Jak z nutką triumfalizmu donosi wiodący w naszym kraju tytuł prasowy: władze stolicy dofinansowały ciąg imprez rozrywkowo-promocyjnych nazwanych festiwalem "homo-walentynkowym".
Jako podatnik nie mogę nie zadać pytania: jakie zadanie publiczne miasta (czy to jako gminy czy też jako powiatu) władze Warszawy w ten sposób realizują? Nie mogę się oprzeć przeświadczeniu, że festiwal homoseksualizmu z zadaniami publicznymi ma tyle wspólnego co pewna kategoria szarostrefowej działalności, w której określeniu wykorzystuje się słowo "dom"...
Może jednak nie powiniem wymagać od władz skupienia się na priorytetach? W końcu nowe mosty, obwodnice i torowiska tramwajowe są Warszawiakom potrzebne. Ale żeby odrazu zabierać się do realizacji takich inwestycji, skoro jeszcze ponad 3,5 roku do końca kadencji... Praga musi pogodzić się z tym, że jest Warszawą "B", bo z obwodnicą, w sytuacji gdy dostanie Stadion Narodowy i metro do Śródmieścia, mogłaby Prażanom uderzyć woda sodowa do głowy...
Emerytom ze Śródmieścia i Woli, którzy z tytułu użytkowania wieczystego gruntów pod ich blokami wpłacą w tym roku do kasy miasta o kilkaset lub kilka tysięcy procent więcej, wpadając przez to na granicę progu egzystencji, możemy powiedzieć jakiemu ważnemu zadaniu miasta, ich podatek posłuży... I powinni się cieszyć, że są nowoczesnymi europejczykami, dzięki którym ich miasto z dumą może promować homoseksualny przekaz w okazji "walentynek"...
Ale, żeby było jasne: jednoosobowym zarządem gminy jaką jest miasto stołeczne Warszawa w rozumieniu prawa jest jej prezydent. Prezydentem Warszawy nie jest osoba wywodząca się z radykalnej lewicy... ale były pracownik wydziału prawa kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej i osoba deklarująca wieloletnie członkowstwo w charyzmatycznym ruchu wiernych pod nazwą Odnowa w Duchu Świętym... Szkoda tylko, że posiadając doktorat z prawa pani prezydent utraciła wrażliwość na prawa człowieka. A za takie uważam, niefinansowanie z moich podatków imprez służących promocji radykalnych światopoglądów i zachowań, a z ustawowymi zadaniami samorządu nie mających nic wspólnego...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)