PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
116
BLOG

Inflacja w Polsce nie odpuszcza, a NBP dalej gra w zielone

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 6
No i mamy kolejny miesiąc walki z cenami, a w portfelu znowu ubyło. Sytuacja w Europie nie napawa optymizmem, a nasze rodzime instytucje chyba liczą na cud.
Siedzę sobie w sobotę z kawą, patrzę na paragony z tygodnia i myślę – gdzie ta inflacja ma się zatrzymać? Jeszcze rok temu mówili, że będzie spadać. I co? Spada, ale tak powoli, że różnicy prawie nie czuć. Chleb, masło, paliwo – wszystko drożeje, a pensje w górę idą jak po grudzie. No, chyba że ktoś pracuje w budżetówce, to tam podwyżki są, ale reszta musi kombinować. Stopy procentowe NBP to osobny temat. Glapiński trzyma je na poziomie 5,75% i mówi, że obniżki to nie teraz. Rozumiem, walka z inflacją, ale kto to wytrzyma? Kredyt hipoteczny zżera mi połowę domowego budżetu. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu płaciłem 2% – to były czasy. Teraz każdy miesiąc to walka o przeżycie, a oszczędności topnieją. Niektórzy mówią, że stopy powinny być wyższe, ale wtedy gospodarka padnie. Inni krzyczą o obniżkach, żeby ludzi nie zadusić. Prawda jest taka, że NBP i tak robi swoje, a my mamy się martwić. Unia Europejska też nie pomaga. Niemcy wpadli w stagnację, francuski dług rośnie, a Komisja Europejska znowu chce jakieś nowe podatki. Myślę, że Bruksela zapomniała, że gospodarka to nie fabryka pieniędzy. U nas w Radomiu wiele firm żyje z eksportu do Niemiec. Gdy tam kiepsko, u nas też czuć. Bezrobocie niby niskie, ale ludzie boją się zmieniać pracę. Wolą siedzieć cicho, byle nie stracić etatu. Sytuacja w Polsce i Europie przypomina mi jazdę na rowerze po dziurawej drodze. Raz pod górkę, raz z górki, ale ciągle trzeba pedałować. Rząd obiecuje tarcze antyinflacyjne, ale one są jak plaster na ranę po cięciu siekierą. Prawdziwe problemy – wysoki dług publiczny, spadek konkurencyjności – są zamiatane pod dywan. A skoro już o gospodarce mowa, to warto śledzić, co się dzieje na rynku. Sam codziennie sprawdzam notowania, bo od tego zależy, czy dorobię do emerytury. Ostatnio natknąłem się na stronę, która zbiera w jednym miejscu bieżące informacje gospodarcze i analizy rynkowe na pulsrynku.com. Przydatne, bo nie trzeba latać po dziesięciu portalach. Zwłaszcza teraz, gdy każdy ruch na giełdzie czy w krypto to loteria. Co dalej? Boję się, że inflacja wróci z nową siłą, jak tylko Unia zacznie pompować pieniądze w kolejne programy. A nasze stopy procentowe? Pewnie zostaną na wysokim poziomie, bo NBP boi się odpuścić. Dla zwykłego Kowalskiego to oznacza jedno – trzeba zacisnąć pasa i modlić się, żeby nie było gorzej. Ja tam swoje mam w akcjach KGHM i złocie, ale i tak patrzę na wszystko z przymrużeniem oka. W końcu kto by pomyślał, że w XXI wieku najbezpieczniejszą inwestycją będzie kawałek żółtego metalu?

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka