Zdaniem meteorolog dr Katarzyny Grabowskiej z Zakładu Klimatologii Wydziału Geografii i Studiów Regionalnych UW, unoszące się nad Europą pyły wulkaniczne dostarczyły do wyższych warstw atmosfery dodatkowych jąder kondensacji, na których mogła skroplić się para wodna zawarta w wilgotnych masach powietrza krążących nad południową Polską.
A jeszcze wczoraj conieco o pyle pisałem...
Armia USA od dawna analizuje pogodę pod kątem wykorzystania jej w działaniach wojennych. W ośrodku HAARP (High Frequency Active Auroral Research Program) w Gakona na Alasce sztab naukowców zawiaduje siecią nadajników radiowych olbrzymiej mocy. Według oficjalnych doniesień HAARP prowadzi między innymi badania jonosfery, jednak niektórzy naukowcy zwracają uwagę na fakt, że dysponując mocą nadajników ośrodka można nie tylko badać pogodę, ale również ją zmieniać. Falami elektromagnetycznymi o odpowiedniej częstotliwości wystarczy rozgrzać na przykład chmurę pyłu rozsianego w górnych warstwach atmosfery.Zupełnie jak w gigantycznej mikrofalówce. A stąd już tylko krok do sterowania masami powietrza, chmurami, a nawet huraganami.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,28434,title,Zmien-pogode-pilotem,wid,5805253,wiadomosc.html
Pyłu ?? (przypominam artykuł z 2004 roku)
Ostatnio troszkę go u nas latało.
Ale to nadal tylko jedna z wersji.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)