polonicus polonicus
568
BLOG

Kuria zabrania księdzu modlitwy pod Krzyżem!

polonicus polonicus Polityka Obserwuj notkę 7

Ksiądz Stanisław Małkowski się modli. Stoi pod krzyżem. Ksiądz Stanisław, którego pretorianie Kiszczaka  umieścili na czele listy osób do likwidacji. Ksiądz Stanisław, który tak mało przypomina stylem swego życia kurialnych "kolegów": nigdy nie szuka siebie, jeśli się wypowiada to konkretnie i precyzyjnie, a przy tym krótko - ma się wrażenie, że nie mówi od siebie... Ksiądz Stanisław promieniuje pokorą, jakiej nie spotkałem u żadnego innego człowieka. Wydaje mi się, że w niej jest jego siła do mówienia prawdy, za którą już nikt nie chce cierpieć - dla Niego nie ma nic czego utraty by sie bał: nie posiada dóbr materialnych, pozycji towarzyskiej czy wpływów politycznych, które tak wielu księżom przesłaniają istotę ich powołania. Ksiądz Stanisław nie musi się wstydzić ani ukrywać swych decyzji i wyborów. Był kapelanem Solidarności. Od kilkudziesięciu lat z odwagą głosi prawo do życia człowieka od chwili poczęcia. Jest żywym świadkiem Chrystusa dla szerokiej rzeszy osadzonych w zakładach karnych i aresztach. Jest nim dlatego, że na serio traktuje swe powołanie.

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego oraz Matki Bożej Bolesnej obchodzone w liturgii Kościoła Katolickiego w ostatnich dniach przypomina ewangeliczne sceny ilustrujące sens ofiary Chrystusa złożonej na Krzyżu oraz sens stania pod Krzyżem przez jego ucznia.

Tymczasem funkcjonariusze warszawskiej kurii, nie bądźmy naiwni: przecież nie bez wiedzy arcybiskupa, żądają od księdza Małkowskiego zaprzestania modlitwy i zaprzestania stania pod Krzyżem(!), wybierając sobie jako dzień przekazania kapłanowi swego polecenia, dzień w którym Kościół szczególnie czci tajemnicę odkupienia na Krzyżu!

Nieco złośliwie, aczkolwiek celnie mógłbym spuentować tą sytuację, pytaniem: gdzie był jeden z wysoko postawionych kurialistów, w czasach kiedy ksiądz Małkowski stawiał opór złu totalitaryzmu komunistycznego? Ale o wiele istotniejsze jest pytanie o sens decyzji metropolity (w końcu arcybiskup nie był członkiem PZPR), nie chodzi mi o sens polityczny, gdyż słuchając polityków rządzącej partii uzyskuję wyczerpującą odpowiedzieć, dlaczego należy usunąć Krzyż... Tylko wydawało mi się, że nie ma znaku równości pomiędzy polityką jednej partii, a misją pasterską metropolity warszawskiego!

A może miałem rację: wydawało mi się!

 

polonicus
O mnie polonicus

...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka