ekspozycję na setki, a czasem nawet tysiące spółek z całego świata.

Jak w praktyce działa ETF?

ETF kupujemy przez standardowy rachunek maklerski – dokładnie tak samo, jak kupujemy akcje pojedynczej firmy (np. CD Projekt czy PKO BP). Cena ETF-u zmienia się płynnie w trakcie trwania sesji giełdowej, więc możemy złożyć zlecenie kupna lub sprzedaży w dowolnym momencie, gdy giełda jest otwarta.

Wynik naszego ETF-u zależy wyłącznie od tego, jak zachowuje się rynek, który dany fundusz śledzi. Mechanizm jest bardzo prosty:

Jeżeli nasz ETF odwzorowuje globalny indeks akcji, jego wartość będzie rosła, gdy globalne giełdy świecą na zielono, i spadała, gdy rynki ogarnia bessa.

Fundusz pasywny nie ma za zadanie przewidywać przyszłości, analizować raportów finansowych ani wybierać "najlepszych" spółek. Jego jedynym celem jest możliwie najwierniejsze i najtańsze odwzorowywanie założonej strategii. To właśnie odróżnia pasywne ETF-y od drogich, aktywnie zarządzanych funduszy, w których to sztab analityków (często bezskutecznie) próbuje pobić rynek.

W co dokładnie może inwestować ETF?

Sama nazwa „ETF” to za mało. Nie mówi nam ona, czy fundusz jest bezpieczny, ryzykowny, tani ani czy jest odpowiedni dla początkującego inwestora. Przed podjęciem decyzji o zakupie, powinniśmy dokładnie przeanalizować charakterystykę danego ETF-u. Pierwszym krokiem może być w tym wypadku przeczytanie dokumentu KID (Key Information Document). To standardowy formularz o długości do 3 stron, który dostawcy funduszy ETF mają prawny obowiązek dostarczyć inwestorom indywidualnym w Unii Europejskiej. Oto jakie informacje zwiera:

  • Identyfikacja produktu: Nazwa funduszu, jego indywidualny kod ISIN, dane twórcy (np. BlackRock, Vanguard) oraz informacja o organie nadzorczym.
  • Czym jest ten produkt?: Cele inwestycyjne funduszu (co naśladuje dany ETF), rodzaj inwestora, dla którego jest przeznaczony, oraz termin zapadalności (jeśli istnieje).
  • Jakie są ryzyka i możliwe korzyści?: Wskaźnik ryzyka w skali od 1 do 7 (gdzie 1 oznacza najniższe, a 7 najwyższe ryzyko) oraz scenariusze stopu zwrotu (optymistyczny, umiarkowany, pesymistyczny i w warunkach skrajnych).
  • Co się stanie, jeśli producent nie ma możliwości wypłaty środków?: Informacja o ochronie inwestora i systemach gwarancyjnych.
  • Jakie są koszty?: Przejrzysta tabela pokazująca koszty jednorazowe, bieżące (w tym wskaźnik TER – Total Expense Ratio) oraz koszty transakcyjne. Pokazuje również wpływ kosztów na stopę zwrotu w czasie.
  • Jak długo należy utrzymywać produkt i czy można wcześniej wypłacić pieniądze?: Zalecany minimalny horyzont inwestycyjny.
  • Jak można złożyć skargę?: Procedura reklamacyjna.

W następnym kroku przyjrzymy się, jak dzielimy ETF-y ze względu na klasy aktywów.

Czytaj dalej: ETF – co to jest i jak działa? Kompleksowy przewodnik dla początkujących

Portfeo - najlepsza aplikacja do monitorowania portfela inwestycyjnego


Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka