Dokuczliwie dają się nam we znaki upały w ostatnich dniach. Zwłaszcza w Warszawie tylko niewiele mniej zatłoczonej niż przed wakacjami. Upał smaży pasażerów nieklimatyzowanych wehikułów ZTMu. Upał i nadmierne nasłonecznienie grozi udarem. Lepiej więc chronić przed nimi swoją głowę.
Dzisiejsze głosowanie w Radzie Warszawy pomimo, że nie posądzam radnych o podróżowanie w komunikacji zarządzanej przez "ojca założyciela szybkiej kolei miejskiej w Legionowie", musi być konsekwencją niestosowania się stołecznych rajców do zaleceń przytoczonych w pierwszym akapicie niniejszego tekstu.
W przeciwnym wypadku, nie wiem jak wytłumaczyć nadanie horowego obywatelstwa stolicy byłemu lokatorowi Pałacu Namiestnikowskiego...
Chyba, że honor posiada już tylko znaczenie, jakie ilustruje postrzeganie Czesława Kiszczaka oczami, sercem, duszą i piórem Adama Michnika... a obywatelstwo Warszawy z samą Warszawą może mieć tyle wspólnego co lokatorzy budowanego ITI stadionu z piłkarskim finałem Ligi Mistrzów...
Niesprawiedliwością byłoby jednak pominąć walory Obywatela, niestrudzenie dążącego do rozsławienia Warszawy - miasta, w którym rezydował, i to niezależnie czy w asyście Marka Siwca lądował na lotnisku w Kaliszu (tym mniej okazałym, czyli mieście), czy w skali międzynarodowej, bądź co bądź, i zarówno wobec pokoleń przeszłych (Charków) jak i wobec młodzieży w roli wykładowcy akademickiego (Kijów)...
Upały jednak miną, przyjdzie jesień, a potem zima... Do wiosny mieszkańcy Gocławia czy Tarchomina wcale nie ujrzą jakichkolwiek działań zabezpieczających ich domy przed ewentualnością powodzi... Obwodnica Pragi, Most Krasińskiego czy tramwaj do Winnicy pozostaną w sferze idei... Dzisiejsza uchwała Rady Warszawy pozostanie dowodem, że w tym mieście władza potrafi podejmować decyzje i je wdrażać... Szkoda jednak, że udaje jej się to jedynie w przypadku honorowania protektora Sobotków i Jaskierniów!



Komentarze
Pokaż komentarze