Earendel Earendel
48
BLOG

O szatanie, psychologach, psychiatrach i egzorcyście.

Earendel Earendel Kultura Obserwuj notkę 3
O szatanie mówi się dzisiaj w dwojaki sposób: albo śmiertelnie poważny albo prześmiewczy, przy czym ten ostatni styl polega na wyśmianiu osób, które (jeszcze) wierzą w jego istnienie (a nie w niego! - to jest różnica). Często nadaje się mu albo zbyt cielesne rysy, albo sprowadza się go do rangi jakiegoś symbolu.
 
Nie wiem... ale albo naoglądaliśmy się (przeżyliśmy, doświadczyliśmy, etc.) za dużo albo za mało i pewnych rzeczy już nie chce się nam dostrzegać i zasypani ogromem różnych spraw, straciliśmy z oczu pewne oczywiste prawdy.
 
Dzisiaj na TVN-ie postać szatana pojawiła się przy okazji dwóch wydarzeń: przemówienia premiera i sprawy betanek z Kazimierza Dolnego. W przypadku drugiej sprawy postać szatana została pośrednio przywołana przez Szymona Hołownię. Powiedział on, że w przypadku tej sprawy nie są potrzebne rozwiązania siłowe, ale: psycholodzy, psychiatrzy i egzorcysta. Trzeba przyznać, że Hołownia zna się na rzeczy. Sprawa betanek jest dość specyficzna i niewykluczone, że środki wymienione przez dziennikarza mogą być pomocne, a to dlatego, że sprawa prywatnych objawień jest bardzo delikatna i interdyscyplinarna. Współpraca między świeckimi a duchowymi znawcami ludzkiej duszy jest jak najbardziej wskazana. Mieszanie kompetencji może się skończyć tragicznie. Ważne jest rozgraniczenie zadań psychologa, psychiatry i egzorcysty (o ile ten ostatni będzie potrzebny). Byłe betanki będą potrzebować gruntownej terapii i wsparcia.
 
Poza tym w tego typu sprawie ważna jest kolejność wymienionych przez Hołownię osób. W przypadku podejrzenia o opętanie najpierw należy wykonać badania medyczne i psychologiczne, żeby wykluczyć zwyczajne pochodzenie danej dolegliwości. Egzorcyzm to ostateczność. Stosuje się go dopiero wtedy, gdy inne środki zawodzą. W sprawie byłych betanek niewykluczone jest działanie szatana. Oparcie nauki wyłącznie na bazie swojego prywatnego objawienia musi budzić podejrzenia. Wypowiedzenie posłuszeństwa przełożonym na podstawie swoich prywatnych wizji zawsze zalatuje smrodem diabelskim.
 
Nie wiem, jaką ułudą piękna została uwiedziona była matka generalna. I lepiej, żebym nie wiedział.
Earendel
O mnie Earendel

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Kultura