Earendel Earendel
46
BLOG

Koniec świata?

Earendel Earendel Polityka Obserwuj notkę 2
Dzisiaj dość często mówi się o tym, że świat zbliża się ku końcowi. Wydarzenia na świecie zdają się prowokować taki styl myślenia. Coraz liczniejsze konflikty, nielogiczności ludzkiego postępowania, słaba moralność niektórych polityków, niektórych duchownych... Wydaje się, że koniec jest bliski. Niektórzy nawet podają konkretną datę, jaką jest rok 2012.
 
Dziwne to wszystko... bo w kontekście tych wszystkich wydarzeń i "wyliczeń" przypominają mi się dość konkretne cytaty biblijne o tym, że: nikt nie zna ani dnia ani godziny, że owszem, będą konflikty, różne zawirowania , "ale nie zaraz nastąpi koniec". I jedna z najbardziej "wstrząsających" myśli: koniec świata nastąpi wtedy, gdy wszyscy będą wołać: "pokój i bezpieczeństwo".
 
Nie wiem, czemu akurat teraz przeszła mi myśl podzielenia się tą refleksją. Świat potrzebuje przyjścia Chrystusa. Od wielu lat czy wieków wielu chrześcijan boi się tego dnia. Przyznam się, że i ja się go boję, chociaż jako chrześcijanin nie powinienem się go bać, tylko go wyczekiwać. Chyba za bardzo przyzwyczaiłem się do bycia na tym świecie, chyba za bardzo się z nim oswoiłem i powoli brakuje mi wiary i wyobraźni do tego, że "poza tym światem jest coś więcej niż tylko wspomnienie".
 
Pisanie o własnym strachu bywa często skrajną formą ekshibicjonizmu, zwrócenia na siebie uwagi. Jednak czasami trzeba przyznać się otwarcie do tego, że czegoś się boimy. Dziwne, że mnie jako chrześcijanina i teologa przeraża perspektywa końca świata. Pokusa wiecznego życia na tym - nieprzemienionym świecie - jest chyba zbyt wielka. To mnie też przeraża. Dziwne jak u osoby, która czuje się zagubiona na tym świecie, jakby ten świat był dla niej czymś całkowicie obcym.
 
Człowiek bywa skomplikowany. 
Earendel
O mnie Earendel

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka