Ropa tanieje. Co dalej z inflacją? - Independent Trader
Ropa tanieje. Co dalej z inflacją? - Independent Trader
Independent Trader Independent Trader
42
BLOG

Ropa tanieje. Co dalej z inflacją?

Independent Trader Independent Trader Ekonomia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Rynki finansowe znalazły się obecnie w punkcie, w którym jeden komunikat geopolityczny może znacząco zmienić oczekiwania dotyczące inflacji, stóp procentowych i wycen aktywów. Inwestorzy skupiają swoją uwagę przede wszystkim na wydarzeniach wokół potencjalnego porozumienia na linii USA–Iran, które może mieć istotne konsekwencje dla rynku ropy oraz globalnych łańcuchów dostaw. Teoretycznie trwały pokój oznaczałby ograniczenie presji inflacyjnej, a w konsekwencji zwiększałby szanse na obniżki stóp procentowych, na które od dłuższego czasu czeka rynek. Problem w tym, że według ekspertów z branży między politycznym porozumieniem a realną poprawą sytuacji w Cieśninie Ormuz istnieje wiele pośrednich czynników, które mogą sprawić, że droga do niższej inflacji okaże się znacznie trudniejsza.

Rynek kupuje nadzieję

W ubiegłą środę (17.06.2026) świat obiegła informacja o podpisaniu wstępnego porozumienia między USA a Iranem. Najważniejszym punktem porozumienia jest otwarcie Cieśniny Ormuz, która stała się największą kartą przetargową Iranu. Jej blokada doprowadziła do dużych wzrostów cen różnego rodzaju paliw na całym świecie. To bardzo szybko przełożyło się na wzrost inflacji i licytowanie się, kiedy niedobory ropy zamienią się w jej fizyczne braki, które doprowadzą do prawdziwego wystrzału ceny czarnego surowca.

Dziś cena ropy Brent utrzymuje się w okolicach 78 USD za baryłkę.

image

Opinie na temat tej ceny pozostają jednak podzielone. Część obserwatorów rynku uważa, że jest to jedynie efekt chwilowego optymizmu związanego ze spadkiem premii za ryzyko dalszej eskalacji konfliktu. Inni z kolei oceniają, że obecna cena odzwierciedla powrót do bardziej realistycznej wyceny, wynikającej z fundamentalnych relacji popytu i podaży.

Skąd taki dysonans?

Otóż wielu ekspertów wskazuje na czynniki, które nawet jeśli Cieśnina Ormuz zostanie otwarta, będą jeszcze przez długi czas wpływać na przywrócenie dostaw ropy, co może szybko doprowadzić do ponownego wzrostu cen czarnego surowca.

Ropa i Cieśnina Ormuz – dlaczego spadek cen może być pozorny

Na samym początku na uwagę zasługuję podkreślenie faktu, że otwarcie Cieśniny Ormuz, nie oznacza automatycznie powrotu do „normalności”, jaką widzieliśmy przed wybuchem konfliktu. Mamy tutaj szereg problemów, które najpierw muszą zostać usunięte by cała infrastruktura mogła ponownie stać się żywym organizmem. Mowa tutaj przede wszystkim o:

  1. Potrzebnym czasie na rozminowanie cieśniny, które nie rozpocznie się, dopóki strony nie upewnią się co do trwałości zawartego układu. Sytuacja nie jest prosta, gdyż w rozmowach nie bierze udziału Izrael, który jak do tej pory można wnioskować, nie zamierza wycofać się ze swoich działań w Libanie.
  2. Dopóki cieśnina nie zostanie rozminowana i nie zostanie to potwierdzone w 100%, ubezpieczyciele nie wznowią ubezpieczeń dla statków.
  3. Problemy logistyczne – według danych firm analitycznych (np. Kpler) wewnątrz Zatoki Perskiej uwięzione zostało kilkaset statków. Ich uporządkowanie, ustawienie się w kolejce i samo opuszczenie zatoki według ekspertów żeglugi potrwa około 3 do 4 tygodni.
  4. Czas transportu morskiego – po wypłynięciu z regionu tankowce potrzebują od 4 do 12 tygodni, aby dotrzeć do portów docelowych, zakładając, że firmy transportowe będą w ogóle chciały wrócić na te wody ze względu na dalszą niestabilność regionu.

Według Arta Bermana, eksperta i konsultanta energetycznego, od otwarcia Cieśniny Ormuz do pojawienia się pierwszych dostaw ropy uwzględniając tylko powyższe czynniki, miną co najmniej 4 miesiące.

Jest to dość zbieżne z danymi jakie możemy znaleźć. Ogłoszenie porozumienia między USA a Iranem na krótką chwilę spowodowało nagły ruch w cieśninie – 20 czerwca przez Cieśninę Ormuz miało przepłynąć 15 statków, po czym ruch znowu zamarł, co widzimy na poniższej grafice.

image

Źródło: Bloomberg

Do tego wszystkiego trzeba dodać problemy z ponownym uruchomieniem szybów naftowych, które zostały wyłączone czy też naprawę infrastruktury, która w niektórych przypadkach może potrwać nawet kilka lat. Bardzo dobrze obrazuje to poniższa grafika, na której widzimy jakie główne obiekty ucierpiały na Bliskim Wschodzie. Najważniejsze tutaj są dwie ostatnie kolumny, które mówią nam o tym jak zaawansowana musi być naprawa (Repair intensity) i ile może potrwać w latach (Repair time). Jak widzicie, wiele z tych obiektów zostanie przywróconych do pełnej wydajności dopiero w przeciągu 3 lat.

image

To jednak nie wszystko. Sama cena ropy naftowej Brent nie odzwierciedla dobrze tego, co dzieje się na rynku frachtu, który obok wzrostu kosztów paliw na stacjach benzynowych, jest kolejnym istotnym czynnikiem podbijającym inflację.

Czytaj dalej: Ropa tanieje. Co dalej z inflacją?

Jak inwestować w Metale Ziem Rzadkich?

Autor: Krzysztof Miazga

Nigdy nie byłem prymusem. To, czego nie mogłem wykorzystać w praktyce niezbyt mnie interesowało. Już jako nastolatek wiedziałem, że system szkolnictwa nie jest skonstruowany tak, jak być powinien. Byłem prawdziwym utrapieniem dla nauczycieli :) W trakcie studiów na UW moje podejście do nauki zaczęło się trochę zmieniać, ponieważ otaczali mnie coraz ciekawsi ludzie. Z uczelni nie skorzystałem jednak zbyt wiele, gdyż sytuacja zmusiła mnie do nagłego podjęcia pracy. Jak się szybko przekonałem, rola pracownika nie za bardzo mi odpowiadała więc wraz z kolegą założyłem pierwszą firmę. Był to strzał w 10! Firma zaczęła się rozwijać, a my zatrudnialiśmy coraz więcej osób. W ciągu pięciu lat przeszliśmy od gwałtownego rozwoju, przez kontrolowany chaos, aż do ładu korporacyjnego, który okazał się być złem koniecznym. W międzyczasie ukończyłem MBA na University of Illinois. Po kilku latach, wszystkie firmy, które kontrolowałem zatrudniały prawie 50 osób, a łączny obrót przekraczał 20 mln zł. Lata harówki od rana do późnego wieczora sprawiły, że się wypaliłem. Sprzedałem wszystkie udziały i zacząłem jeździć po świecie. W ciągu kilku lat odwiedziłem prawie 30 krajów, mieszkając w niektórych przez dłuższy czas. Poznawanie innych kultur w fantastyczny sposób otwiera umysł oraz rzuca całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Inwestowaniem zajmowałem się równolegle do pracy zawodowej, aby w rozsądny sposób zagospodarowywać nadwyżki. Jednak dopiero od 2008 roku zacząłem intensywnie uczyć się, poznając prawa rządzące rynkami finansowymi. Pierwsze artykuły na łamach bloga zacząłem pisać, aby usystematyzować swoją wiedzę. Z czasem jednak okazało się, że to co robię przyciąga wiele osób i należy to kontynuować. Obecnie, moim celem jest stworzenie portalu na miarę The International Forecaster ś.p. Boba Chapmana. To właśnie jego praca otworzyła mi oczy na wiele rzeczy, za co zawsze będę mu bardzo wdzięczny. Kolejne lata pokazują, że to co robimy ma sens. Każdego tygodnia nasze artykuły czyta ponad 60 tys. osób, z czego 25 tys. to stali czytelnicy. Zainteresowanie portalem potwierdzają dotychczasowe nagrody. Zaczęło się od II miejsca w konkursie "Ekonomiczny Blog Roku 2014" organizowanym przez Money.pl. Dalsze sukcesy przyniosły konferencje FxCuffs, gdzie w 2016 roku otrzymaliśmy nagrodę w kategorii "Blog Roku". Rok później wyczyn ten udało się powtórzyć ("Blog Roku 2017"). Dodatkowo, otrzymałem również nagrodę w kategorii "Osobistość Roku 2017". Każde z tych wyróźnień stanowi świetną motywację do dalszej pracy. Trader21

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka