Znalazły się w Warszawie !
Dziś w redakcji "Gazety Polskiej" pojawiła się Żandarmeria Wojskowa. Kierownictwo tygodnika wydało żandarmom części Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Przypomnijmy, że elementy te leżały niezabezpieczone na miejscu katastrofy.
W uzasadnieniu "Postanowienia o żądaniu wydania rzeczy" (dokument, na którego podstawie Żandarmeria przejęła elementy) czytamy: "Przedmioty te mogą mieć istotne znaczenie dowodowe w prowadzonym śledztwie". Mamy więc kolejny dowód na olbrzymie zaniedbania ze strony władz polskich i rosyjskich. Dodajmy, że na miejscu katastrofy wciąż znajdują się wiele innych części samolotu.
niezalezna.pl/article/show/id/34159
Brzmi to groźnie. Może to oznaczać koniec współpracy polsko - rosyjskiej w ramach wyjaśniania skutków katastrofy. Przecież do tej pory nie mieszaliśmy się w rosyjskie śledztwo. A terazz co ??
Rosjanie się obrażą.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)