BeataP BeataP
110
BLOG

Temat mało interesujący.

BeataP BeataP Rozmaitości Obserwuj notkę 10

Dla odmiany, aby nie tkwić tylko w polityce poruszę temat mało interesujący (tylko czy on nie jest też polityczny?). Bezrobocie ludzi po 40-tce. Mam świadomość, iż dzisiaj większość ludzi, którzy stracą pracę, lub szukają jej po raz pierwszy, mają problem z zatrudnieniem. Jednak zadziwia mnie dlaczego ludzie w pełni sił witalnych, często wykształceni, a przynajmniej mający pokończonych wiele kursów, szkoleń i doświadczenie zawodowe (nie łudźmy się, ale to właśnie doświadczenie zawodowe jest czymś bezcennym) są zbyt starzy, aby znaleźć pracę. Podobno tacy ludzie są hamulcem dla firmy. Ostatnio czytałam, jak pewna pani odpowiedziała na ogłoszenie odnośnie pracy jako asystentka prezesa i przesłała spreparowane pod podane wymagania CV. Nie wstawiła daty urodzenia, a osoba, która CV otrzymała nie policzyła sobie wieku kandydatki na podstawie dat ukończenia szkół i stażu pracy. Pani bardzo szybko otrzymała telefon, w którym stwierdzono, że szef potrzebuje dokładnie takiej osoby jak ona. Zapytała czy jej wiek nie stanowi problemu. Spytano się ją, a ile ma lat. Kobieta odpowiedziała - 41. Po tej odpowiedzi, stwierdzono, że niestety szef oczekuje osoby młodej, a 41 lat na bycie sekretarką (asystentką) w szkole, to zbyt wiele.

Inny przypadek. Dla odmiany mężczyzna lat 57, zawodowy kierowca, od 1,5 roku bezrobotny, zdrowy. Także zbyt stary, aby móc znaleźć pracę.

Ostatnio nawet 40-letni informatycy stają się mniej interesujący od swoich młodszych kolegów. Dlaczego? Czyżby przekonanie, że jak minie się 40-tkę to znikają wszelkie zainteresowania, ambicja, potrzeba pracy i życia? Podobno Amerykanie nie mają takiego problemu i nawet osoby znacznie starsze mają zbliżone szanse na znalezienie pracy, jak ci z innych grup wiekowych.

Jak to się ma do wydłużenia wieku emerytalnego? Skąd to przekonanie pewnej pani, że ktoś kto rozpoczął pracę w jednej firmie, to do czasu przejścia na emeryturę nie zostanie zwolniony, albo firma nie upadnie i ten ktoś nie pozostanie bez pracy na całe wieki, bo będzie dla innych pracodawców za stary? Co mają zrobić Ci ludzie w średnim wieku? Założenie działalności gospodarczej nie jest dla każdego. I nie chodzi tu jedynie o pieniądze, ale o pomysł, o znalezienie niszy. Poza tym część ludzi doskonale czuje się w roli docenianego pracownika i może nie odnaleźć się jako przedsiębiorca. A przecież ci ludzie muszą pracować. Muszą z czegoś żyć.

Przez ponad 20-30 lat pracowali i płacili wszystkie obligatoryjne składki i podatki, a dzisiaj zostają bez środków do życia. I tu nie chodzi o dawanie im jałmużny, czy też szukanie pracy jak to miało miejsce w przypadku p.Marcinkiewicza, ale o traktowanie tych ludzi stosownie do ich wykształcenia i doświadczenia, a nie wieku.

Na pewno są zawody, w którym młody wiek ma szczególne znaczenie, ale bez przesady. Skoro pan w wieku 57 lat może prowadzić samochód, to dlaczego jest za stary na podjęcie pracy? Przecież można zwiększyć częstotliwość badań psychotechnicznych, aby mieć pewność, iż jego stan zdrowia nie stanowi przeszkody do wykonywania zawodu. Jak to jest, że pani po 40-tce ogólnie zadbana, niegłupia, itd... nie mająca zaniku pamięci, nie ubezwłasnowolniona, dotychczas będąca dobrym pracownikiem, raptem staje się nieprzydatna? 

Państwo to nie instytucja charytatywna. Nie będzie też szukać pracy, dla jak to co młodsi określają nieudaczników życiowych (stracił pracę, dał się wygryźć, jest starszy = nieudacznik). Jednak państwo chętnie korzystało z podatków tych ludzi przez lata, a nie zrobiło nic, aby dać możliwość stworzenia większej ilości miejsc pracy. Wręcz przeciwnie. Swoimi decyzjami niejednokrotnie przyczyniło się do upadku firm i wyrzucenia na bruk wielu ludzi. Ale co tam. Najważniejsze podnieść wiek emerytalny. Mam nadzieję, że urzędnikom także.

 

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Rozmaitości