BeataP BeataP
675
BLOG

Ambasady będą zatrudniać żony ambasadorów

BeataP BeataP Rozmaitości Obserwuj notkę 16

Taki tytuł czytam sobie na WP. Okazuje się, że to p.Sikorski wpadł na genialny pomysł, aby nic nie robiące, biedne zdesperowane żony ambasadorów zatrudniać w ambasadach jako osoby do reprezentacji, prowadzenia "domu", itd. itp. Przypomniało mi to poszukiwania zatrudnienia dla pewnego "genialnego" premiera - niejakiego p.Marcinkiewicza. W tej sytuacji proponuję, aby p.Sikorski poszedł dalej i zaproponował dodatek do pensji dla każdego polityka, którego żona nie pracuje, albo za sam fakt bycia jego żoną.

Ludzie każdego dnia dokonują wyboru. Nie mając pracy opuszczają miejsca zamieszkania, czasami kraj, rodziny, w tym często bezrobotne żony, zajmujące się jednak domem i dziećmi i jakoś nikt się tym nie przejmuje. Nie przypuszczam, żeby żona ambasadora martwiła się tym co zrobi następnego dnia na obiad, a żona człowieka, który aby przeżyć wspólnie z rodziną, wyjeżdża do jakiejkolwiek pracy, niestety martwi się o to dosyć często. Martwi się za co kupi wyprawkę do szkoły itd. Często też chciałaby podjąć zatrudnienie, tylko nie zawsze ma ku temu okazję.  Czy ona jest gorsza? Czy jej nie należy się pensja za prowadzenie domu i wychowywanie dzieci? A może trzeba znaleźć jej pracę w firmie męża?

Ja rozumiem, że należy zlikwidować zakaz pracy dla żony ambasadora, ale pracę niech już znajdzie sobie sama. Jak nic nie umie, zawsze może zatrudnić się jako pomoc domowa. A jeżeli ma jakieś kwalifikacje to niech będzie asertywna i ambitna, i pokaże tej rzeszy bezrobotnych w Polsce, jak świetnie można sobie poradzić bez znajomości i znaleźć dobrze płatną posadę.

Nepotyzm w Polsce osiągnął apogeum. Nepotyzm na koszt Polaków. To przykre, że ludzie, którym naprawdę nie jest źle, myślą jedynie o sobie, pomimo, że reprezentują NAS i to o nas powinni się troszczyć w pierwszej kolejności.

 

P.S. Ktoś w jednym z komentarzy na WP pod wspomnianym artykułem zasugerował, aby p.Sikorski rozważył kwestię przyznania kieszonkowego dla dzieci ambasadora. Myślę, że to dobre rozwiązanie :). Dlaczego one mają być poszkodowane?

P.S. - 8.11.2010r. - myślałam, że jestem błyskotliwa i stąd moja propozycja dodatku za sam fakt bycia żoną polityka, a tu dzisiaj na WP czytam w dalszym rozwinięciu tematu: "do tej pory ambasador otrzymywał dodatek na małżonka do swojej pensji."

BeataP
O mnie BeataP

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Rozmaitości