Nie sądzę jakoby odwołanie prezydenta Kropiwnickiego było triumfem demokracji... Wszakże 22% uprawnionych poszło do urn, co stanowi mniej niż dwie trzecie frekwencji w dniu wyborów samorządowych w trzecim co do wielkości mieście w Polsce... Oczywistym dla baczniej obserwujących historię prezydentury Kropiwnickiego jest fakt, że niedzielne referendum to sukces lokalnych aparatów partyjnych opozycyjnych wobec prezydenta.
Kiedy w 2002 r. w kojarzonej z triumfującym na ówczesnej scenie politycznej Leszkiem Millerem, Łodzi wybory prezydenckie zwyciężył człowiek ZChN, wydawało się to niespodzianką czy wręcz sensacją. Przy bliższym oglądzie można było dostrzec, że jest faktycznie bardziej zrównoważony od swego kolegi z okręgu wyborczego Stefana Niesiołowskiego. Obserwując historię rządu Jerzego Buzka widzieliśmy człowieka, nierzadko jedynego, potrafiącego wejść w polemikę z Leszkiem Balcerowiczem. Często była to rzeczowa dyskusja. W 2002 roku prawica w kształcie z czasów rządu Buzka już nie istniała... Unia Wolności w znacznym stopniu popłynęła (kadrowo) na Platformę... Zastanawiałem się czy aby jedynie przekora Łodzian spowodowała porażkę faworyta dominującej w Polsce postkomunistycznej lewicy...
Dzisiaj, pomimo werdyktu uczestników referendum, sądzę, że Łódź miała najlepszego prezydenta jakiego mogła. Człowieka z wizją. Człowieka niedającego się sprowadzić do funkcjonariusza partii politycznych. Zresztą padł ofiarą polityki partyjnej i to nie tylko lokalnej....
Oczywiście można było lepiej rządzić miastem... Tylko czy następca odwołanego prezydenta będzie tym którego uda się to lepiej? Sądząc po tym, że będzie to polityk partyjny, będzie mu o wiele trudniej... Czy będzie miał wizję... sądząc po tendencjach dominujących w dzisiejszej polityce... a właściwie postpolityce - większe szanse daję polskim piłkarzom na zwycięstwo w Euro 2012...
Obserwując poziom polityków nie widzę perspektyw powodzenia kogoś kto zadałby kłam moim obawom, że "zwycięstwami demokracji" ich koryfeusze odwracać będą naszą uwagę od tonących okrętów....



Komentarze
Pokaż komentarze (5)