Warszawa, 29.05.2008
Szanowny Pan Donald Tusk,
Prezes Rady Ministrów,
Warszawa
LIST OTWARTY
Aby odróżnić reformy Pana rządu, rzekomo wolnorynkowego, od dokonań skrajnych populistów, trzeba zapewne jakiegoś politycznego kipera.Populiści przynajmniej mieli pewną skromność, bali się podnosić rękę na liberalizujące rynki zapisów. Pan zaś nie ma zahamowań by wymazywać prawdziwie liberalne prawa w tym kraju. Niszczy Pan bezwzględnie to o co skutecznie zabiegli prawdziwi, a nie przemalowani w konserwatywne barwy jak Pan, liberałowie.
W Polsce tworzą Państwo ustawę, która przekazując spółkę PKP Przewozy Regionalne w ręce samorządów kończy erę rozpisywania przetargów o obsługę linii kolejowych- model organizacyjny który od lat sprawdza się w liberalnej części Europy, posiadających świetne koleje, i dających swym podróżnym bardzo dobry stosunek ceny do jakości. W Polsce nie będzie już tak jak w Niemczech, Czechach, Szwecji, Wielkiej Brytanii etc. Kończą Państwo dopiero co rozpoczętą liberalizację tego rynku.
Ja w dokonaniach Pana rządu w dziedzinie kolei widzę wielkie i bezwzględne oszustwo pasażerów. Bezwzględne oszustwo dokonane przez polityka, który miał czelność oferować w kampanii wyborczej produkt opakowany w hasła liberalne, a w środku zawierający te same bezczelne i skorumpowane grupy lobbingowe które od lat paraliżują polską gospodarkę. Pana nowe ustawy znoszą one dopiero co narodzoną w bólach konkurencję na liniach kolejowych, system w którym to samorząd mógł wybierać przewoźników w mechanizmach przetargów. W praniu, w efektach Pana działalności okazał się Pana rząd
najbardziej szkodliwym dla branży kolejowej w historii ostatnich 10 lat reform. Inne rządy, antyliberalne w swojej kampanii wyborczej, jednak liberalizowały ten rynek, stwarzały możliwości konkurencji. Pana rząd jednym ciągiem te reformy przekreśla, robi wielki krok wstecz.
Czy Pan, postępując w ten sposób, jest politykiem uczciwym? Każda siedząca w tej banży osoba wie że z Pana ekipą rządzącą do tego rynku wraca ten sam stary układ "branżowych ekspertów", powiązany personalnie z różnymi osobami w zarządach państwowych spółek kolejowych.
Wraca ekipa kolesiów. Ona przyszła bronić monopolu przed demontowaniem go przez wchodzące na polski rynek spółki wożące pasażerów lepiej i taniej niż monopol PKP. Pana gra jest przykładem gry cynicznego polityka grającego pod dyktando swoich lobbies. Jeśli nawet jest Pan uczciwy, to nie umie się im Pan przeciwstawić, i przez to niszczy Pan rachityczny rynek w tej branży.
Jeśli Pan ze zdziwieniem reaguje na ten tekst, to jest Pan politykiem który nawet nie ma pojęcia o skutkach prawnych ustaw które firmuje Pana własny rząd. Oszukują Pana jego własni współpracownicy, chroniący posady swoich kolegów. Ustawa, jaką przygotowano, tak naprawdę chroni lobby nieudolnych dyrektorów PKP, którzy po przejęciu ich monopolu przez samorządy nie stracą pracy, co byłoby nieuniknione w przypadku nasilenia się walki konkurencyjnej na polskim rynku kolejowym w systemie w którym to samorządy wyszukują najlepszych przewoźników w drodze przetargu.
Pod Pana rządami powstaje największa jak dotychczas laurka prawna dla lobby PKP, w które wg mnie uwikłani są eksperci z ministerstwa których Pana rząd zatrudnił. Obojętnie, czy Pan to wie, tudzież jeśli Pan tego nie jest świadomy, to świadczy to fatalnie przeciw Panu. To tylko symptom tego że albo nie kontroluje Pan w ogóle procesów wokół siebie, albo Pana "liberalizm" jest przykrywką dla niejawnej ale bezwzględnej gry przeciwko interesowi ludności tego kraju.
Widząc Pana grę, czekam końca Pana rządów, nie sądzę że będzie on chlubny. Nie ma bezpłatnego lunczu, za grę na rzecz lobbies jaką Pan prowadzi ktoś zapłaci, i będą to wyborcy. Mam nadzieję że kiedyś, po wprowadzenu demokratycznej ordynacji wyborczej w tym kraju wyrównującej szanse nowopowstałych i ustabilizowanych partii do władzy w tym kraju dojdą prawdziwi liberałowie. Jak na razie, Pana wyczyny są tylko przykładem skutków braku demokratycznego mechanizmu checks and balances .


Komentarze
Pokaż komentarze