Postwykształciuch Postwykształciuch
86
BLOG

Tak mi się skojarzyły fakty

Postwykształciuch Postwykształciuch Polityka Obserwuj notkę 3

Czy ktoś już o tym pisał?

Gdyby premier Donald Tusk nie zrzekł się kandydowania na stanowisko prezydenta, to w tych nadzwyczajnych wyborach musiałby startować przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wówczas w dwóch debatach telewizyjnych spotkałby się żałobnik z osobą, która:

  • zarządziła oddzielne obchody w Katyniu 7 kwietnia
  • do której pośrednio skierowane były słowa "To wynik waszej zbrodniczej polityki, nie kupiliście nowych samolotów."
  • jest odpowiedzialna politycznie, a może nawet karnie za zaniedbania w organizacji transportu samolotem rządowym
  • obściskiwała się z Putinem nad ciałem jego brata

Pojdźmy dalej tym tropem. Gdyby prawybory w PO wygrał minister Sikorski, to w dwóch debatach telewizyjnych Kaczyński spotkałby się z osobą, która:

  • współorganizowała oddzielne obchody w Katyniu 7 kwietnia
  • pośredniczyła (MSZ) w organizacji obchodów w Katyniu 10 kwietnia
  • do której bezpośrednio skierowane były  słowa "To wynik waszej zbrodniczej polityki, nie kupiliście nowych samolotów."
  • jest odpowiedzialna politycznie, a może nawet karnie za zaniedbania w organizacji transportu samolotem rządowym (MSZ)

Marszałek Komorowski okazał się być kandydatem, któremu nie można nic w tym zakresie zarzucić. On tylko siedział w Sejmie.

Nie mówię, że to są jakieś dowody. Chodzi mi raczej o przemyślenie alternatywnej wersji historii, w której  kampania wyborcza musiałaby wyglądać inaczej. Np. Tusk musiałby startować w wyborach obciążony zarzutami politycznymi (jak wyżej) albo musiałby się zrzec kandydowania po 10 kwietnia, co też zrobiłoby bardzo złe wrażenie, jak przyznanie się do błędu.

Przypomnę, że nie mieliśmy ani jednej dymisji w rządzie, bo to byłoby takie quasi-przyznanie się do winy. Ministrowie są dymisjonowani przy średniej wielkości aferach, żeby załagodzić opinię publiczną. Ale przy bardzo dużych aferach dymisja bardziej szkodzi niż pomaga. I w tym sensie zrezygnowanie z kandydowania również szkodzi.

Druga alternatywna wersja historii jest taka, że kandydatem PO jest Tusk, a w Smoleńsku giną obaj Kaczyńscy. I co wtedy? Kto kandyduje z PIS?  Ziobro? Kto wygrywa wybory?

Dobro Ojczyzny najwyższym nakazem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka