Wielką moc mają Ainurowie, a najmocniejszy z nich jest Melkor, lecz niech wie i on, i każdy z was, że jam jest Iluvatar. Pokażę wam teraz wszystko, co wyśpiewaliście, abyście zobaczyli swoje dzieło. Ty zaś, Melkorze, przekonasz się, że nie można wprowadzić do symfonii żadnego tematu, który by w istocie nie miał swego źródła we mnie i że nie uda ci się zmienić tej muzyki na przekór mojej woli. Kto się o to pokusi, okaże się w końcu tylko narzędziem moich planów, ujrzy bowiem rzeczy wspanialsze niż wszystko, co sam zdolny jest sobie wyobrazić".
J.R.R. Tolkien, Silmarillion, tłum. Maria Skibniewska (wytłuszczenie moje)
Być może dostanę po głowie za to, że używam Tolkiena do jakichś alegorii czy czegoś podobnego. Kto chce zbić, niech bije, mi to obojętne. Niemniej jednak ten właśnie cytat przypomniał mi się w związku ze sprawą ujawnienia byłych agentów w Kościele i sugerowaniem przez niektóre media spisku wrogów Kościoła. A dlaczego akurat ten cytat mi przyszedł do głowy? Ponieważ Bóg może z tego wyprowadzić dobro. Nawet jeśli jest to sprawka przeciwników Kościoła, to właśnie teraz jest czas, żeby Kościół pokazał swoją autentyczną wielkość i dokonał samooczyszczenia, bo nic tak nie zamyka gęby przeciwnikowi jak właśnie ujawnienie prawdy i pokazanie, że stać nas na szczere przyznanie się do winy. Nic tak nie powoduje pojawienie się uśmieszku triumfu na twarzy nieprzyjaciela jak właśnie coś, co wydaje się być ukryte, a okazuje się, że pociągając za odpowiedni sznurek, wydobędzie się dany fakt na światło dzienne.
Kościół – i trzeba to podkreślić z całą stanowczością – skutecznie opierał się komunizmowi i tylko jakieś 10-15 % duchowieństwa przegrywało w tej walce. Nic się nie stanie, gdy Kościół hierarchiczny w Polsce przyzna się otwarcie do tego, że byli księża, którzy dali się złamać i którzy świadomie współpracowali z SB. To właśnie przyznanie się do winy okaże się wytrąceniem broni wroga. A wtedy wróg okaże się w końcu tylko narzędziem planów Boga, ujrzy bowiem rzeczy wspanialsze niż wszystko, co sam zdolny jest sobie wyobrazić.



Komentarze
Pokaż komentarze