Artykuł blogerki Liberty:
http://liberta.salon24.pl/417246,swiadkowie
15.05.2012 10:42Kategoria: Rozmaitości Odsłon: 4669
Świadkowie
W tej notce chciałabym napisać o świadkach wydarzeń z 10 kwietnia 2010r. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ właściwie nia ma wiarygodnych świadków. Są świadkowie podstawieni, których zeznania bardziej są konfabulacją niż prawdą.
Tak jest w przypadku Smoleńska, Katynia jak również Warszawy i Okęcia.
Oczywiście Zespół Parlamentarny pod przewodnictwem Antoniego Maciarewicza powołał wytypowanych przez siebie świadków do opowiadania bajek, ale nie mają one nic wspólnego z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń w dniu 10 kwietnia 2010r. Nie ma świadków w osobach kierowców, odwożących delegatów na lotnisko, nie ma postronnych świadków z Okęcia, którzy tego dnia odlatywali bądź przylatywali na Okęcie. Przez dwa lata nikt nie wrzucił do internetu ani jednego wiarygodnego zdjęcia, czy filmu z Okęcia. Przecież taka uroczystość i tak dużo ważnych osób w jednym miejscu, to duże wydarzenie, wydarzenie historyczne i aż dziw bierze, że nikt nie chciał zrobić sobie pamiątkowego zdjęcia? Nikt przez dwa lata nie podzielił się swoimi spostrzeżeniami z odlotu delegacji z Okęcia.
Wniosek może być tylko jeden: DELEGACJA NIE DOTARŁA DO OKĘCIA! Nie ma świadków!
Jednak w rolę świadków ku wielkiemu zaskoczeniu wcielili się członkowie rodzin delegatów, pozwalając przesłuchiwać się w takim charakterze przez prokuraturę. To jest dla mnie niezrozumiałe, ponieważ nie bardzo wiem czego świadkami mieliby być członkowie rodzin delegacji. A może wbrew pozorom byli świadkami wydarzeń z 10 kwietnia 2010r. Może rodziny dobrze wiedzą, co się w ten kwietniowy poranek wydarzyło? Może właśnie dlatego odgrywają rolę świadków, jednocześnie pozbawiając się możliwości czynnego uczestniczenia w dochodzeniu, ponieważ świadek nie może być jednocześnie stroną w postępowaniu, jak również strona w postępowaniu nie może być jednocześnie świadkiem wg. polskiego prawa. Osoby pokrzywdzone mają prawo do aktywnego uczestniczenia w śledztwie, a także do formułowania wniosków końcowych postępowania, takiego prawa nie mają świadkowie. Rodziny występując w roli świadków pozbawiły się takiej możliwości, jak również prawa do odwołania się do instytucji prawa międzynarodowego w celu przeprowadzenia kontroli śledztw krajowych oraz wyroków polskich sądów w trybie Konwencji z dnia 4 listopada 1950r.
Tutaj należy postawić pytanie, dlaczego rodziny się na to zgodziły? Przecież rodziny mają swoich pełnomocników, mają znajomych prawników, nawet niektórzy sami są prawnikami, jak np. p. Małgorzata Wassermann i tak łatwo przystały na taki scenariusz.
Wyobraźmy sobie, że zdarza się wypadek drogowy, w którym ginie ktoś z rodziny. Czy słyszał ktoś, aby byli przesłuchiwani członkowie rodziny, którzy nie widzieli zdarzenia, jako świadkowie? Przecież to absurd!
Dlaczego więc rodziny zgodziły się na odgrywanie roli świadków, pozbawiając się możliwości czynnego uczestniczenia w dochodzeniu do prawdy?
Dlaczego rodziny nie podjęły walki o prawdę?
Jaką tajemnicę skrywają rodziny, pozwalając tak łatwo pozbawić się swoich ustawowych praw w walce o PRAWDĘ?
A może po prostu zgodzili się odegrać rolę śwaidków, aby nie uczstniczyć czynnie w dochodzeniu do prawdy i za milczenie otrzymali z naszych podatków duże pieniądze?
Tutaj wkleję komentarz z mojej notki pt."Litwo, ojczyzno moja":
@All-Czy to wszystko prawda?
CZY TO WSZYSTKO PRAWDA?
Czy tak ogromne pieniądze zostały wyprowadzone z państwowej kasy, z naszych podatków?
Komentarze
-
To nie wszystko
"Pani Beata wraz z 10-letnią córeczką Natalią po śmierci męża znalazła się w trudnej sytuacji materialnej. Na szczęście przy pomocy kierownictwa Biura udało się wynegocjować z bankiem, w którym była zapożyczona, umorzenie spłaty kredytu. - Bez pomocy kolegów Jarka byłoby to niemożliwe - mówi."
Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/bez-pomocy-bor-moje-zycie-legoby-w-gruzach_146989.html -
@MMariola 11:09
Ten artykuł to bajka dla owiec:)) -
NO nieeee
przecież przeoczyła Pani jeszcze wartość samolotu TU-154.
Uległ zniszczeniu z "winy pilotów" - więc nie będzie odszkodowania nawet jeżeli był ubezpieczony :( -
@MMariola
"umorzenie spłaty kredytu. - Bez pomocy kolegów Jarka byłoby to niemożliwe - mówi."
Czy to znaczy, że panowie z BORu mają tak duży wpływ na banki? Czy każdą spłatę kredytu mogą umorzyć?
Czy swoje kredyty też umarzają?
A co ze zwykłymi obywatelami naszego kraju, którzy giną tragicznie?
Czy banki też rodzinom umarzają kredyty przez te osoby zaciągnięte?
A może ten kredyt został umorzony w nagrodę za wykonanie zadania?
Czy innym rodzinom warszawskiej ściemy też umorzono kredyty? -
@sublokator
Z całą pewnością przoczyłam jeszcze wiele.
Nie ma najmniejszego dowodu, że samolot został rozbity. Nie ma. -
@Liberta
"Z całą pewnością przoczyłam jeszcze wiele.
Nie ma najmniejszego dowodu, że samolot został rozbity. Nie ma."
Nie ma żadnego na to dowodu ale kasiora wzięta.
A może p. Antoni udowodni, że jest inaczej?
To wygląda tak:
za spektakl medialny we wszystkich TVfu wzięto wynagrodzenie. Na wszystkie kraje poszła ściema. Granda. Śmierdzi to z daleka! -
Putin ty łobuzie! Oddaj monitoring z Okęcia!
- No proszę jak to się jednak składa. Do tego co wklejam siadałem w pierwotnym zamierzeniu jako do notki. Jednak zdecydowałem dać ,podobnie jak WTC jako komentarz tutaj.
Okazuje się że jednak pasuje jak najbardziej do treści notki Gospodyni bloga choć dopiero teraz ją widzę. A zaczałem mniej wiecej w tym czasie pisac jak wkleiła swoją notkę.
...........................................................
.........................................................
Od zarania dziejów Rosja wycinała nam różne numery. Wydaje się że dostatecznie znamy rosyjską przebiegłość wyznaczaną takimi nazwiskami jak Beria czy Lenin. Ale nie. Nie znamy dość.
Bo oto ci synowie wschodu z pokostem europejskim (jak pisał Piłsudski) zaprawieni ideologią takich drani jak Marks i Engels posunęli się jeszcze dalej niż tylko zawłaszczanie wraku, mataczenie z obsługą wieży na Siewierny, i ukrycie materiału wideo z tejże.
Jak się Państwo zapewne domyślają owo większe draństwo dotyczy tego co w tytule, choć przecież nie tylko.
Putin (to znaczy nie oczywiście on sam, ale jego ludzie) najwidoczniej ukrył monitoring z Okęcia! Do tego ukrył monitoring z ulic Warszawy, tak na oko z czasu odjazdu sprzed domów Delegatów pierwszych samochodów o czwartej godzinie do oficjalnego czasu odlotu tupolewa, czyli około 7.30. (jak pamiętamy ustalanego przez komisję Millera na podstawie czasu w kamerze Wiśniewskiego, którą ten kręcił wiedziony instynktem dokumentalisty okazane szczątki).
Dobrze że mamy dobrych przywódców (nie, nie , nie mam na myśli Tuska et Consortes,oraz Komorowskiego) czyli siły patriotyczne pokazujące zaciśniętą pięść wrogom Polski, w tym wewnętrznym i mówiące za nas: Nie oddamy ani piędzi polskiego. Tutaj czytaj: Ani piędzi ducha, a ni piędzi polskiego materialnego dobra. Siły patriotyczne w Sejmie oraz wspierające je siły patriotyczne poza Sejmem. Mówi się że Polacy kłócą się , a przecież te siły są zgodne: Dwa wybuchy. Putin eta wor! To akurat okrzyk głównego blogera rosyjskiego Alieksieja Nawalnego, ale dobrze charakteryzuje wszystko co Putinowskie, więc w skrócie dobrze się nim posłużyć, bo w nim jest cały Put In, jak śpiewał zachodni zespół nie dopuszczony na Eurowizję przez pułkownika KGB. Nawalny który uczęszczał do elitarnego amerykańskiego East Coast Yale University, i był lub jest na liście płac NED - arganizacji powołanej przez Waszyngton do destabilizacji reżimów.
Zaś bloger Nawalny lubi Amerykę z całym jej obecnym sztafarzem czyli Izraelem, bo Ameryki bez lobby proizraelskiego i bez Izraela lubić się obecnie nie da. I nasze siły patriotyczne walczące w Sejmie, plus siły je wspierające też lubią Amerykę. Dlatego: Putin eta wor! jednoczy nas z braćmi Rosjanami, tymi uczciwymi. Zaś rosyjski jako wspólne hasło nie będzie wielkim zgrzytem bo przecież szefowie UB po wojnie znali go doskonale. Ba znali nawet dwa języki, ale trzeciego, polskiego często musieli się jeszcze uczyć. Ich dzieci podzieliły się: Część jest nadal wstrętnymi, komuchowymi draniami, a brat czy siostra często wspaniałym patriotą i nierzadko tak bardzo katolickim że sam papież mógłby się od niego, od niej uczyć. Muchy nawet nie zabije, dlatego że to polska mucha.
Zawsze chcieliśmy naszą Delegację ujrzeć na wspólnym, zbiorowym zdjęciu. Generałów w odświętnych strojach, różne zawody, wszystkie stany chciałoby się rzec i odczuć ten nastrój jak z Wesela Wyspiańskiego, jak to opisywał doradca prezydenta św. pamięci Lecha Kaczyńskiego pan Klarkowski.
Jeśli już nie możemy ujrzeć Delegacji na zdjęciu, ani nawet żadnego, pojedynczego Delegata. Jeśli nie możemy ujrzeć na filmie to chociaż chcielibyśmy na monitoringu. Pogodzić się z tym trzeba że monitoringu z Okęcia nie ma, bo skoro jedyna taka katastrofa w dziejach świata i wyjątkowa to i wszystko musi być wyjątkowe. Wyjątkowe jest to że z Siewiernego jest cokolwiek, znamy nawet nazwiska pracowników wieży, a z Okęcia nie ma nic. Zepsuła się też jak wiemy rejestracja wylotu i to podwójna: nośnik podstawowy i dublujący.
Ale mielibyśmy chociaż nadzieję na monitoring z ulic Warszawy (i nie tylko ulic, także z zaułków). Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Wprawdzie niewiele zobaczylibyśmy bo jadące samochody (chociaż kto wie) ale zawsze byłaby to miła wspomnieniowa pamiątka dotycząca tych którym oddaliśmy, zwłaszcza w pierwszych tygodniach, serce. Jednak z jednym przecież, wiadomym wyjątkiem. Samochód pani Joanny Agackiej Indeckiej został znaleziony przed hotelem. Oficjalnie podaje się że jechała z Łodzi. Nie ma innej możliwości jak taka że zostawiła samochód i postanowiła się przejść na Okęcie. Trudno bowiem pomyśleć że zostawiła samochód przed ostatnim, króciutkim odcinkiem drogi i wzięła taksówkę, albo zdecydowała zaczekać na nocny autobus i nim pojechać. A jeśliby nawet taksówka (autobus odpada, przecież taka osoba nie będzie narażała się niepotrzebnie na ewentualne zaczepki jakichś osobników podróżujące nie wiadomo po co nad ranem) byłaby to przecież na pewno dziennikarze dotarliby do owego taksówkarza i mielibyśmy wywiad "Jak ostatni widziałem panią Agacką Indecką". Więc moglibyśmy zobaczyć dzięki monitoringowi miejskiemu jak pani Agacka Indecka samotnie zmierza na lotnisko. Jeśli ktoś mi zechce zarzucić niespójne myślenie i powie że autobusem byłoby niebezpiecznie ,a piechotą niby miałoby nie być, to powiem, a jaka jest inna możliwość? Ale mam cię, powie ktoś, przecież samochód mógł się zepsuć. Przecież by nam o tym powiedzieli, dziwna ty dziecino, jak pisał Gałczyński. Sami przecież mówili że samochód w zaskakujący nieco sposób znaleziony został i w zaskakującym trochę miejscu. Zbadali to i powiedzieliby. A skoro nie powiedzieli to znaczy że zbadali a samochód był dobry. Albo i nawet mówili że samochód dobry był, wszystko jedno. Zatem samotna wędrówka, spacer nam pozostaje. Może miała przeczucie, jak to nam opisują żyjące osoby związane z katastrofą i chciała przed śmiercią podświadomie jak najwięcej ze świata, jakby ( „jakby” słówko , którego chętnie używał relacjonujący Sasin) zabrać.
Zatem tego przez towarzysza Putina (bo innej możliwości nie ma) zostaliśmy pozbawieni.
Ale przecież nie tylko tego. Wedle okazywanej Polakom rozpiski osoby towarzyszące miały przybyć pół godziny przed oficjalną Delegacją.
No ,ale tu też nic nie mamy. Długie ręce Putina sięgają daleko. Ukrył tych ludzi, schował ,zabrał telefony, ukrył bilingi, zakazał mówić, niedobry car.
Zaś tych okęckich których nie ukryto świadków rosyjski woźny pewnie zdzielał ich kijem po głowie dlatego tak kiepsko wychodziły zeznania. Dlaczego kijem po głowie. Otóż w rosyjskich dawnych sądach (który to obyczaj skwapliwie odnotowali nasi pamiętnikarze okresu Dymitriad) był taki zwyczaj że woźny zaczajał się na świadka za drzwiami sali sądowej i wchodzącego zdzielał raz lagą w łeb."Od czego tamten zdumiony bywa" jak to okręślał tłumaczenia rosyjskiego nasz pamiętnikarz, i pomieszany bez zastanowienia ,a wiec szczerze na wszystkie pytania odpowiada.
A jak się pojawia po półtora roku cały oddział pułkowników odprowadzający gen, Błasika to są anonimowi. To też Putin. Gdy młody Deptuła zaniepokojony tuż po katastrofie sprawdza jak to się mogło stać że ojciec leciał samolotem, bo nie miał lecieć, natychmiast pojawia się całe grono, a nonimowych oczywiście przyjaciół ojca: Byliśmy widzieliśmy, machaliśmy, patrzyliśmy jak wsiadał do samolotu i odlatywał. To też Putin.
Putin twórca wieży z kości słoniowej ( nazwa wieży okęckiej - znaleziona przeze mnie w komentarzu). Pokazał jak trzyma nas w garści. Na ruskiej wieży jacyś ludzie są znani, coś tam opowiadają, jakieś nagrania, stenogramy, a tu w Warszawie putinowski prztyczek w nos. Siewierny na ruskim księżycu , ale wieża na Okęciu za siódmą galaktyką. Trzy godziny po katastrofie i trwający do dziś z nieznośną lekkością odległogalaktycznego bytu zakaz wszelkich informacji dotyczących jedynej takiej Delegacji co to w dziejach świata, wsiadającej do samolotu, ale ba, nawet gdyby wsiadała w dziesięć samolotów to byłaby jedyna taka. Nie ma żadnej kampanii wojennej w dziejach Rzeczpospolitej, ani żadnego kraju w którym całe główne dowództwo prowadząc tę kampanię do ostatniego generała opuściłoby terytorium kraju.
Putin ręce ma jak Boomer. (Czarnyj bumier , czarnyj bumier– jest taka niezła rosyjska piosenka będąca niewymuszonym hiphopem autorstwa Saszy). To nam zrobił numer- na miejscy katastrofy cośkolwiek pokazał, na miejscu wylotu na mocy ukazu pokazywać zakazał.
Przebiegłość wyssana z mlekiem najwybitniejszych tropicieli uchatek, tchórzofretek i yeti z Kamczatki.
Putin wysłał w samotną podróż staruszkę na wózku inwalidzkim : Annę Walentynowicz z Gdańska. Perfidny Wielkorus był przecież w Gdańsku z Tuskiem, choć przede wszystkim w Sopocie i dobrze się w tym wszystkim rozpatrzył i pomyślał i zadecydował że wyśle w podróż do nieba tupolewem symbol Solidarności. Zawsze mu nie pasowało że Stocznia nie jest już imienia Lenina i tak się zemścił.
Zatem patrząc w zimne oczy czekisty widzimy nie tylko wyzierające Siewierny. Widzimy głęboko schowane Okęcie i nawet Warszawę, oraz i Kraków. (Potasiński wyjeżdżajacy o porze o której nie mógł żadną miarą dotrzeć na Okęcie na 7.30).
Na tym polega rosyjska perfidia.
Dlaczego jednak nasze siły patriotyczne będące twardą opozycją w Sejmie nie pokazują nam tej perfidii Putina? Uzupełniając „twardą opozycję” mówiły jak oddawały władzę że będą twardą opozycją i Tusk będzie musiał się zdrowo napocić zanim przedsięweźmie coś niedobrego dla Polski. Ba, będzie mu wręcz trudniej niż gdy tej władzy nie miał. Bo im jako rządzącym podkładano kłody pod nogi a jako opozycja będą mieli nawet więcej do powiedzenia (bo ich już tak nie będą atakować) „Ja tu teraz panów popiłuję” mawiał do posłów Piłsudski. Więc nasi piłsudczycy podobnie obiecywali rząd trzepać aż mu wszystkie prusaki albo szwaby (nazywano te lubiące ciemności owady dwojako) z gaci powypadają.
Dlaczego jednak owe siły, panie ,tego... patriotyczne sejmowe i spoza wołające: Putin eta wor! Nie pokażą nam całego zła smoleńskiego, które z chłodem ruskiego szachisty i wyrachowaniem zaplanował?
A no dla naszego dobra. Wiedzą że Polacy to gorąca krew i jeszcze by się na ruskich rzucili jako pospolite ruszenie. Wprawdzie zwyciężyliby (Polak potrafi) ale ile by się krwi polało. A oni szanują polską krew. Wprawdzie główny szanujący polską krew poległy pod albo nad Smoleńskiem promował bardzo muzeum Powstania Warszawskiego w którym właśnie tej krwi bardzo dużo się polało, ale przecież to po to aby to się nigdy nie powtórzyło. Wprawdzie mówił że tak należało postąpić, ale ukryta wymowa niewątpliwie jest taka: Nigdy więcej. A ukryta wymowa jest głębsza niż jawna.
Razem z innym naszym patriotą, zawsze wiernym (bo cały czas w polityce przez 20 lat , więc wierny) przedstawiającym się jako potomek zangażowanego politycznie adwokata z XX-lecia (ach ta nasza polska tradycja, niech żyją korzenie) mówił o rodzinie Ulmów że to przykład do naśladowania dla Polaków. Nie heroizm, nie najwyższe bohaterstwo, nie wyjątkowe poświęcenia ,ale ot przykład do naśladowania. Masz Polaku ratować i to twój codzienny, powszedni obowiązek. Znaczna część nazistów wyprawia swoich pobratymców na tamten świat i Polaków ,ale ty Polaku nie zastanawiaj się. Przykład do naśladowania. Ci których Polacy ratują gdy mimo bram powitalnych wystawianych Niemcom odpłacają im naziści niewdzięcznością zwracają się ku Sowietom i wydają patriotycznych Polaków. Ale ty Polaku, baczność, ratuj to twój obowiązek ,a dla przyszłych pokoleń przykład do naśladowania. Ot, jak taka praca organiczna.
Gdy byłem chłopcem natrafiłem na bardzo ciekawą zachętę z rozgłośni Wolna Europa. Otóż nawoływała ona do tego abyśmy przeszli po Rosjanach i ich zmietli. Jak jeden mąż. Mimo że byłem mały trochę się dziwiłem bo wiedziałem że samych Rosjan bez republik jest ze cztery razy więcej. Łechtało to moją polską duszyczkę że tak możemy, le równocześnie mimo szczątkowej wtedy świadomości politycznej coś mi nie grało i dziwiłem się trochę temu do czego zachęca mnie moja wspaniała Wolna Europa. Trochę to przypomina plany ujawnione przez pułkownika Kuklińskiego, plany całkowitego zniszczenia Polski, ale o tym wtedy nie wiedziałem.
No więc nasi patrioci Sejmowi i z najbardziej polskich gazet na świecie chcą nam tego oszczędzić.
Dla naszego dobra to wszystko bo przecież wszystkiego nam nie można mówić. Oni to wiedzą i od dawna dla naszego dobra. By zostać w tzw wolnej Polsce.
Bo"Polacy do prawdy nie dorośli".. Mówili nam to nasi wspaniali patrioci od poczatku lat 90-tych, a ściśle mówili to za granicą, tacy delikatni. Beðąc rządem, rżadami. Mówili że Polakom nie można wszystkiego mówić, że nie dorośli ,że jakże ciężko się nimi rządzi, że że trzeba przed nimi ukrywać. Bo wtedy to wszyscy byli patrioci oprócz jednego brzydkiego redaktora i jego gazety. Potem odpadali kolejni źli, ktorzy przdtem tez byli dobrzy i nam Polakom wygadzali na glans. Ale zawsze zostawali dzielni, dobrzy z dawnego KORu (i środowiska ich wspierające) bardzo dbający o Polskę, nie patrzący na kolegów nie idący w apanaże. I ci już zawsze będą dobrzy. Aż do śmierci.
Czyż można mieć lepszych przyjaciół? Dla naszego dobra nawet śmierć własnej matki ukryją.
Oni wszystko ukryją, dla naszego dobra. -
...z mojego podwórka
Spośród 19 świetokrzyskich parlamentarzystów (16 poslów i 3 senatorów) najwieksze oszczedności – 562 tysiące zlotych, 425 funtów oraz 400 euro - wykazala Beata Gosiewska, senator Prawa i Sprawiedliwościhttp://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20111122/POWIAT0114/622663629 -
Wyobrażanie sobie bredni
Bajkoopowiadacz, niejaki Klarkowski.....
„Najpierw dziennikarze. Poza tym przyjechało bardzo dużo osób. Tak że już, gdy przyjechałem był tłok, byłem zaskoczony, nie zdawałem sobie sprawy, że tak dużo osób będzie leciało, tak że dworzec mały lotniczy pękał w szwach. Tak że byłem zszokowany i ilością osób, i powiedzmy, tą rozmaitością osób. Proszę państwa, proszę sobie wyobrazić, że była tam cała generalicja, wszystkie rodzaje broni, oficerowie, generałowie ubrani w mundurach galowych, duchowieństwo w strojach, osoby starsze, młodsze. Wszyscy odświętnie ubrani1 (…) gdyby na moim miejscu był Wyspiański, to by mógł napisać drugie „Wesele” na temat tego, co tam właśnie na tej galerii tych ludzi, którzy spotykali się ze sobą, niektórzy pierwszy raz w życiu, wymiana zdań (...)”.
Wyobrażnia owiec, nie obraz, tylko wyobrażnia -
Liberta , bardzo celne uwagi
"Dlaczego więc rodziny zgodziły się na odgrywanie roli świadków, pozbawiając się możliwości czynnego uczestniczenia w dochodzeniu do prawdy?"
"Wyobraźmy sobie, że zdarza się wypadek drogowy, w którym ginie ktoś z rodziny. Czy słyszał ktoś, aby byli przesłuchiwani członkowie rodziny, którzy nie widzieli zdarzenia, jako świadkowie? Przecież to absurd! ".
To jest paradoks że ciągle piszemy o oczywistościach ,które po roku , þółtora, dwóch istnieją w słowie, które przeczytać moga inni.
Ale my jestesmy wolontariuszami. Gdzie sa jacykolwiek ,których jest to obowiazkiem ,albo za to im płacą. choć są blogerie opłacane które pisza bardzo duże ale tak by pewnych rzeczy nie napisać
Poruszała, oczywiście, kwestię rezygnacji rodzin i alarmowała Joanna Mieszko Wiórkiewicz ,ale nie było chyba odniesienia do niemożności bycia oskarżycielem posiłkowym wobec bycia świadkiem.
-
@Liberta 15.05.2012 11:47
Ano mają wpływ tacy różni panowie, niekoniecznie z BOR.
Jeśli wchodzi na rynek polski całkowicie cudzoziemska spółka to jest jeden warunek, aby tacy różni panowie co są jedni i ci sami mieli swojego człowieka w radzie nadzorczej.
Zachodnia spółka zgadza sie ,a co im tam,liczy się kasa, choć wiedzą z kim mają do czynienia. -
@CyprianPolak
Zawsze mu nie pasowało że Stocznia nie jest już imienia Lenina i tak się zemścił.
------------------------------------------------------------
... "historyczny" napis jest już na bramie,ale to pryszcz. Przejmując w 2010r ZPD Rosjanie stali się faktycznymi właścicielami Stoczni Gdańskiej/po likwidacji stoczni w Szczecinie i Gdyni-całego "polskiego" przemysłu budowy statków/ -
@Liberta 11:47, CPolak, ALL
Czy to znaczy, że panowie z BORu mają tak duży wpływ na banki?
Gluposti. DYM.
Look at "Bez pomocy kolegów Jarka" - photo:
http://cdn24.se.smcloud.net/t/pics/thumbnails/2010/07/20/K7_BOR_MAG_640x0_rozmiar-niestandardowy.jpg
I's made 3 months after "katastrofa", shows SOME woman, by SOME stone. If this was Florczak's - why there is no normal photo with his name on stone? Why paste black/white photo, that doesn't belong there?
How do we know this is his wife? No photos of them together.
Same applies to P. Nosek, P. JANECZEK
Look at this " 22-photos show "Joanna Racewicz pochowała męża"
http://www.fakt.pl/Joanna-Racewicz-pochowala-meza,galeria-artykulu,69838,6.html
So J. Racewicz as wife doesn't have one single family photo?
If (these 3 BOR) were SO married, why there is no one single photo with wifes, families, children - from real life?
From "before Apr.10" life? From their service?
This is interesting:
11 stycznia 2012 - Prezydent Bronisław Komorowski odznaczył w środę Gwiazdą Iraku oraz Gwiazdą Afganistanu funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.
7 photos, devoted to event - on No6 a woman is shown... no word who she is...
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/ordery-i-odznaczenia/art,1060,odznaczenia-dla-funkcjonariuszy-bor.html
And here is gallery, reflecting same event (first 4 photos + 11, 12 + 15):
http://fakty.interia.pl/galerie/polska/odznaczenia-dla-funkcjonariuszy-bor/zdjecie/duze,1580005,1
In middle - comes photomontage Photos 5, 6, 7, 8 : "Dziennikarka Joanna Racewicz odebrała pośmiertne odznaczenie dla męża kapitana Pawła Janeczka, fot. Adam Chelstowski /Agencja FORUM"
Photo 9 - 4 wifes (again, no single phot from all years of marriages)
Photo 13 - Komorowski takes place of J. Racewicz - now we see 3 wifes - where is J. Racewicz?
Which wife is which?
Why none of these photos with wifes are in Prezydent.pl Gallery?
Maybe because real event was only about "Gwiazdą Iraku oraz Gwiazdą Afganistanu funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu" ???
-
@CyprianPolak
"Dlaczego jednak owe siły, panie ,tego... patriotyczne sejmowe i spoza wołające: Putin eta wor! Nie pokażą nam całego zła smoleńskiego, które z chłodem ruskiego szachisty i wyrachowaniem zaplanował?"
Bo nas jest jeszcze dużo. Do tego, jako stado baranów i owiec, dajemy mleko, wełnę, mięso. Wiadomo, że Panowie się czasem posprzeczają i jedni drugim robią brzydkie rzeczy. Nawet chowają sobie samolot i ludzi. Część, ta gorsza może nawet zginąć. No ryzyko przecież jest, prawda? Ale, co tam, przecież to bydło i owce polskie. Nie oni. Oni mają występy w radiach i telewizorach. Owce w tych mediach są albo pijane(kierowcy) albo w żałobie po prezydencie. Innej opcji nie ma.
No ale teraz najgorsze przed Panami. Jak ukryć przed nami, że planowali walczyć ze sobą o władzę brudnymi sposobami? -
@seaclusion
Tak szaleja z tymi reklamami dziwnie że obejrzeć nie można -
http://fakty.interia.pl/galerie/polska/odznaczenia-dla-funkcjonariuszy-bor/zdjecie/duze,1580005,1
Ale i dotąd i inne rzecz. (Dziękuję za pracę!)
Zaczyna wychodzić z tego jeden bardzo brzydki zapach. Może nie jest on rozprowadzony równomiernie, Ale jego porywy ogarniaja wiele.
Przy tej mistyfikacji chowa się dziesięć WTC.
- Dzwoniła do mnie żona - wierzysz ,wierzę
- nie wiedziała zona ciocia babcia ,mama oraz pies czy ja samolotem czy pociagiem -wierzysz, wierzę!
- Dzwonił do mnie brat- wierzysz, wierzę.
- syn dla mnie mości pokój -wierzysz, wierzę,
- jestem żoną, wdową, mieliśmy wielu przyjaciół, stoję nad pomnikiem bratat, męża szwagra, wujka. Abyś lepiej widział po trzech miesiacach przed grobem trzymam duże zdjecie, nie na grobie podobizna - wierzysz, wierzę.
Wierzymy, ma się rozumieć, co powiecie to wierzymy. Precz z bilingami, precz z biletami pociagowymi, precz z uwiarygadniajacymi zdjęciami.
wierzymy, wierzymy, wierzymy -
@CyprianPolak
Już się poprawia
http://fakty.interia.pl/galerie/polska/odznaczenia-dla-funkcjonariuszy-bor/zdjecie/duze,1580005,1
Taki komentarz spod zdjecia numer 6
#
do dzis pamietam jak w jednym odcinku DTVN
(2012-01-13 12:40)
~Beata
Pani racewicz rzucała torebką na cmentarzu dla
zabawy i mówiła ,ze cmentarz to fajne miejsce na
spacery i relaks a rzucanie rorebką to taka
szalona czynnosc która lubi robić. Skoro tak
czesto sie teraz relaksuje to czemu taka
skrzywiona ? -
@
Jednak ja mam jakieś nienormalne problemy z reklamami. Wiem przecież jak to wygląda. Na poczatku były jak wstawił Seaclusion, potem spokój, jak napisałem odnośnie tego znowu problem.
No i komentarze wpisują sie opornie. -
@CyprianPolak
In video from 7:20 to 11:40 - only 2 wifes.
President already started speech, but it's o.k...
Then 11:42 all 4 wifes are there again, only at different distance to wall...
http://www.prezydent.pl/aktualnosci/ordery-i-odznaczenia/art,1060,odznaczenia-dla-funkcjonariuszy-bor.html
============================
See if space between 2 columns / between wall with painting and columns is reasonable to squeeze 3 raws of people:
http://www.prezydent.pl/gfx/prezydent/pl/defaultgalerie/2051/380/1/224147080.jpg
vs
http://fakty.interia.pl/galerie/polska/odznaczenia-dla-funkcjonariuszy-bor/zdjecie/duze,1580005,1 -
@seaclusion
"See if space between 2 columns / between wall with painting and columns is reasonable to squeeze 3 raws of people:"
Ktoś kogoś robi w konia albo w owieckę, hej!
Bo to nie jest nawet tak że ja nawet muszę mieć prawde, Tylko lubię jak ktoś kłamie i powie : Kłamię i już ,albo : Kłamię bo lubię.
Szczerość, szczerość, i jeszcze raz szczerość.
...............Niektórzy żyją ,ale dlaczego tylko niektórzy.
-
"Identyfikacja"- Wisława Szymborska
Dobrze, że przyszłaś - mówi.
Słyszałaś, że we czwartek rozbił się samolot?
No więc właśnie w tej sprawie
przyjechali po mnie.
Podobno był na liście pasażerów.
No i co z tego, może się rozmyślił.
Dali mi jakiś proszek, żebym nie upadła.
Potem mi pokazali kogoś, nie wiem kogo.
Cały czarny, spalony oprócz jednej ręki.
Strzępek koszuli, zegarek, obrączka.
Wpadłam w gniew, bo to na pewno nie on.
Nie zrobiłby mi tego, żeby tak wyglądać.
A takich koszul pełno jest po sklepach.
A ten zegarek to zwykły zegarek.
A te nasze imiona na jego obrączce
to są imiona bardzo pospolite.
Dobrze, że przyszłaś. Usiądź tu koło mnie.
On rzeczywiście miał wrócić we czwartek.
Ale ile tych czwartków mamy jeszcze w roku.
Zaraz nastawię czajnik na herbatę.
Umyję głowę, a potem, co potem,
spróbuję wyspać się z tego wszystkiego.
Dobrze, że przyszłaś, bo tam było zimno,
a on tylko w tym takim gumowym śpiworze,
on, to znaczy ten tamten nieszczęśliwy człowiek.
Zaraz nastawię czwartek, umyję herbatę,
bo te nasze imiona przecież pospolite - -
@
"może mi teraz ktoś wytłumaczyc, dlaczego trumny leżą, odwrotnie niż na każdym pogrzebie, a tak jak na pogrzebie księdza?"
???
Z forum kibiców Legii Warszawa. 18 kwietnia 2010 -
@
Moim zdaniem , tytuł notki powinien brzmieć : Gdzie się schowali świadkowie ?
Dywagacji na temat "świadków" czyli członków rodzin ofiar zamachu było do tej pory bardzo dużo, szczególnie u Fym-a zagadnieniem zajmuje się wiele osób ale, wnioski nie przybliżają nas do rozwiązania problemu.
Świadkowie czyli osoby, które uczestniczyły w pożegnaniu na lotnisku Okęcie w dniu 10.04.2010, zachowują się tak jakby:
- nikogo z kancelarii Prezydenta nie było na Okęciu w
momencie "odlotu samolotu" (jeśli takowy odlot był ?!),
- odlot z Okęcia został utajniony (ogłoszony alarm
antyterorystyczny), stąd dotąd obowiązujące procedury dotyczące
odlotu delegacji zostały zawieszone i zostały wdrożone nowe
nieznane procedury dla członków kancelarii Prezydenta,
pracownicy kancelarii zostali zobowiązani do zachowania
tajemnicy państwowej,
- odlot z Okęcia odbył się wg normalnej procedury, tylko
pracownicy kancelarii zachowują milczenie , które wynika z
działania kierownictwa PiS o czym pisałem w poprzedniej notce.
Dopiero tak zidentyfikowany problem jest naszym tematem badawczym . -
@wtc 154M
Tak to niestety wygląda, nie ma dowodu na to, że samolot w ogóle wyleciał. Są dowody na to, że nie wyleciał z Okęcia.
Nie ma świadków, którzy widzieli delegację na Okęciu, co świadczy o tym, że na lotnisko nie dotarli.
Nie wiadomo więc, co się stało z członkami delegacji.
A pieniądze wydane i rozdane!
-
@CyprianPolak
Dzięki za ciekawy komentarz.
Sami swoi od lat, jeden drugiemu krzywdy nie uczyni.
A i o zdrowie psychiczne Polaków jak dbają, nie można przecież dopuścić, aby naród pomieszania zmysłów od gorzkiej i "porażającej" prawdy dostał.
Jeszcze tylko ten straszny Putin...
-
@wtc 154M
"No ale teraz najgorsze przed Panami. Jak ukryć przed nami, że planowali walczyć ze sobą o władzę brudnymi sposobami?"
Właśnie, trzeba więc kręcić, kłamać, mataczyć i opowiadać brednie.
Innego wyjścia nie ma.
A i jeszcze za wszelką cenę wmawiać, że katastrofa, że Rosja, że ruscy, że Putin... -
Jeszcze w sprawie apelu o przedterminowe zwolnienie Rafała Gawronskiego z więzienia
http://konserwatysta100.salon24.pl/414253,zwlekaja-z-wypuszczeniem-blogera-gawronskiego-z-wiezienia -
Pierwsze ofiary ACTA
http://wordpress.com.salon24.pl/417505,pierwsze-ofiary-acta-apel-o-pomoc-jakub-krol-oraz-marcin-mar -
@CyprianPolak
sędziowie, prokuratorzy oraz pseudo adwokaci już dawno czynią zło Polakom.
To trwa już od bardzo dawna.
Polaków ma nie być.
Młodych wysłali za granicę do ciężkiej pracy za marne pieniądze, starszych Polaków odcięli od dostępu do służby zdrowia i leków, a resztę załatwią sądy. Wszystkich mądrych i myślących trzeba zniszczyć, zrobić z nich kryminalistów.
Kto raz w życiu zostanie zarejestrowany przez tzw. wymiar sprawiedliwości, ten nie ma spokoju do końca życia.
Musimy się przed tym bronić. -
@CyprianPolak
WSZYSTKICH INFORMUJĘ ŻE WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. -
@Liberta
Wkleję tutaj komentarz MMarioli z wiadomego bloga, ale jeżeli sobie tego nie życzy zaraz skasuję.
To bardzo trafne podsumowanie.
Uwierzylabym w zamach czy katastrofe, gdybym 10.04.2010 nie wypowiedziala slow
-oni tam nie zgineli, oni zyja,
-rozwalili 102 i jeszcze im za to 70 baniek zaplacilismy,
-bez udzialu Niemiec i Bialorusi "zamach" nie mialby szans powodzenia.
Pierwszego dnia nie plakalam, bylam wQrwiona na maxa. W koncu patrzac na "placzki" w TV, wylaczylam pudlo. Pierwsze lzy uronilam gdy zobaczylam na trumnie prezydenta "Orzelka" odwroconego w druga strone.
Kazdy kolejny dzien utwierdzal mnie w przekonaniu, ze mialam racje. Kazdego kolejnego dnia wydluzala sie lista watpliwosci i pytan.
Prawda, tak jak mowia, jest dla Polakow nie do przyjecia. Jestemy swiadomie i z premedytacja rozgrywani przez obie strony.
Lech Kaczynski zyje i to jest PRAWDA, ktora logicznie wszystko tlumaczy.
Glownym motywem totalnej czy gigantycznej mistyfikacji bylo upokorzenie, upodlenie, zgnojenie, sponiewieranie, sklocenie nas Polakow i zamach na nasza kase.
To my Polacy mamy sie nawzajem pozabijac, pozrec, znienawidziec, klepac biede.
Wczoraj i dzisiaj haslo Smolensk to jeden WIELKI biznes.
MMARIOLA2063827 | 15.05.2012 22:27
Jeżeli MMariola sobie tego nie życzy, proszę dać znać, to zaraz usunę. -
@CyprianPolak 15:22
dobry komentarz/notka
okazuje się, że Okęcie leży znacznie dalej od Warszawy niż Smoleńsk i jest bardzo tajemiczym niezbadanym miejscem
a wszystko przez złego Putina
czy po dowiezieniu chćby części Delegatów na lotnisko, nie pojawilby się jacyś taksówkarze, świadkowie ostatnich chwil ofiar w Warszawie ?
powinni być gwiazdami mediów, chociaż przez kilka dni
kto by sobie odmówił ? -
@meszek
Otóż to właśnie, jeżeliby ich nawet do telewizji nie chcieli wpuścić, to przecież jest internet. Nie wierzę, że gdyby byli prawdziwi świadkowie wydarzeń rankiem 10 kwietnia 2010r. to nikt by się nie ujawnił.
Świadków po prostu nie ma, bo i delegacja do Okęcia nie dotarła!
Co się więc z nimi stało?
Czy wydostali się z Warszawy podziemnymi tunelami w jakieś ustronne miejsce, a następnie udali w dalszą podróż w nieznane?
Czy jakiś inny los ich spotkał? -
@Liberta
Słowa MMARIOLI "Lech Kaczynski zyje i to jest PRAWDA, ktora logicznie wszystko tlumaczy.
Glownym motywem totalnej czy gigantycznej mistyfikacji bylo upokorzenie, upodlenie, zgnojenie, sponiewieranie, sklocenie nas Polakow i zamach na nasza kase.
To my Polacy mamy sie nawzajem pozabijac, pozrec, znienawidziec, klepac biede.
Wczoraj i dzisiaj haslo Smolensk to jeden WIELKI biznes."
Każdy numer wymaga KOZŁA OFIARNEGO. Kiedyś wyprowadzano go za miasto i zabijano. Potem za wszystko żli byli Cyganie. Teraz cały Naród ma być niedojrzały do prawdy. A gówno....
-
@Liberta
"Czy jakiś inny los ich spotkał?"
UFO - tzn. NOL :)
PS. Pracownicy Kancelarii "żyjącego" śp. Prezydenta LK milczą i kłamią, bo jeśli chcieli MU dopomóc salwować się ucieczką pod nieobecność Tuskina pomiędzy 7 a 9 kwietnia przez Litwę, to przecież nie mogą tego wyjawić, że brali w tym udział.
A jeżeli ucieczka zakończyła się niefortunnie na planie filmu 1.24 - tymbardziej będą milczeć, bo są współodpowiedzialni za Jego śmierć... I nie tylko jego...
"Jarosław wysłał brata na śmierć..." - chyba tak wygarniał polski B. Mussolini? -
@nols
PS. Jeżeli odpowiedzią na zamiar PiS'u dokonania bezkrwawego przewrotu był krwawy zamach przygotowany przez "nieznanych" za przyzwoleniem PO - to ci zawsze będą mówić, że winę ponosi PiS - bo podniósł rękę na "władzę ludową" i ta ręka została mu obcięta... razem z Delegacją Katyńską. A przez to Prezydent LK ma krew na rękach... -
@nols
PS.PS. Jeżeli zaś Benito M. twierdzi, że Jarosław posłał swojego brata na śmierć - to jest zaledwie 50% szansy, że Benito w tym względzie kłamie. -
@nols
" Jeżeli odpowiedzią na zamiar PiS'u dokonania bezkrwawego przewrotu był krwawy zamach przygotowany przez "nieznanych" za przyzwoleniem PO..."
Panie Nols, Józek prosi w imieniu Kulawego, aby mu Pan Szanowny wymienił chociaż jedną różnicę pomiędzy tymi PISami a PO, czym te ścierwa się różnio, czym śmierdzo i kiedy zdechno? -
@nols
" Jeżeli zaś Benito M. twierdzi, że Jarosław posłał swojego brata na śmierć - to jest zaledwie 50% szansy, że Benito w tym względzie kłamie."
Panie Nols, obyś żył wiecznie ale dlaczego Panie zmniejszasz szanse na kłamstwo Panie a nie dasz więcej wiary Panie w to, że to może być prawda Panie? -
@wtc 154M
"...nie dasz więcej wiary Panie w to, że to może być prawda Panie?"
Panie Józefie, na pewno zna Pan takie powiedzenie, że zabawa polega na tym, żeby gonić króliczka...
A tak wszystko ustalimy, to co dalej...?
Co ja będę później robił w Internecie, jak ja od ponad dwóch lat po kilka godzin dziennie jestem intensywnie zaprzątnięty "Smoleńskiem" i włąściwie to już mi trudno żyć bez tego... -
@nols
"Panie Józefie, na pewno zna Pan takie powiedzenie, że zabawa polega na tym, żeby gonić króliczka..."
Pani Nolsie, a czyż na tym obrazie ruchomym, co Ci Panie tu podsyła szwagier znajomego nicponia Kulawym zwanego, nie ma samych zdrajców, którzy Panie kłóco się Panie przed nami udając przejętych naszym losem, kiedy Panie skończo przedstawienie Panie pójdo do karczmy pić okowitkę i planować może zniknięcie następnego z nich i dukatów z odszkodowania i zaprzedania się u innych Panów oczekiwać?
Pan Nols raczył rzec.."Co ja będę później robił w Internecie, jak ja od ponad dwóch lat po kilka godzin dziennie jestem intensywnie zaprzątnięty "Smoleńskiem" i włąściwie to już mi trudno żyć bez tego..."
Panie Szanowny Nolsie, są tacy co juz przy podobnych kure.skich ściemach od 8 lat siedzą przy internetku i ocka psują a caluśki czas nowe kure.twa wychodzo i wciąż mało i mało..... -
@wtc 154M
Szanowny Panie WuTeCzku 154 eM, to co Pan proponuje w zamian, to przesiąść się z ferrari na hulajnogę...
(bez napędu antygrawitacyjnego).
Smoleńsk to dopiero jest "k...stwo nad k...stwami".
Pozdrawiam Pana i wszystkich Internautów i na dzisiaj the end. -
@nols
"Szanowny Panie WuTeCzku 154 eM, to co Pan proponuje w zamian, to przesiąść się z ferrari na hulajnogę... "
Nic ja tu nie zrozumiał z tego. -
Zamienić ferrari na hulajnogę
Jest nowy materiał do śledztwa...Pawlakowi Waldemarowi w Gajówce ukradziono płaszcz Dla wszystkich, którzy boją się o brak nowych tematów. -
Upadła właśnie bajka p. Antoniego
Właśni p. Antoni dowiedział się, jak wysoko ceniona jest jego bajka "O Dwóch Takich....."
To jest sprawa, którą pozostawiamy Polakom i polskiemu rządowi - odpowiedział zastępca doradcy prezydenta Baracka Obamy do spraw bezpieczeństwa narodowego Ben Rhodes. - Ani Stany Zjednoczone, ani NATO nie prowadziły i nie maja planów prowadzenia osobnego dochodzenia - dodał urzędnik Białego Domu. -
@wtc 154M
Do you have link to his (Ben Rhodes's) orig. statement?
tnx -
@wtc 154M, all
"Biały Dom zorganizował telekonferencję przed szczytem NATO w Chicago. Już na początku briefingu z pytaniem zgłosił się dziennikarz niewielkiej polonijnej gazety z New Jersey "The Post Eagle"
Ben Rhodes: - Ani Stany Zjednoczone, ani NATO nie prowadziły i nie maja planów prowadzenia osobnego dochodzenia - dodał urzędnik Białego Domu.
"Dopytywany o tę sama sprawę przez dziennikarza małego polonijnego radia z Detroit (nadającego w sieci WNZK)".
=================================================
I can not find anywhere any official statement of B. Rhodes in English.
No any "teleconference" before NATO summit in Chicago.
http://www.chicagonato.org/news---press-pages-189.php
"Teleconference", a week before Summit - with whom???
The Post Eagle is microscopic local weekly newspaper, that doesn't even has news online. It covers local news.
•Events
•Weddings/Engagements
•Anniversaries/Birthdays
•News of civic groups, community organizations
•Opinion Op/Ed Articles/Columns
•Promotions/Transitional Pieces
http://www.posteaglenewspaper.com/
If this was true (or official): "zgłosił się dziennikarz niewielkiej polonijnej gazety" -- name of journalist would be given.
The other "outlet", radio - WNZK Detroit - is religious local mini-station, broadcasting mix from Arabic Sawt-Al-Uruba to Indian/Swar Bahar to Polka Party.
http://www.birach.com/wnzkpgm.html
So... 2 dziennikarza X ---
1 - małego polonijnego radia z Detroit
2 - niewielkiej polonijnej gazety ---
both rersuaded B. Rhodes, who is Deputy National Security Advisor for Strategic Communications and Speechwriting, overseeing President Obama’s national security communications, speechwriting, and global engagement, to outline USA/White House official position on Polish matter --- without their names and so that there is no peep about any of that in USA.
Nice job. -
@Wszyscy
" Ciała generałów przywożone do Warszawy ważyły po 25 kg – ujawnił Kaczyński obrazując, że po katastrofie trudno ustalić, czy któraś z ofiar piła alkohol. Dodał także, że po takim uderzeniu, do jakiego doszło podczas katastrofy, wątroba, która głównie służy takim badaniom, rozpada się."
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ciala-generalow-przywozone-do-Warszawy-wazyly-po-25-kg,wid,13046934,wiadomosc.html?ticaid=1e72f&_ticrsn=5
I znowu waga trumien, tym razem z "ciałami generałów" taka sama, a to oznacza, że w trumnach nie ma ciał!!! -
@Liberta
"I znowu waga trumien, tym razem z "ciałami generałów" taka sama, a to oznacza, że w trumnach nie ma ciał!!!"
No proszę, wczoraj informacja o "nie mieszaniu się w polskie śledztwo p.Bena z jusa", dziś p. Jarosław wyjawił "wielką tajemnicę 25 kg" o której my na blogerowni krzyczymy "od zawsze"....
Trzeba powiedzieć...rzeczywiście nice job::))) -
@wtc 154M
Ciekawe, czy pozostałe trumny też ważyły po 25kg.
Z tego co wiemy duża partia trumien, które przyleciały Casą też miały jednakową wagę.
Ja się cały czas zastanawiam, dlaczego te trumny, które rzekomo przylatywały na Okęcie z Moskwy nie były ruskie czerwone, takie jakie widzieliśmy na zdjęciach z Siewiernego i z prosektorium w Moskwie.
Trumny, które przylatywały na Okęcie były drewniane, jasne.
To może oznaczać, że one wcale z Moskwy nie przylatywały!
Jeżeli wszystkie miały po 25kg, to znaczy, że w tych trumnach nie ma ciał!!!
-
Ratunku bo nie mogę tego słuchać!!!!!!!!!
Od 23:20
P. Antoni pyta(powtarzając pytanie, nie swoje)
-Czy pan się zastanawiał nad tym, co może oznaczać ten fakt, czy ma pan jakąś hipotezę z tym związaną ( dotyczy braku foteli))
Odpowiada p. Naukowiec
-No, można odpowiedzieć na to dość prosto...jeżeli ogień nie ogarnął wszystkiego, to część foteli powinna się zachować, część powinna być nadpalona, część może w ogóle nie nadpalona, ale powinno się to zachować...jeżeli nie ma, no to znaczy ktoś sobie wziął
Panie, dlaczegoś mnie opuścił? co takiego zrobiłem, że muszę słuchać takich bredni???
Aniele Boży, stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy,
Strzeż duszy, ciała mego,
zaprowadź mnie do żywota wiecznego.
Amen.
-
@Liberta
"To może oznaczać, że one wcale z Moskwy nie przylatywały!"
Oddajmy może głos p. Janinie Sawko, bo do p. Antoniego i jego Naukowców nie mam żadnego zaufania. Całkiem możliwe, że przyleciały np: z Sokółki
Wcalę nie żartuje. Pełna powaga. To matrix.
-
@wtc 154M
Sokółka-Miasto położone jest na obszarze Wzgórz Sokólskich, w północnej części Niziny Podlaskiej, u źródeł rzeki Sokołdy.
Przez miasto przebiega międzynarodowa trasa drogowa droga krajowa nr 19 i kolejowa Warszawa – Grodno i dalej w kierunkach na Wilno, Rygę, Sankt-Petersburg, Mińsk i Moskwę. Sokółka oddalona jest o 16 km od polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej[3].(...)
21 września 1939 roku miasto zostało zajęte przez oddziały sowieckiej 2 brygady czołgów. Do czasu zajęcia przez Niemców w 1941 Sokółka została zagarnięta przez ZSRR. Podczas okupacji niemieckiej w Sokółce mieścił się hitlerowski obóz pracy (3 tys. osób) i w latach 1941-1943 getto żydowskie liczące ponad 8 tys. osób. Żydzi z getta w roku 1942 wybudowali zalew w Sokółce[26]. W czasach wojennych zginęło ok. 2 tysiące mieszkańców, zniszczono ok. 25% miasta.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Sok%C3%B3%C5%82ka
Znowu wracamy na wschodnie tereny Polski. -
@Liberta
"I znowu waga trumien, tym razem z "ciałami generałów" taka sama, a to oznacza, że w trumnach nie ma ciał!!!"
ale to także świadczy o tym,że w Rosji nie taki bardak jak mówią
wszystkie trumny po 25 kg, porządek jak u Prusaków -
@wtc 154M
jeżeli nie ma, no to znaczy ktoś sobie wziął
- pan Naukowiec ma zapewnione miejsce w historii -
@bartoszl
"Akurat Pani Janina z Sokółki która dzwoniła do Radia Maryja (dziwnym trafem słuchałem wówczas radia i tej wypowiedzi) jest raczej świadkiem o podejrzanej reputacji. "
Pewnie tak jest. Ale czy z p. Antonim i jego Naukowcami nie jest podobnie? Osobiście bardziej wierzę p. Janinie, że zobaczyła jakąś wrzutę w TV, niż "że ktoś wziął fotele z tu-154":))))) -
@bartoszl
Nalezy wziąć pod uwagę następujaca mozliwość.
Dywersja przeciwko rozgłosni Radio Maryja jest prowadzona na wielu plaszczyznach.
Mozna wyobrazić sobie, ze aktorki/aktorzy/, a zwłaszcza bezrobotni absolwenci szkół teatralnych wykonują na zlecenie tego rodzaju telefony, wcielajac sie w postaci wg rozpisanego scenariusza.
Czyli graja rolę powiedzmy osób nawiedzonych, aby podważac u potencjalnych słuchaczy wiarygodnośc tej rozgłośni.
Tzn. nie tylko mozna sobie wyobrazić, ale mam informację (ustne0 , ze tak własnie się dzieje. -
@bartoszl cd.
czyli jest to działanie obliczone na wywołanie takiej reakcji przeciętnego medioty, które w jego percepcji sprowadzić ma dany temat do absurdu.
Według sprawdzonego patentu:
Klewki - talibowie - wąglik. -
@unukalhai
"czyli jest to działanie obliczone na wywołanie takiej reakcji przeciętnego medioty, które w jego percepcji sprowadzić ma dany temat do absurdu."
...i potem na taki absurd snute są "odpowiedzi" np: p. Antoni w sobotę "odpowiadał p. pilotowi z Niemiec"? -
@wtc 154M
Tak, to w necie jest takze rozpisane na role. Wodzirej robi wrzutę np. o tym, co było wczoraj "idiotycznego" w RM (czyli treśc wrzuty telefonicznej do "Rozmów niedokończonych") a tuby rezonansowe naglaśniają to na forach netowych.
No i uzywanie mają komentartorzy polityczni, kabareciarze i inni komedjanci w rozgłośniach radiowych nadajacych dla MWzWM.
Chodzi przecież o obsmianie, sianie zamętu i gmatwanie. -
@unukalhai
Często jest tak, że obśmiewane i wyszydzane jest coś, co jest bardzo bliskie prawdy lub bardzo niewygodne.
Ja nie twierdzę, że pani dzwoniąca jest czegoś świadkiem, zdaję sobie sprawę, że to tylko dlatego, żeby było śmiesznie. -
Prorok jestem czy co?:))))))))))))))
o 16:24 napisałem do unukalhai...
"...i potem na taki absurd snute są "odpowiedzi" np: p. Antoni w sobotę "odpowiadał p. pilotowi z Niemiec"?"
i proszę...
Zgrzyt w Radiu Maryja. Były pilot: "nikt nie wierzy w zamach"!
Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, był gościem Radia Maryja. Mówił o teorii dwóch wybuchów, którą na posiedzeniu zespołu przedstawił dr inż Grzegorz Szuladziński. - Nie jest prawdą, że samolot uderzył w brzozę, nie jest prawdą, że w ten sposób złamał skrzydło i tak doszło do katastrofy - mówił Antoni Macierewicz. Był też moment, kiedy do stacji mogli dzwonić słuchacze. Jeden z nich, były pilot, opowiedział o tym, jak do teorii o zamachu odnosi się środowisko lotników. O przebiegu audycji czytamy na blogu "Głos Rydzyka".
-
@Wszyscy
Wkleję ostatnie komentarze blogera Chipsa:
16.05.2012 13:53
@eXtrema2 13:04
I tu przyklad:
http://amg.salon24.pl/416999,nato-natywna-atrapa-tarczy-obronnej .. i nastepna.
Było by uprzejmie powiedzieć w tym momencie, że w swoich notkach wielokrotnie kieruję zainteresowanych rozwiązaniem zagadki na blogi @FYM'a i @Albatrosa.
Tak ciężko oddać sprawiedliwość?
FREE YOUR MIND: Wywiad z prof. J. Trznadlem
15.05.2012 23:14
@Free Your Mind
Wysłałem wyjaśnienie na PW.
FREE YOUR MIND: Wywiad z prof. J. Trznadlem
15.05.2012 22:41
@MMariola
Jeszcze nie "zszedłem". Raczej - zostałem sprowadzony na ziemię (czytaj - [w eufemistycznym ujęciu] delikatnie poproszono mnie abym się przed szereg nie wynosił).
FREE YOUR MIND: Wywiad z prof. J. Trznadlem
15.05.2012 21:09
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
Służę Szanownej Pani.
FREE YOUR MIND: Wywiad z prof. J. Trznadlem
15.05.2012 17:00
@vlad-igorev 13:02
Niema możliwości, aby w tym samym czasie istniały dwa samoloty TU154 z tym samym numerem na ogonie i o różnych numerach seryjnych.
Numer 101 może być przypisany 102 i na odwrót, ale dopiero po uwzględnieniu tych zmian w dokumentacjach technicznych obydwu samolotów odpowiednio do posiadanych numerów seryjnych.
Oznaczenie PLF odpowiada skrótowi Polish Flight.
W czasie lotu samolot identyfikowany jest podwójnie.
W przypadku 101
PLF 101 + nadany kod transpondera. Tak się zgłasza do kontroli i tak jest wywoływany przez kontrolę - bez względu na to czy na pokładzie znajduje się ciocia Michalina, Prezydent - lub leci pusty.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 18:52
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz 18:08
Brak mi wiedzy aby udzielić odpowiedzi na pytanie - czy po dwóch latach da się dzięki analizie zawartości trumien sprecyzować odpowiedź na pytanie "kiedy dokładnie nastąpił zgon ich ofiar" (metody datowania). Tak więc odpowiedź na pytanie "KIEDY" i posługując się jedynie tą metodyką będzie chyba trudna.
Chcąc opierając się na tym samym materiale dowodowym pokusić o określenie "GDZIE" nastąpiła śmierć, też nie wiem jak. Na filmach - przedstawiano taki proces jako analizę porównawczą mikrośladów znalezionych na ciele lub ubraniu ofiary z domniemanymi miejscami w których ofiara mogła przebywać - choć jak sądzę, nie odkryłem tu żadnej ameryki.
Jak zginęli?
Nie sądzę aby oprawcy byli aż tak głupi, aby posługiwać się metodami w stosunku do wszystkich ofiar jak np. w stosunku do pogrzebanych już w lasach Katynia - czyli strzałem w tył głowy.
Jeżeli prawdą jest (wg. doniesień), że u przebadanych do tej pory ofiar nie wykryto uszkodzeń podobnych do występujących w wypadkach komunikacyjnych, to dalsza analiza musiała by być poprzedzona odpowiedzią na pytania "gdzie" i "kiedy".
Można oczywiście przyjąć założenie, że jako powód do wszczęcia szczegółowego śledztwa jest fakt występowania "braku znamion obrażeń wynikłych z wypadku komunikacyjnego", to jednak jak sądzę - albo będziemy musieli nauczyć się żyć ze świadomością że całą delegację wymordowano - albo (w przypadku gdyby okazało się że w trumnach nie ma "materiału DNA" odpowiadającego wzorcom członków delegacji - pozostać w niepewności (że lub czy) ONI żyją.
Ogólna konstatacja jest taka, że aby dojść do prawdy, w pierwszej kolejności musimy stać się rzeczywistymi gospodarzami we własnym domu. Nie wiem jak Pani - ale ja, mam co do tego poważne wątpliwości.
Pozdrawiam.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 16:29
@Albatros ... z lotu ptaka 14:58
Szanowny i Drogi @Albatrosie.
Czuję się sprowokowany Twoim komentarzem. Pokładając jednocześnie nadzieję, że wzorem bohatera którego dałeś mi za wzorzec nie wywołam jednako III wojny światowej, zamieszczę jutro wieczorem na moim zaniedbanym blogu scenariusz skonstruowany na podstawie tego wszystkiego, co nam się wydaje że już wiemy, oraz paru śmiałych hipotez rodem prosto z made in chips.
Jeżeli nie trafie w sedno, to przynajmniej wszyscy czytelnicy się odprężą (czytaj - pośmieją) i dzięki temu - być może ze zdwojoną siłą rzucą się z pomocą FYM'owi, chcąc jak najprędzej pozbyć się wrażeń z obszaru science fiction.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 14:05
@Albatros ... z lotu ptaka
Przepraszam za nóż ;)
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 13:24
@Albatros ... z lotu ptaka
@Albatrosie, ja niemam przedrostka przed inż. Szanuję dorobek naukowy tych co go mają, lecz trudno mi wyjść z podziwu, kiedy ludzie wydawać by się mogło o otwartym umyśle, poświęcają swój czas na zmagania ze sfałszowanym materiałem dowodowym. Koncentrują swoją uwagę na ledwie zauważalnych rzekomo wstrząsach, a zupełnie niezauważają choćby tak prostej rzeczy, jaką jest rozbieżność pomiędzy danymi z wykresów (ścieżka schodzenia), gdzie aż w oczy razi schodzenie ponad 10m/sek, a po chwili podaje się że było to 2,5 do 3m/sek.
To tylko jeden przykład fałszerstwa, a jest ich dziesiątki w raporcie.
Dlatego - kiedy słyszę o "nowej rewalacji" opartej o wyniki z raportu MAK, po prostu nuż się w kieszeni otwiera.
To zresztą bardzo bezpieczna metoda "prowadzenia naukowych analiz", kiedy z góry wiadomo że materiał dowodowy raczej nigdy nie wróci do Polski, a jeżeli już - to w takim stanie, kiedy jakiekolwiek próby analiz będą mogły być bez problemu obalane przez rusków jednym stwierdzeniem. Upłynął zbyt długi okres czasu.
Pozostaje jedynie żywić nadzieję że nie o zyskanie poklasku tu chodzi.
Czas "SOLIDARNOŚCI" został stracony. Na jej glebie wyrosły chwasty, i to wyjątkowo wredne. Nie dziwię się słowom @MMarioli. Mnie samemu także przychodzi świecić dzisiaj oczami za to, że kiedyś poniosły mnie jej ideały. Moim jednak wodzem w tamtym czasie, był L. A. Moczulski. Oddany byłem KPN.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 10:39
@ROMEK1960
Serdeczne dzięki ;)
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 10:36
@Ludwiq
moim zdaniem była w Smoleńsku w momencie katastrofy.
Przepraszam. W momencie czego?
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 10:34
@Momotoro
Dr Szuladziński po prof. Wiesławie Biniendzie i dr. Kazimierzu Nowaczyku jest zatem kolejnym wybitnym specjalistą
Dokładnie tak. Niczym suczka po złotych medalistach.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
12.05.2012 10:15
@Free Your Mind 6:38
Jeżeli Wosztyl lądował od wschodniej strony, to tuż przed jego lądowaniem byli zmuszeni przykryć mgłą teren pomiędzy początkiem pasa a bliższą radiolatarnią. W przeciwnym razie gdyby zobaczył maskirowkę, wiał by co sił znad tego miejsca, a przecież dziennikarze z jego samolotu byli potrzebni, żeby "przygotowany scenariusz" poszedł medialnie w świat.
Stwierdzenie "jak my lądowaliśmy, to startował jakiś samolot", mogło by wskazywać, że tuż przed JAK'iem, szedł szamolot "rozpylacz", a ponieważ nie dało się go "posadzić" przed JAK'iem na pasie (zbyt mało czasu), wykonał tylko "touch and go"(dotknięcie kołami pasa i odlot"). Przy małej prędkości mogło go częściowo obrócić.
Maskirowka musiała być przygotowywana między 8 a 10 kwietnia.
P.S. coś dziwnego się dzieje z moim komentarzem. Piszę go i umieszczam już trzeci raz dokładnie sprawdzając treść zanim kliknę "zapisz". Po opublikowaniu, przestawiane są wyrazy, i pojawiają się literówki.
Nie rozumie dlaczego.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 22:55
@kandahar
Całkiem możliwe że masz rację. Swój komentarz napisałem posługując się relacją przeczytaną na blogu FYM'a, kiedy to przed "ukompletowaniem" ciała śp. Lecha Kaczyńskiego, do kostnicy podjechał ambulans z "częściami zamiennymi". Przepraszam. To nie cynizm z mojej strony, tylko groza wrażenia jakiego dostałem po zaznajomieniu się z treścią postu.
Zaczynam pomału ogarniać to co się stało. Cały scenariusz. Nie potrafię natomiast ogarnąć (w sensie zrozumienia) skali podłości drzemiącej w autorach "spektaklu".
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 22:01
@Free Your Mind 19:59
No cóż. Daltonizm nie jest moją specjalnością, natomiast jest w tej "strażackiej akcji" wiele elementów wymagających wyjaśnienia.
Znając ruską wyobraźnię, mogę sobie wyobrazić, że już na długo przed zamachem, mogli sobie przygotować część ciał "zastępczych", które później - stopniowo były zastępowane ciałami rzeczywistych ofiar. Nie wyobrażam sobie również, że w tym "nadmiarowym natłoku" nie dokonano pomyłek w ostatecznym "ukompletowaniu" (to rosyjski wojskowy żargon), i stąd między innymi zakaz ekshumacyjnego otwierania trumien, bo a nuż by się okazało, że jest kilkanaście ciał nie pasujących swoim DNA do żadnego ze zgromadzonych wzorców.
Smutno...
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 21:50
@Free Your Mind 19:35
Zgadza się FYM'ie. Zdjęcie które tu pokazałem, a raczej to - że to zrobiłem, służyć miało tylko jednemu celowi. Uświadomieniu ludziom którzy nie byli nigdy w kabinie pilotów - jak wygląda obraz lotniska podczas podchodzenia do lądowania we mgle.
Dlaczego?
W celu odkłamania propagandowego obrazu jaki przez 2 lata wrzucany był do umysłów ludzkich w celu uwiarygodnienia tezy, że takie lądowanie to samobójstwo.
Tutaj (wśród salonowych śledczych) jeżeli nie wszyscy, to chyba zdecydowana większość ludzi nie miała do tej pory wyobrażenia, jak taki obraz wygląda, i choć w ogólnym sensie nie ma to znaczenia (TU154 nie był nad Severnym), to sądzę że warto o tym wspomnieć choćby tylko dlatego - żeby wykazać kolejne Millerowsko- makowskie kłamstwo.
Co do tekstów komunikacji między wieżą szympansów a naszymi chłopcami "odczytaną" z czarnych skrzynek, nasuwa mi się tylko jedno odczucie. Obraz niespotykanej u kontrolerów paniki, i chyba właśnie o uzyskanie takiego wrażenia chodziło reżyserowi spektaklu.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 17:51
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
Zdecydowanie ma Pani rację. Istotnie - tak wygląda praca montażysty.
Bywa jednak i inaczej, zwłaszcza kiedy sporo się dzieje, i wszystkie ekipy są w terenie. Tu jednak trudno o taki "przypadek". Stosunkowo spore wyprzedzenie czasowe.
Nie wiem Pani Joanno jaka jest prawda. Szukam rozwiązań, uzasadnień, tyle że podobnie jak większość z nas - błądzę we mgle.
Na razie marzę o możliwości dokończenia mojego doświadczenia z termografii (zbyt słaby sprzęt), aby na 100% potwierdzić lub wykluczyć poprawność uzyskanych wyników. Dopiero wtedy można będzie mówić o jakimś przełomie, w sensie materiału dowodowego.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 17:37
@strzalka 11:04
Gdybym był na miejscu A.M, aż tak odważny bym nie był.
A.M jest odważny, ale nie głupio odważny.
(mogę się mylić)
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 17:15
@Free Your Mind 11:46
Gdańsk, podejście do pasa 29 widzialność 400 podstawa 50
Taki obraz przed sobą widział by śp. mjr Protasiuk będąc "na kursie i ścieżce" gdyby 10 kwietnia dolatywał do lotniska Sevierny.
Kiedy TU154 podchodzi do lądowania, jego silniki nie idą na "małym gazie". Przy wysuniętym podwoziu i pełnych klapach, nominalne obroty to ok 50% mocy, którą redukuje się tuż przed przyziemieniem. Dzięki temu, bardzo łatwo go odróżnić od innych maszyn. Nawet dla laika, za jakiego podawał się SW, ten dźwięk musiał być znajomy. Z pewnością nie jeden raz przebywał na Okęciu kiedy przylatywał nasz Tupolew, bo taka po części była jego praca.
Czy nic nie było widać?
Nie było, ale tylko dlatego, że naszego Tupolewa nie było w tym czasie w Smoleńsku.
Pomimo mgły, podchodzący do lądowania samolot, ma włączone wszystkie światła. Dodajmy - światła skonstruowane tak, aby był doskonale widoczny. Mieszkam w mieście, gdzie lotnisko wyposażone jest w ILS, i samoloty dość często podchodzą do lądowania we mgle.
Pomimo że nie widać samolotu, widać jego światła.
Jeżeli SW został oddelegowany (jak mówi), do przygotowania materiału z przybycia naszej delegacji, to z całą pewnością (przynajmniej ja bym tak zrobił), 20 x obszedł całe lotnisko dookoła, aby wybrać najlepsze miejsce do filmowania. Z pewnością świetnie musiał się dzięki temu orientować gdzie są siatki, dziury w płocie i bramy.
Tylko - czy taka była jego rola?
Czy został "przekonany" do wykonania "jedynie słusznego" przekazu ?
Nie znam kryteriów jakimi kierowano się wybierając parlamentarzystów do zespołu. Odnieść jednak można wrażenie, że nie chodziło w nich o wykazanie się choćby szczątkową znajomością prowadzenia śledztw. Chyba - że chodziło jedynie o "dupochron" pana A.M ( w sensie potwierdzania że robił to co robił aby wyjaśnić "zagadkę"
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
11.05.2012 10:31
@FYM
Może nie będę specjalnie "odkrywczy" w swoim komentarzu, ale trudno nie wyciągnąć kilku samo-nasuwających się wniosków z tej relacji.
W jednym z jej momentów - SW deklaruje się jako człowiek nie mający zielonego pojęcia o lataniu. Tymczasem, już pod koniec pozwala sobie na wypowiedzenie następującej kwestii:
Nawet można śmiało powiedzieć, że nawet do 400 m, ale jak dla takiego samolotu, niestety, widoczność 400 m, no to, niestety, nie jest to rzecz, którą akurat piloci to lubią, ale trudno...
Wynika z niej jednoznacznie, że albo:
1. SW zwyczajnie łże (w kontekście swojej "zieloności", albo -
2. SW jest po gruntownym przeszkoleniu przez "kogoś" na temat co piloci lubią lub nie - w okresie pomiędzy przesłuchaniem kom.AM a datami pomiędzy utworzeniem nowej wersji "nakręconego" materiału, a datą "pierwowzoru".
Jego (SW) kolejne słowa:
„...że akurat, jak byłem już na miejscu po tym zatrzymaniu, że widziałem te karetki po prostu sobie jechały, no bo jechały, czyli już pewnie była informacja –
świadczą raczej nie tyle o jego domysłach, co o próbie wplecenia w narrację tych elementów układanki, jakie dane mu było pozyskać w czasie szkolenia z zakresu tego - co na wypadek przesłuchania ma zeznawać.
I na koniec jedna moja luźna już uwaga na temat "smoleńskiej mgły".
Mgła (jaka by nie była [sztuczna/prawdziwa]), nigdy niema charakteru ciągłego w sensie jednolitej gęstości dla całej objętościowo ujętej przestrzeni, i o ile z pozycji obserwatora stojącego w jednym miejscu - wydawać się ona może "ścianą", o tyle z pozycji pilota lecącego samolotem, co ułamki sekund pojawiają się w niej "dziury", przez które można zobaczyć dużo więcej.
Tzw. "raport kom. Millera", dokonał w swoim założeniu swoistej patogenezy systemu postrzegania przez człowieka otaczających go zjawisk. Podana w nim wysokość podstawy mgły 50m nad płytą lotniska w zestawieniu z tzw. minimum podjęcia decyzji o lądowaniu na 100m - miał w swoim założeniu "wbić niepiśmiennym do głowy", idiotyzm postępowania załogi PFL101, gdy tymczasem w zestawieniu tego - co mogli obserwować ludzie stojący na ziemi, wysokość 50m, to przecież wysokość 16 piętrowego wieżowca - zaś nad "drzewami"(przyjmijmy najwyższe 30m) to jeszcze dochodzi do nich wysokość pięcio-piętrowego budynku.
Dlaczego tę uwagę dodałem właśnie w tym momencie?
Aby pokazać, jak kłamliwa relacja raportu kom. Millera, przeplata się z zeznaniami "przeszkolonych" świadków, że "w zasadzie" - to nic nie było widać.
I jeszcze jedna luźna uwaga zadająca kłam twierdzeniu, że PFL101 rozbił się pod Smoleńskiem - w kontekście tego - czy 10 kwietnia 2010 w ogóle znalazł się w tamtej okolicy, nawet przy niezwykle optymistycznym założeniu, że dane z raportu Millera (50m podstawy i wysokość samolotu ok 15m nad ziemią(bliższa radiolatarnia) ocierają się choćby o cień prawdy.
Otóż - TU154 w połowie drogi między dalszą a bliższą latarnią, znalazł by się w miejscu (wysokości) z bardzo dobrą widzialnością ziemi, oraz wznoszącą się przed nimi scianą jaru. Żaden pilot (wykluczając morderców[świadomość że nie leci sam]), nie zdecydował by się na dalsze zniżanie - przypomnijmy - do tego z kretyńską prędkością schodzenia powyżej 10m/sek. To zresztą kolejny kłam tej samej komisji twierdzącej, że schodzili na autopilocie ustawionym na 2,5 - 3m/sek. Ten pseudoraport, sam sobie przeczy i to w całej swojej objętości.
FREE YOUR MIND: Posiedzenie z udziałem moonwalkera (1)
123456789... następna
Wszystkie notki Dodaj bloga do ulubionych
Moje komentarze Blog przez RSS
Komentarze przez RSS
Mężczyzna, 56 lat
Moje ostatnie komentarze
@eXtrema2 13:04
I tu przyklad: http://amg.salon24.pl/416999,nato-natywna-atrapa-tarczy-obronnej .. i nastepna....
16.05.2012 13:53
@Free Your Mind
Wysłałem wyjaśnienie na PW.
15.05.2012 23:14
@MMariola
Jeszcze nie "zszedłem". Raczej - zostałem sprowadzony na ziemię (czytaj - [w eufemistycznym...
15.05.2012 22:41
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
Służę Szanownej Pani.
15.05.2012 21:09
@vlad-igorev 13:02
Niema możliwości, aby w tym samym czasie istniały dwa samoloty TU154 z tym samym numerem na...
15.05.2012 17:00
@Free Your Mind & ALL
Jeszcze godzinę temu można było zobaczyć witrynę Chipsa.
KRYPTONIM WIR. - chips: "przy porannej kawie" - Salon24
amg.salon24.pl/417943,kryptonim-wir7 godz. temu - polityka tym tylko różni się od skoku o tyczce, że nieunikniony powrót na ziemię, odbywa się nie po drugiej stronie poprzeczki, ale za murem… Bez prawa do ...
Obecnie nie ma nic!
Z jakich poważnych powodów ???
ALBATROS ... Z LOTU PTAKA881208 | 16.05.2012 19:33
@Albatros ... z lotu ptaka
Obecnie nie ma nic!
Cholera ! A ja właśnie usiadłem do kompa, żeby przeczytać dalszy ciąg.
Od "preview" notki zaschło mi w gardle, liczyłem na ucztę.
Panie @Chips gdzie pan jest ?
MESZEK0387 | 16.05.2012 20:21
@Albatros ... z lotu ptaka
zanim przeczytałem o Twoim spostrzeżeniu - zaginięciu notki Chipsa - również usiłowałem wejść... wpisany tytuł: "kryptonim wir" wyrzuca w google, lecz podgląd nie chodzi...
Ważne zatem jest to co Chips napisał...
WIENIEC680133 | 16.05.2012 22:46
@wieniec68
Napisałem na PW do @chipsa, że się martwimy o niego i notkę. Może coś odpowie.
PIKO0865 | 16.05.2012 22:57
@meszek 13:55
"Ameryka ma swoich "neitykalnych", a my mamy "nieomylnych"
Jedna z NOTEK Chipsa była bardzo krytyczna wobec przyjętej przez NATO roli w dniach tak ważnych dla Polski jak 70 ROCZNICA ZBRODNI SOWIECKIEJ W KATYNIU i udziale w uroczystościach Całej licznej Polskiej Delegacji z udziałem 2 Prezydentów , Generalicji, Rodzin Pomordowanych na Kresach i Wielu Szefów najważniejszych Instytucji w Państwie oraz Posłów i Senatorów.
Chips w ostatniej skasowanej Notce Dotknął TEMATU Okęcie i te tajemnicze tunele - 1 zdjęcie. Oraz wylot bezpośrednio z Okęcia dwóch samolotów bliźniaczych TU154. Czyżby tam był - leżał KLUCZ do ZAGADKI - Tajemnicy Tragedii Smoleńskiej ???.
Wyszedł przed SZEREG ?
Cały Blog jest WYKASOWANY !!!
Dziękuję za Twoje zainteresowanie LOSEM @Chipsa.
ALBATROS ... Z LOTU PTAKA881208 | 17.05.2012 14:16
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz 20:28
Chips wrócił na Okęcie ale może właśnie dlatego, że trafił w SEDNO, to Jego notki wyczyszczono?
SAO PAULO0755 | 17.05.2012 16:39
@intheclouds ==> CHIPS
tego dnia zagladalem rowniez co jakis czas do CHIPS-a.
Ostatenie co wstawil bylo to zdjecie jakies kanalu, ktory jest gdzies pod pasem lub droga kolowania. Chyba bylo cos dokladniej, ale uszlo mi.
Chyba wstawial trzy razy.
Byly dwa zdjecia poranne tutek z Okecie z podanymi parametrami (jedno to co juz gostek usunal „o brzasku”; jest ona pod wczesniejsza notka w zestawie – wstywil jego wysokosc LordJ).
Chyba komentujac drugie zdjecie tutki zartowal sobie, ze modfikacja byla wczesniej niz zrobiono zdjecie (tak cos mi swita). Tez cos z sama godzina bylo nie tak.
Zakonczyl (cytuje z pamieci):
* i na tym moja wiedze o Okeciu sie konczy *
(bez grawancji, ale sens ok.)
Zajrzalem po jakis 20-u minutach i wszystkie notki wcielo.
EXTREMA201153 | 17.05.2012 23:26
Co się stało z blogerem Chipsem?
Co takiego napisał i jakie zdjęcia zamieścił na swoim blogu, że wszystkie notki wyczyszczono?
-
@Liberta
Dalsze komentarze na temat notki Chipsa.
@intheclouds
"Czy komuś udało się skopiować czy zrobić skan tej notki?"
Ja tylko czytałem notkę, na jakimś etapie jej powstawania. Nie ręczę z dokładne odtworzenie, ale z grubsza to wyglądało tak:
były 3 zdjęcia:
pierwsze zdjęcie tak jak w linku powyżej + exif
drugie zdjęcie przedstawiało Tu-154M na lotnisku Okęcie z otwartymi drzwiami ale bez podstawionych schodów + exif
trzecie zdjęcie przestawiało kanał burzowy pod płytą gdzieś w okolicy końca pasa
była analiza danych exif dwóch pierwszych zdjęć wskazująca na ewidentną manipulację tymi danymi
co do kanału to zostały podane następujące informacje:
- nad kanałem oderwały się od płyty koła startującego Tu-154M/101
- z kanału (?) został nadany sygnał do miejsca X (brak pewności gdzie dokładnie)
- z miejsca X wystartował samolot-bliźniak Tu-154M/101 (ja zrozumiałem, że miejsce X to nie Okęcie)
- samolot-bilźniak udał się w kierunku punktu nawigacyjnego RUDKA
P.S. likwidacja bloga Chipsa była dla mnie zaskoczeniem
MESZEK0388 | 17.05.2012 23:32
link nadużycie odpowiedz
@eXtrema2
Też tak pamiętam. W opisie exifa drugiego zdjęcia zauważył różnicę 2-3 minut pomiędzy czasem zrobienia zdjęcia a czasem umieszczonym w komentarzu.
Ostatnia notka ze zdjęciem tunelu, podziemi zrobiła na mnie jakieś specjalne wrażenie i poczucie, że @chips za chwilę powie coś co nami zatrzęsie. Jego zniknięcie jest czymś poważnym - to nie jest jakaś gra, manipulacja.
PIKO0867 | 17.05.2012 23:36
link nadużycie odpowiedz
@meszek
OKĘCIE - to jest strzał w dzisiątkę. Zniknięcie notek Chipsa daje na to dowód...
WIENIEC680138 | 17.05.2012 23:38
link nadużycie odpowiedz
@wieniec68 ==< CHIPS
"kanal" byl na 100%. Zdjecie z komentarzem bylo wstawione przy ostatnim jego wejsciu.
Na koncu notki dalej byla prosby, aby nie komentowac.
EXTREMA201156 | 17.05.2012 23:39
link nadużycie odpowiedz
@meszek
Dokładnie tak było, zapowiadał tylko, żeby jeszcze nie komentować, bo będzie dodawał następne zdjęcia.
REKINEK1143942 | 17.05.2012 23:40
link nadużycie odpowiedz
@meszek
wszystko sie zgadza.
EXTREMA201156 | 17.05.2012 23:41
link nadużycie odpowiedz
@piko
"Ostatnia notka ze zdjęciem tunelu, podziemi zrobiła na mnie jakieś specjalne wrażenie i poczucie, że @chips za chwilę powie coś co nami zatrzęsie."
Ja tak tego nie odebralem. byc moze dlatego, ze zakonczyl, ze na tym jego wiedza sie o poranku 10 kwietnia konczy.
EXTREMA201156 | 17.05.2012 23:43
link nadużycie odpowiedz
@piko
Znaleziony fragment notki Chipsa na googlu, zawiera zmienioną godzinę modyfikacji 8.00.22
WIENIEC680138 | 17.05.2012 23:45
link nadużycie odpowiedz
@intheclouds
Zajrzyj do NAS, proszę
SAO PAULO0756 | 17.05.2012 23:46
link nadużycie odpowiedz
@piko
Zniknięcie notek i komentarzy @chipsa
1- sam wywalił - bo mu się znudziło, mało realne
2- sam wywalił - bo musiał
3- administracja wywaliła - to mógłby się zalogować pod innym nickiem i coś dać na PW albo skomentować
4. jakaś gra?
Wygląda, że 2.
Tylko czekanie zostaje.
PIKO0867 | 17.05.2012 23:46
link nadużycie odpowiedz
@eXtrema2
Pamiętam prośbę o niekomentowanie. Gdy zainstalował zdjęcie tunelu byłem zajęty. Ależ SZKODA!!!
WIENIEC680138 | 17.05.2012 23:47
link nadużycie odpowiedz
@eXtrema2
"Jeszcze nie "zszedłem". Raczej - zostałem sprowadzony na ziemię (czytaj - [w eufemistycznym ujęciu] delikatnie poproszono mnie abym się przed szereg nie wynosił)."
To Jego komentarz (przedostatni). Pisał to do MMarioli. Daje do myślenia...
WIENIEC680138 | 17.05.2012 23:50
Bardzo, bardzo ciekawe!
W jaki sposób Chips wszedł w posiadanie zdjęć z tunelu pod pasem startowym na Okęciu?
Sam zrobił te zdjęcia?
Jakim cudem tam się dostał?
Co stało się z Chipsem? -
@Wszyscy
Chips pisał o Wylocie dwóch tupolewów bliźniaczych.
Jeżeliby jeden Tu154 101 wyleciał z Okęcia pusty(ten zapowiedziany przez głośnik), a drugi Tu154 101 powiedzmy, że z Krakowa, to by tłumaczyło tak wczesne wychodzenie delegatów z domów(ok. czwartej w nocy)i tak późne wyjście z domu gen. Potasińskiego. Jeden poleciał nad punkt Rudka, a drugi ten z Krakowa z delegacją w nieznane!
W ten sposób delegaci przechytrzyli zamachowców! -
@Liberta
Samolot z Krakowa z delegacją poleciał najprawdopodobniej do Izraela. -
@Wszyscy
Wklejam komentarz SirPKL:
O CHIPSIE
Witam,
Szanowni Państwo podjąłem próbę kontaktu z CHPSEM jak na razie po 30 godzinach bezskuteczną. Część z Państwa trochę mylnie przedstawia pewne fakty.
1.Chips na salonie zaczął pisanie w końcu października 2011 roku.
2.Ostatnią niedokończoną notką która ukazywała się w trzech osłonach była KRYPTONIM WIR.
3. Była to jego 8-ma notka , wcześniej w okresie X-XII 2011 roku napisał 5 notek w tym jedną o Smoleńsku zaś cztery ogólno ekonomiczne. Piątą notkę mu usunięto w której poruszał bankrutctwo Goldman Zaksa.
4.W poniedziałek w tym tygodniu napisał notkę NATO-Natywna atrapa Tarczy Obronnej, a we wtorek 10 kwietnia 2010.
5. W ostatniej notce zaczął opis sytuacji na Okęciu przed świtem (tego dnia świt na Okęciu był 5:53 [PL]). Wkleił dwa zdjęcia wraz z metadanymi z których wynikało iż jedno z nich najpierw było zmieniane zaś dopiero później utworzone
6. Następnie wkleił to zdjęcie
Tunel obok pasa 29 na Okęciu
Pod którym napisał iż o godz. 7:23 z pasa 29 ostatni raz oderwał koła TU154M-101 i natychmiast ktoś będący w tunelu tym na zdjęciu wysłał wiadomość, nie wiedział gdzie - o starcie, a w tamtym miejscu wystartował w kierunku RUDKA bliźniaczy TU154M.
Jest człowiekiem romantycznym, co najmniej lekko schorowanym, wydaje się być samotnym, prowadzi blog jeszcze w innym miejscu ale na nim jest tematyka ogólna a większość jego gości to kobiety.
Jest grafikiem komputerowym oraz wykonywał obliczenia w programie MadLab tym który wykazuje temperaturę przedmiotu na podstawie niektórych zdjęć. Miał problemy z sprzętem komputerowym i w tym tygodniu miał otrzymać coś w rodzaju wsparcia aby doposażyć bazę sprzętową (proponowałem czasowe wsparcie sprzętowe b.mocnym sprzętem).
Piszę cały czas w czasie teraźniejszym ale mam złe przeczucia oby się nie sprawdziły.
O ile do soboty się nie odezwie to wkleję parę prac CHIPSA.
Pozdrawiam
SIRPKL0213 | 18.05.2012 00:24
link nadużycie odpowiedz
@sirPKL
Dziękujemy..
WIENIEC680141 | 18.05.2012 00:29
Niestety zdjęcia nie chce mi się wkleić, ale jest tutaj:
http://freeyourmind.salon24.pl/ -
@Liberta
-
@Wszyscy
Czy operacja z 10 kwietnia 2010r. miała kryptonim "Wir"?
-
@rys12
"Ale historia którą opisał jeży włos na głowie"
Trzeba się zrzucić na sprzęt dla Chipsa:) -
@wtc 154M
Zastanawia mnie skąd miał to zdjęcie tunelu i skąd wiadomo, że to tunel pod pasem startowym na Okęciu?
Coś mi tu nie pasuje z tą "napaścią" i w ogóle z tym całym "wydarzeniem". -
@Liberta
"Coś mi tu nie pasuje z tą "napaścią" i w ogóle z tym całym "wydarzeniem"."
Po prostu bajka o "ruskich lotniskach" się skończyła. P. Antoni i jego bajka też jest ośmieszona razem z "Wielkim Szu". To z "Chipsem" to uderzenie "wyprzedzające", tak jak kiedyś "blog Umiłowanego".
"Napad" to taka "Stawka większa niż życie"-dynamiczny proces "przejścia emocjonalnego" dla owiec
Chodzi o to:
"będzie o Okęciu ale na naszych warunkach"
-
@Tele-bzdety odcinek 2657
Trzeba przenieś główną dyskusję z trolownii na inny blog.
-
@
Stawiam dolary przeciwko orzechom, że historia Chipsa jest zmyślona.
Po przeczytaniu jego notki przez chwilę byłem oszołomiony, różne myśli przelatywały przez głowę. Po prostu szok.
Jak ochłonąłem, zacząłem się zastanawiać i postanowiłem postawić się w jego sytuacji.
Co ja bym zrobił po takim zajściu.
Takie zdarzenie świadczyłoby tylko o jednym: następnym razem znajdą mnie w Wiśle, Bugu lub Odrze. Więc zamykam gębę na kłódkę i temat Smoleńska jest dla mnie skończony. Zostałem skutecznie i dostatecznie ostrzeżony.
Byłbym niezwykle odważny opisując po zajściu to wszystko, mało tego, ciągnąc dalej temat i pisząc o Płn Białorusi. Albo byłbym po prostu głupcem.
Historia zaczęła się od zagadkowego zniknięcia, zarówno notek jak i samego autora. Jednakże przed zniknięciem na moment pojawiło się tajemnicze zdjęcie podziemi. Wszyscy żyją w napięciu, gryzą paznokcie co się stało i nagle się pojawiam z nowym wpisem, po którym to dopiero następuje szok czytających.
Dokładnie taki jak u mnie.
Niezrażony niczym opowiadam co się wydarzyło, podając przy okazji kolejny trop-płn Białoruś (tajne źródło?), po którym wielu blogerów myśli jedno: "robi się ciekawie", "zaczęło się coś dziać".
Dziecko się poparzyło, ale nic nie nauczyło.
Przepraszam Cię Chips, nie jestem Broń Boże Twoim wrogiem. Po prostu krytycznie myślę. Nie kupuję Twojej historii. Wiem, wiem, nie muszę. -
@toor4610
I co ciekawe o czym wszyscy zapomnieli.
Na koniec notki chips prosil o nie komentowanie do czasu ukonczenia notki. -
@MMariola
-
@Liberta 09:25
pod pasem startowym na Okęciu?
Liberta, any airport runway is built to very strict requirements, to withstand impact way above (every day) max. takeoff loads of aircraft.
Airbus A380 has 560 TON take off load
Boeing 747 - 400 TON...
If there are some tunnels or other structures underground - they'd be several meters under.
Everything about airport, above and underground is per ICAO regulations. If somebody is interested in some tunnel - information has to be found in ICAO and other DOCUMENTATION - not in some photo X with light shining through hole in ground.
Story of Icarus, who discovered passion to find Truth about "katastrofa" only in late November 2011, wrote few comments, for which somebody wants to "burn" him --- please.
-
ALL
Znalazłam źródło zdjęcia:
http://www.hydrostop.pl/galerie/9-galeria-zdjec
"Hydroizolacja spodu płyty fundamentowej, lotnisko Okęcie, Warszawa 2007".
---
Co do dwóch tutek, proszę zerknąć do albumu -> patrz czas i miejsce wykonania zdjęć
http://clouds.web-album.org/album/22083,28-02-2010 -
@MMariola 15:36
Mam takie skojarzenie z opowiadań okupacyjnych rodziców co do historii @chipsa.
Jak kogoś gestapo szybko i bez specjalnych problemów wypuściło to był spalony (nawet jak nie sypał).
-
@MMariola
Co to za schemat?
Co Ci chodzi po głowie? -
@seaclusion
"....not in some photo X with light shining through hole in ground."
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Light of The Lord:)))))))))))))))) -
Wszyscy
Nie ma czasu. Nie chce nic narzucać, jestem tu gościem, trzeba wystosować oficjalne zapytanie do p. Antoniego, czy prowadzi dochodzenie, czy się bawi? Jak się bawi i nic nie może, niech się poda do dymisji. -
@wtc 154M
Kto to jest ten w niebieskim?
Łażący Łazarz - Nowy Ekran -
@intheclouds
JA MYŚLAŁEM, ŻE TO JAKIŚ KABARET...
-
@intheclouds
To kabaret. - Rozwiń.
-
@wtc 154M
Zdaje się, że tak właśnie to wygląda.
Chips pisze dalej, może warto przeanalizować to, o czym pisze? -
@bartoszl
Ja też w napad nie wierzę.
Dla mnie to też wygląda jak bajka.
No po prostu nie wierzę. -
@wtc 154M
Zapraszam więc na mój blog:) -
@Liberta
"Zapraszam więc na mój blog:)"
Ok.
Mam pierwsze pytanie. Co sądzisz o "Gazecie Warszawskiej".
Kto ją robi, za jakie pieniądze? -
@CyprianPolak
Czy są jakieś nowe wiadomości w związku z "apelem na pańskim blogu"? -
@Liberta
"Chips pisze dalej, może warto przeanalizować to, o czym pisze?"
Nie, nie warto. To lanser. -
@toor4610
Właśnie, tak.
Gdyby mnie takie ostrzeżenie spotkało, to wyjechałabym na dłuższy czas i przynajmniej na chwilę przerwałabym "nadawanie".
Ta historia z Chipsem jest więc mało wiarygodna, a wydaje mi się, że chodzi o to, by nam zwrócić głównie uwagę na wylot samolotów.
Chodzi o to, aby nas przekonać, że jednak samoloty wyleciały!
Już nawet dwa bliźniacze, ale wyleciały!
To oznacza, że samolot/samoloty z Okęcia nie wyleciały i tu trafiliśmy w samo sedno! -
Lądowanie bez skrzydła
Patrzę na to i oczom nie wierzę...co Wy na to?
-
@seaclusion
Well, and why the hole at the top of the tunnel?
Is the hole in the runway?
What rubbish!
and we have to believe?
I do not believe it!
We believe that the aircraft exploded and that's it, and that's the whole story!
This story for well-behaved children! -
@CyprianPolak, K. Cierpisz
CP, thanks for posting this.
Also Thank You and BRAWO to Mr. Krzysztof Cierpisz for analiza and for fighting this "intellectual syphilis", which is trying to spread internationally, under pretence of "expert analysis" by means of gross manipulation.
On "positive note":
Mr. Cierpisz,
G. Szuladzinski "Report" is not only "straszna bzdura" by itself, as you correctly pointed out, and "Autor NIE ma kontrolę nad tym tekstem" - as Author has no Aviation background, mind alone no background to make medical or psychological "conclusions" and obviously, only name is "attached" to this "report" that somebody else composed...
However G. Szuladzinski was persuaded to give his name to this insulting to human intelligence "Report", G. Szuladzinski doesn't seem to have much control over anything, even website, supposedly his. A website to go with all that "expertise and experience" has all attributes of being pseudo with funky smell to it.
Any serious potential client would run away after seeing website like this.
And for good reason:
http://www.simulate-events.com/home.html/
Company "Analytical Service Co" is not officially listed in Australia.
Phone number (same as FAX number) doesn't exist for that name/ or company name.
Best regards
-
@Liberta
"To oznacza, że samolot/samoloty z Okęcia nie wyleciały i tu trafiliśmy w samo sedno!"
Mam to samo zdanie. Żadne samoloty z delegacją do Smoleńska nie poleciały. Powinniśmy się zastanowić, czy nie zrobić wspólnie w ramach "Rozmów niedokończonych" w Radio Maryja audycji polemicznej co do ostatnich wniosków specjalisy p. Szuladzińskiego.
Myślałem o połączeniu na żywo z p. Krzysztofem Cierpiszem. Polemika na żywo. To jest do zrobienia. Nie można pozwolić, że ściemy w rodzaju "napadli mnie w domu i zabrali DVD i pentium 654675" były tolerowane na "głównym paśmie". -
@wtc 154M
Niesamowite, ten lot i lądowanie bez skrzydła.
A jednak można... -
@wtc 154M
Tak, taka audycja byłaby ciekawa.
Nie wierzę w opowieści niejakiego Chipsa.
Tematy się kończą, zainteresowanie słabnie, a na dodatek coraz mniej ludzi wierzy, więc potrzebny wstrząs.
I tutaj pojawia się niejaki Chips, napadnięty, pobity, ale nieustraszony bohater!
"Nadaje" dalej, ba nawet wyjawia tajemnice i wskazuje miejsce: płn. Białoruś!
A skąd Chips ma takie wieści?
Ano spotkał kolegę ze szkoły, a kolega pracuje w służbach i tak od słowa do słowa przy spoktaniu po latach wyjawia Chipsowi tajemnicę!
Chips natychmiast dzieli się swoją wiedzą ze wszystkimi blogerami.
Ale kolega namierza Chipsa i napada na niego i wali Chipsa w ...
Chips-bohater ledwo odzyskuje świadomość dopada do kompa i "nadaje" dalej!
"Były dwa samoloty, bliźniacze tutki. Jedna wyleciała z Okęcia, a druga z płn. Białorusi. Samoloty wyleciały napewno."
:))))))))) -
@zezorro
To może taki scenariusz by Ci odpowiadał:
Wyobraźmy sobie sprawę od strony zamachowców:
- Słuchaj Wania/John/Hans/Mundek (niepotrzebne skreślić) przed lotniskiem na Siewiernym jest taka łączka 60x200m - dobrze by było tam posadzić Tutkę.
- Ok. Ale obok jest stacja benzynowa, jakiś salon z samochodami i inne pierdoły - no musimy to precyzyjnie zrobić - damy radę?
- Co mamy nie dać! Musimy - przecież nie chcemy co by postronni cierpieli, no nie.
- Ale chłopaki - włącza się trzeci spec po zerknięciu w google maps - ta łączka przecież nie jest na osi pasa.
- No kurde faktycznie, ale wiecie co, tam taka brzoza stoi można zasymulować, że na niej skrzydło stracił i kurs zmienił.
- Ok. To musimy dwie bomby mu zamontować, no bo co będzie jak się za słabo rozwali albo za daleko poleci? Musowo - dwie muszą być.
- Ale jak to zsychronizować?
- Nie bój nic - chłopaki mają taki fajny program, chyba się nazywa Flight Symulator III, to wszystko wyliczą.
-Super, ty to masz łeb.
Idą montować bomby.
Kurtyna -
@Liberta
Chips zakpił sobie -
Wino Okęcie na każde przyjęcie
Nie wiem jak Wy ale ja piłem:)) Siara niesłychana to była. Taka jak opowieści chipsa i tamtej całej trolowni.
-
@zezorro
Robią z nas idiotów, ale wszystko do czasu.
My im tego nie wybaczymy.
"Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni!"
Nadejdzie czas rozliczeń! -
@piko
"Idą montować bomby."
I jeszcze dla pewności 5 kg trotylu dołożę!
:))))) -
@unukalhai
"Chips zakpił sobie"
Tak, ale sam tego nie wymyślił...
Szkoda, że im się pomysły kończą, bo było ciekawie. -
@Liberta
"Szkoda, że im się pomysły kończą, bo było ciekawie."
Nie udało się "va banque" to lecą "Nałkowską".....

"Napadnięty chips na Ulubionympaśmie" napisał....
"Nie pora snuć waśnie Vlad. Rozumie Twoją rozterkę.
Dopóki nie poznamy prawdy tak niestety będzie.
Wielu ludzi będzie się czuło skrzywdzonych, ale to nie my ani Ty - zgotowaliśmy im ten los. -
@wtc 154M
Co do "Gazety Warszawskiej", to ja nie znam, ale wiedzę uzupełnię i postaram się coś o niej napisać.
-
@Liberta 09:52, ALL
"sam tego nie wymyślił..."
You know saying: "Fooled me once - shame on YOU, Fooled me twice - shame on ME"....
About a month ago there was another story.
How in persuit of Truth, bohater-Chips contacted EuroControl.
---------------------------------------
CHIPS 4129 | 19.04.2012 11:41
Spróbuję dotrzeć do danych z CMFU
Na początek dla wszystkich garść info:
http://www.cfmu.eurocontrol.int/cfmu/gallery/content/public/library/handbook_supplements/basic_handbook/docu_atfcm_users_manual_latest.pdf
Wysłałem już zapytanie pod adres:
Email: cfmu.customersupport@eurocontrol.int
Nie sądzę abym dostał zadowalającą odpowiedź, ale spróbować chyba warto.
===========================================
It was unclear what exactly "zapytanie" was about, but it seemed like a good idea at a time.
I imagined, from Organization like EuroControl, reasonable respond time would be 24+ hours.
But within 2,5 hours Chips was already a receiver of prompt respond from EuroControl (below).
Text of respond seemed senseless: --
"aircraft operators asking (EControl) for their own flight data"??
Language of respond was "off", too...
No reference to orig. inquiry in respond....
I went to check it.
1. There is NO "Claire SIMONINI" in EControl (including email address with such name).
2. Tel: +32 2 729 98 51 - NO such number in EControl.
3. NO "Operational Monitoring & Reporting Unit" in Eurocontrol.
There is department "Network Operations Monitoring and Reporting", instead.
http://www.eurocontrol.int/articles/network-operations-monitoring-and-reporting
Nature of their work is reflected here:
http://www.eurocontrol.int/lists/nm-reports
====================================
CHIPS 4129 | 19.04.2012 14:11
Przyszła odpowiedź z Brukseli
We regret that we are unable to process your request. This information is confidential and only delivered upon official request by aircraft operators asking for their own flight data with an email address that is domain related and not internet based.
We sincerely hope that you will understand our position in this matter.
Best regards,
Claire SIMONINI
Directorate Network Management
Operational Monitoring & Reporting Unit
User Relations (DNM/OMR/USR)
Tel: +32 2 729 98 51
Fax: +32 2 729 90 20
E-mail: claire.simonini@eurocontrol.int
EUROCONTROL
96 Rue de la Fusée
B - 1130 Brussels
www.eurocontrol.int
_____________________________________________________________
tak jak się spodziewałem.
Nie składam jednak broni. Będę szukał innych dróg pozyskania informacji.
======================================
Claire SIMONINI is waiting to be found in Eurocontrol by typing name in Search Box, or by viewing:
EUROCONTROL AGENCY STRUCTURE:
http://www.eurocontrol.int/sites/default/files/content/documents/official-documents/brochures/the-eurocontrol-agency-structure.pdf
Personnel of Directorate Network Management, from where Chip "received" such expedited correspondence, is listed on Page 7/12 below:
http://www.eurocontrol.int/sites/default/files/content/documents/official-documents/brochures/the-eurocontrol-agency-structure.pdf
Maybe Claire Simonini is that woman, Chips "remembers" from attack?
:-))))))))))))))))) -
@bartoszl 11:28
Też tak sądzę, Chips zakpił sobie z poważnej sprawy.
Przedstawił nam bajkę zupełnie niewiarygodną.
To go dyskwalifikuje jako blogera poszukującego prawdy.
Pozdrawiam. -
@zezorro
Tak jest, to była próba ośmieszenia nas, wszystkich tych, którzy chcieliby wiedzieć, co się wydarzyło 10 kwietnia 2010r.
Ale tak naprawdę, to ośmieszyli sami siebie. -
Liberta czyż aby to nie jest
Mocno zastanawiające:
1.Jeżeli 96 osób leci samolotem to oznacza, że było co najmniej 96-ciu świadków doprowadzenia / dowozu tychże osób na Okęcie. Jeżeli ktoś sam dojeżdżał na lotnisko, to zostawia auto na parkingu – gdzie są ci świadkowie ???
2.To również oznacza 96 kart pokładowych – gdzie są te karty ???
3.Oprócz kilkunastu dziennikarzy rzekomo zapakowanych do JAK40, są dziennikarze pozostający w kraju i nagrywający moment wylotu delegacji – gdzie są ich nagrania???
4.Monitoring z Okęcia i monitoring z ulic Warszawy poprzedzające odlot delegacji – gdzie on się zapodział ???
N i e s a m o w i t e C I C H O S Z A -
Liberta - I jeszcze pewien wykaz:
Blogerzy którzy zaczęli się zbyt mocno tym tematem interesować:
1.http://polskeslaw406.salon24.pl/
ostatni wpis z dnia 10.10.2011
2.http://a-tem.salon24.pl/
ostatni wpis z dnia 16.04.2012
„Dziekuję za korespondencję, i za inspirujące mnie słowa i czyny.
Przerywam blogowanie i komentowanie na nieokreślony czas.”
A-TEM52919 | 16.04.2012 20:42
3. http://albatros.salon24.pl/
ostatni wpis z dnia 18.05.2012
„Na tym na razie kończę pisać o Smoleńsku.
Czas robi swoje i mam Nadzieję, że dojdziemy do Prawdy.” -
@wu tang
"1.Jeżeli 96 osób leci samolotem to oznacza, że było co najmniej 96-ciu świadków doprowadzenia / dowozu tychże osób na Okęcie. Jeżeli ktoś sam dojeżdżał na lotnisko, to zostawia auto na parkingu – gdzie są ci świadkowie ???"
A gdzie są te auta?
Czy ktoś słyszał, że kilkadziesiąt aut stało na parkingu przy Okęciu?
Czy ktoś słyszał, aby do Okęcia dojeżdżały autokary, czy busy?
Czy ktoś je widział jak jechały ulicami Warszawy? -
@wu tang
To ciekawe.
Znudziło im się, czy to inny powód?
Już nie chcą poznać prawdy? -
Wszyscy
Nie ma Ani Jednego zdjącia "samolotu uderzającego w WTC"
Dlaczego?
Bo samoloty były stworzone w programie graficznym.
Nie ma Ani Jednego zdjęcia "samolotu odlatującego z Okęcia"
Dlaczego?
Bo zostało stworzone w naszych głowach.
-
@wtc 154M, all
International News about aviation accidents ALWAYS state:
Departure Airport
Destination Airport etc.
Example:
Departure - Incheon International Airport
The Boeing Co. (BA) 747-400 aircraft was carrying two crewmembers and 58 tons of cargo to Shanghai from South Korea’s Incheon International Airport before problems with the controls...
Jul 28, 2011 6:40 AM ET
http://www.bloomberg.com/news/2011-07-28/asiana-boeing-747-freighter-crashes-in-korean-waters-correct-.html
On Apr. 10 2010 International News didn't even name Destination or Departure Airports:
NO Departure, No Destination Airport:
"CNN -- Polish President Lech Kaczynski was killed early Saturday along with his wife, several top military officials, and the head of the national bank when their plane crashed at a western Russian airport, officials said.
A spokesman for Poland's Foreign Ministry, Piotr Paszkowski, said earlier that it was probable that everyone on board was killed..."
Updated Apr 10, 2010 at 10:43 AM EDT
http://www.fox43.com/news/wpmt-polish-president-killed,0,103720.story -
@seaclusion
"On Apr. 10 2010 International News didn't even name Destination or Departure Airports:
NO Departure, No Destination Airport:"
Czyli nie są tacy mocni, jak tego nie załatwili. W papierach nie ma wypadku, tylko w naszych głowach.
No p. Antoni, czas końca bajek zbliża się. -
@wtc 154M
Wypadku żadnego nie było, bo i wylotu nie było.
Nie mógł się rozbić samolot, który w ogóle nie wyleciał!
NIE MA ŚWIADKÓW! -
@Liberta & all
Mam prośbę, spojrzyjcie na moje pierwsze notki i oceńcie.
Dzięki
piko.salon24.pl




647 tys. zł – msza za ofiary katastrofy na placu Piłsudskiego w Warszawie
6,16 mln zł – uroczystości pogrzebowe Lecha i Marii Kaczyńskich
3,4 mln zł – pogrzeby pozostałych ofiar
5,5 mln zł – wydały władze Krakowa na przygotowanie miasta do uroczystości
3 mln zł – władze Warszawy
272 tys. zł – kosztowało wykupienie miejsc na cmentarzach dla ofiar katastrofy
1,6 mln zł – pomnik ofiar katastrofy na Powązkach
169 tys. zł – sarkofag prezydenckiej pary na Wawelu
3 mln zł – budowa pomników nagrobnych pozostałych ofiar
65 tys. zł – 105 urn onyksowych,które po napełnieniu ziemią z miejsca katastrof zostały przekazane m.in. rodzinom ofiar
40 tys. zł – wysokość jednorazowego wsparcia, które dostała każda z rodzin ofiar katastrofy na mocy decyzji rządu (łącznie 3,8 mln zł)
2 tys. zł miesięcznie – przyznał premier jako renty specjalne 73 osieroconym dzieciom (trojgu niepełnosprawnym dożywotnio, pozostałym do ukończenia 25 roku życia)
2–3 tys. zł – dożywotnie renty dla 11 niepracujących współmałżonków ofiar
4 tys. zł miesięcznie – renty dla 4 żon, które pozostały same z trójką lub większą liczbą dzieci
800 zł – 2 tys. zł miesięcznie – 3 renty dla rodziców ofiar
6,4 tys. zł – zasiłek pogrzebowy w maksymalnej kwocie (otrzymały wszystkie rodziny, mimo że pogrzeby odbyły się na koszt państwa).
100 mln zł – tyle według szacunkowych danych wyda rząd na zadośćuczynienia dla rodzin ofiar katastrofy (ocenia się, że uprawnionych do zadośćuczynienia będzie 300–400 osób, a jedno zadośćuczynienie wyniesie około 300 tys. zł).