Wydana w 2006 roku książka autorstwa szefa Instytutu Ziemii na Columbia University to fascynująca podróż po wyzwaniach rozwojowych dla świata w najbliższych dziesięcioleciach. To również wyrzut sumienia dla świata zachodniego, pokazujący, jak niewiele trzeba uczynić, aby rozpocząć realną zmianę. Idącą znacznie dalej niż zwycięstwo Obamy w wyborach prezydenckich. Jeffrey Sachs stawia ambitny cel dla naszego pokolenia: jest nim likwidacja skrajnego ubóstwa, czyli sytuacji w której ludzie umierają z głodu i łatwo uleczalnym chorób. Autor twierdzi, że przy przeznaczaniu w 0,7 proc. PNB w skali roku przez najbardziej rozwinięte kraje świate i udziale najbogatszych ludzi świata i międzynarodowych koncernów jest to możliwe. Sachs przeprowadza nas przez próby przeprowadzenia reform w różnych krajach. Pisze o roli warunków geograficznych w Boliwii, rozsądku polskich reformatorów przygotowujących transformację gospodarczą i zablokowaniu reform przez twardogłowych i oligarchów w Rosji. Sachs zabiera nas w wędrówkę po historii Indii ukazując destrukcyjną rolę Kompanii Wschodnioindyjskiej i korony brytyskiej i wyzwalanie się różnymi metodami hindusów spod obcego jarzma. Podziwia chiński eksperyment, widząc na jego końcu demokrację i pluralizm polityczny. Świat widziany przez Sachsa to naczynia połączone. Tu nie ma prostych recept. Równie ważne są warunki geograficzne i klimatyczne, dojrzałość systemów politycznych jak i kwestie kulturowe. Sachs uważa, że najbiedniejsze kraje będące w pułapce ubóstwa się same nie podniosą. Bez aktywnej roli donatorów, Afryka nie będzie w stanie wydostać się z obecnej nędzy i zbudować odpowiedniej infrastruktury, systemów oświaty i opieki zdrowotnej i walczyć z malarią i AIDS. Sachs dostrzega również rolę ruchu alterglobalistycznego, który zmusza państwa i korporację do dbania o środowisko naturalne i standardy pracy. Jednak alterglobaliści, zdaniem Sachsa, mają nieaktualne recepty. Powinni raczej zabiegać o rozszerzenie globalizacji i inwestycje wielkich korporacji w krajach najbardziej zapuszczonych. Lektura książki "Koniec z nędzą" to fascynująca lektura, która każe spojrzeć na świat z perspektywy dalszej niż czubek własnego nosa. Warto też przeczytać Sachsa, bo to w końću człowiek, który przygotował nam (w zgodnej ocenie komentatorów z sukcesem) reformy rynkowe w 1989 roku i trochę mu zawdzięczamy. Przedmowę do ksiązki napisał Bono, wokalista U2, który od lat walczy wspólnie z Sachsem o większe wsparcie dla niskorozwiniętych krajów przez potęgi gospodarcze.
150
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)