Earendel Earendel
18
BLOG

Zdziwienie

Earendel Earendel Polityka Obserwuj notkę 5
Z wielkim (nomen omen) zdziwieniem czytam wywiad, jakiego udzielił "Corriere della Sera" kard. Dziwisz. Można go znaleźć Tutaj albo Tutaj. Kardynał mówi, że sprawa księży agentów ma na celu... powstrzymanie kanonizacji Jana Pawła II. Arcybiskup Krakowa mówi: To fałsz, że osoby, które były blisko papieża, były agentami; to jest tylko argument, jaki chcą wykorzystać przeciwko jego świętości, ponieważ pada pytanie: czemu (papież) ich nie przegnał? Rzuca się cień na jego zdolności rządzenia. Z całym szacunkiem dla kardynała, ale głupszej tezy to nawet ja nie potrafiłbym wymyślić. Istnienie w otoczeniu papieża agentów, którzy na niego donosili, nie jest przeszkodą w procesie kanonizacyjnym. Ja w każdym bądź razie jej tutaj nie widzę. W takim bądź razie można by było stwierdzić, że i sam Jezus nie miał "zdolności rządzenia" skoro trzymał przy sobie Judasza, dobrze wiedząc, że ten Go wyda.
 
Nie rozumiem tej histerii, w jaką wpadł kard. Dziwisz. Według mnie jest to dość żenująca wypowiedź. Ja myślę wprost przeciwnie: dla mnie byłby to dowód świętości papieża, bo widział w tych ludziach dobro, które ci mogli zrobić i najprawdopodobniej robili. Czy wiedział, że ma przy boku jakiegoś agenta? Może tak, może nie. Może wiedząc o tym, w prywatnych rozmowach próbował jakoś im zasugerować, żeby zmienili swoje postępowanie. Nie wiem. To taka moja gdybologia stosowana. W każdym bądź razie ewentualne istnienie agentów w otoczeniu papieża nie jest w moim przekonaniu przeszkodą do kanonizacji Jana Pawła II.
Earendel
O mnie Earendel

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka