BeataP BeataP
476
BLOG

Zniechęcenie

BeataP BeataP Rozmaitości Obserwuj notkę 11

Odczuwam zmęczenie sytuacją polityczną. Zmęczenie ze zniechęceniem. Zdaję sobie sprawę, że od kilku lat atmosfera była skutecznie podgrzewana przez zwolenników obecnie panującej nam partii chętnie pokazujących się w świetle jupiterów i przez media tak bardzo pragnące za wszelką cenę podporządkować się tylko właściwej linii, ale mam wrażenie jakby Polska i jej sprawy gdzieś w tym wszystkim się zagubiły.

Nie wiem czemu miałoby służyć spotkanie Prezydenta z przywódcami partii i klubów parlamentarnych i wydaje mi się ono komiczne, biorąc pod uwagę, że przecież w części tej nagonki na PIS i ludzi domagających się pod krzyżem uczczenia pamięci Ofiar spod Smoleńska Pan Prezydent brał czynny lub pośredni udział, ale jednak ze zwykłej ciekawości poszłabym na nie. Poszłabym też po to, aby nikt nie wykorzystał mojej nieobecności jako niechęci do zakończenia wojny polsko-polskiej rozpoczętej wcześniej niż p.Wajda o niej wspomniał. W pełni rozumiem niechęć Pana J.Kaczyńskiego jako człowieka, ale trochę mniej rozumiem zachowanie jako polityka. Wiadomo przecież, że PO nie zrezygnuje ze swoich ludzi tylko dlatego, żeby Pan Kaczyński pojawił się na spotkaniu. Ja rozumiem, że człowiek chce być w zgodzie ze swoimi przekonaniami, ale czy czasami nie należy wziąć pod uwagę dobra Narodu, który utrzymuje wszystkie legalne partie w tym kraju? Jestem przeciwnikiem zapominania, ale jestem też przeciwnikiem dawania argumentów. Obecność na spotkaniu, nie oznacza wszak zgody na wszystko. No nic. Pewnie nie wszystko wiem i nie wszystko rozumiem, ale zastanawiam się, kiedy sprawy bieżące i sprawy przyszłości kraju staną się dla polityków najważniejsze.

Deficyt budżetowy ogromny. Bezrobocie nie zmniejsza się wcale. Mało tego sądzę, że jak od nowego roku nie będzie dofinansowania na rozpoczęcie działalności gospodarczej w niektórych regionach, to znacznie podskoczy, ale o tym się nie mówi. A swoją drogą kto to wymyślił, żeby wszyscy bezrobotni rozpoczynali własną działalność i że ona ma być antidotum na bezrobocie. Na całym świecie część to pracodawcy, a większość to pracownicy. U nas zaś obdarowało się grantami właścicieli marketów i w ten sposób zlikwidowało mniejsze sklepy, pozwoliło się na zanik w dużym stopniu zakładów produkcyjnych, a teraz z jakiegoś powodu uważa się, że każdy powinien mieć pomysł i pieniądze na rozpoczęcie dochodowej działalności.

Dokąd zatem zmierzamy?

 

P.S. Cytat z WP - 21.10.2010r.

"Zrobimy eksperyment: ja bardzo serdecznie przepraszam.Bronisław Komorowski na sugestię, że Kaczyński nie przyszedł na czwartkowe spotkanie, bo ze strony PO nie padły słowa "przepraszam" pod jego adresem, powiedział: -Zrobimy eksperyment: ja bardzo serdecznie przepraszam. Jestem skłonny przeprosić za Janusza Palikota, jestem skłonny przeprosić za Antoniego Macierewicza, za pana Kurskiego, za Stefana Niesiołowskiego, za moje wypowiedzi i zobaczymy co z tego wyniknie - powiedział prezydent."

Ja zawsze myślałam, że przeprasza się z serca, z poczucia winy i chęci naprawienia błędu. A tymczasem przeprasza się w ramach testu. Czyżby w celu zdobycia argumentu? I tak ma wyglądać koniec wojny polsko-polskiej?

 

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości